Gdańsk: UCK wygrywa konkurs i... znika ze strony funduszu

Dorota Abramowicz
Ogłoszenie o wybraniu Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w konkursie ofert pojawiło się na stronach NFZ w piątek, około godz. 12. Kilkadziesiąt minut później zniknęło. Według dyrekcji UCK, ten wydruk ogłoszenia jest dowodem na zwycięstwo w konkursie
Ogłoszenie o wybraniu Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w konkursie ofert pojawiło się na stronach NFZ w piątek, około godz. 12. Kilkadziesiąt minut później zniknęło. Według dyrekcji UCK, ten wydruk ogłoszenia jest dowodem na zwycięstwo w konkursie
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne wygrało konkurs na nocną i świąteczną opiekę w Gdańsku - wynikało z obwieszczenia zamieszczonego w piątek na stronie internetowej pomorskiego oddziału NFZ. Po niecałej godzinie wynik konkursu zniknął jednak z sieci, a w poniedziałek okazało się, że zwycięzcą jest przychodnia na Morenie.

- To, co się wydarzyło, jest niezgodne ze wszelkimi procedurami - mówi Tadeusz Jędrzejczyk, wicedyrektor ds. medycznych UCK (poprzednio - wicedyrektor pomorskiego oddziału funduszu). - Wszystkie umowy otrzymujemy przez zamieszczenie na stronie internetowej Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, a za takim upublicznionym ogłoszeniem idą pieniądze. Dla nas konkretnie to pół miliona złotych rocznie.

Gdańsk: Przychodnia "Morena" wygrała konkurs

Pracownicy UCK zdążyli przed zniknięciem wydrukować ogłoszenie ze strony pomorskiego oddziału funduszu. Teraz twierdzą, że wydruk ten może być dowodem w sprawie.

- Stoimy na stanowisku, że to my jako pierwsi otrzymaliśmy umowę na świadczenie nocnej i świątecznej opieki - twierdzi dyrektor Jędrzejczyk. - Odrzucenie oferty jest bezprawne, bo nastąpiło po rozstrzygnięciu postępowania.

Zgodnie z przepisami obowiązującymi Narodowy Fundusz Zdrowia, komisja konkursowa najpierw przyjmuje oferty, które następnie przechodzą przez wszystkie etapy postępowania konkursowego. Ostateczny werdykt to - po podpisaniu przez dyrektora oddziału - oficjalne opublikowanie na stronie internetowej ogłoszenia o rozstrzygnięciu postępowania. Upublicznienie danych zwycięzcy kończy wszelkie spekulacje.

Dlaczego Uniwersyteckie Centrum Kliniczne zniknęło tajemniczo z oficjalnej strony NFZ?
- To był błąd techniczny - wyjaśnia Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego oddziału funduszu. - Rzeczywiście, w piątek takie ogłoszenie pojawiło się na jakiś czas na naszych stronach bez rozstrzygnięcia przez komisję. Konkurs ostatecznie rozstrzygnięto w poniedziałek, a oferta UCK została odrzucona. I nie ma w tym żadnych podtekstów.

Według rzecznika, przyczyną przegranej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego jest jego lokalizacja. Konkretnie - dzielnica Aniołki, która tak naprawdę należy do rejonu Wrzeszcz-Śródmieście. Tam zwycięzcą konkursu na nocną i świąteczną opiekę została już przychodnia przy ul. Aksamitnej. A UCK startowało w konkursie dla dzielnic Siedlce - Suchanino.

- Wprawdzie pacjenci mogą sami wybierać punkt, gdzie będą zgłaszać się nocą i w święta do lekarza, ale staraliśmy się, by wybrane placówki były rozmieszczone równomiernie - wyjaśnia Szymański. - Stąd decyzja o przyznaniu kontraktu przychodni na Morenie.

Dyrektora Jędrzejczyka nie przekonuje ta argumentacja.
- Zgodnie z tą tezą powinniśmy występować z ofertą dla mieszkańców Sobieszewa, czyli Śródmieścia, a nie dla Siedlec, z którymi graniczy Uniwersyteckie Centrum Kliniczne - twierdzi. - Jeśli to był błąd techniczny, to bardzo poważny. Nie wykluczam, że owo cudowne zniknięcie ogłoszenia było próbą zamiecenia czegoś po dywan. Czego? Sprawa jest zbyt wielkiej wagi, by przejść nad tym do porządku dziennego.

Elżbieta Rucińska-Kulesz, była szefowa gdańskiego NFZ, potwierdza, że zamieszczenie ogłoszenia na stronie internetowej pomorskiego oddziału funduszu oznacza ostateczne rozstrzygnięcie wyników konkursu.

- Ogłoszenie pojawiło się i zniknęło? Nie znam takiego przypadku w ramach pomorskiego oddziału NFZ, a nawet od 1999 roku, czyli od początku funkcjonowania Kas Chorych - dziwi się Rucińska-Kulesz. - "Powieszone na stronie" rozstrzygnięcie postępowania jest święte. Wisi, jest podpisane, upublicznione. Koniec.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jola

Miał być rynek, lepsza jakość, pieniądz za pacjentem.... a jak powstał potwór NFZ-u tak trwa mimo obietnic polityków. Pani dyrektor to też działa jak za PRL-u. Dajemy komu lubimy

H
HESIA

w gdanskim nfz nikt nie panuje nad tym co się robi i mówi. już pora żeby wkroczył nik lub ktoś kompetentny. czyżby madrzy ludzie wyjechali z POLSKI? I POWOLUJE SIE NA STANOWISKA LUDZI Z ŁAPANKI?

z
zaniepokojony

to jak, są SŁUŻBY w tym kraju czy nie ma???

z
zdziwiony

Jak to znika? W przyrodzie nic samo nie znika ! Ktoś to "zniknął" i tyle. Do prokuratora to należy zgłosić i tyle.
Co za paranoja, na tym samym portalu czytam, że Kawińska to według Prezesa taki świetny dyrektor.
A wtóruje mu Karpiński, że to taka kompetentna osoba.
Czy ktoś w końcu powie prawdę, czy nie ?
Kawińska została z hukiem zwolniona z NFZ w 2006 roku, właśnie za beznadziejną postawę wobec świadczeniodawców i za brak kompetencji.
I to dziś jest według Prezesa wymarzona kandydatka na nowego dyrektora na Pomorzu.
Najpierw przez 2 lata Pieńkowska, a teraz Kawińska.
PO dostanie za swoje na jesień przy urnach.

Z
Zygmunt Stolarz

Przecież to wymaga dogłębnej kontroli,jaki jest numer do CBA?
A może panowie z CBA sami się zreflektują

Dodaj ogłoszenie