Gdańsk: Tadeusz Huciński wrócił do pracy w AWFiS i... został zawieszony

red
Pełnomocnik J. Kaczmarek ( z prawej) nie został wpuszczony na spotkanie z rektorem
Pełnomocnik J. Kaczmarek ( z prawej) nie został wpuszczony na spotkanie z rektorem T.Bolt
Po piątkowej decyzji Sądu Okręgowego w Gdańsku dr hab. Tadeusz Huciński zgłosił gotowość do pracy w Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. Nie podejmie jednak pracy, ponieważ obecny rektor uczelni prof. Waldemar Moska wręczył mu decyzję o zawieszeniu w pełnieniu obowiązków nauczyciela akademickiego.

Wrócił do pracy, ale po chwili został... zawieszony. Przez najbliższe pół roku Tadeusz Huciński, były rektor gdańskiej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu będzie pobierał połowę uposażenia, nie będzie też prowadził zajęć dydaktycznych. To efekt kilkuminutowego spotkania z Waldemarem Moską, obecnie zarządzającym uczelnią.

Huciński pojawił się w poniedziałek na AWFiS-ie po korzystnym dla niego wyroku Sądu Okręgowego. Sędzia oddalił w piątek apelację akademii. Tym samym orzeczenie sądu I instancji stało się prawomocne i ostateczne - Huciński miał wrócić do pracy, a uczelnia została zobowiązana do wypłaty zaległego wynagrodzenia.

- Nie pozwolono nawet wejść mojemu pełnomocnikowi, prokuratorowi Januszowi Kaczmarkowi. Byłem pełen dobrej woli, by po rozstrzygnięciach sądowych zakończyć wewnątrzuczelniane waśnie. Niestety, spotkałem się z kolejnym przejawem arogancji i z kolejną szykaną - komentował Tadeusz Huciński tuż po wyjściu z rektoratu.

- Na spotkanie zapraszałem wyłącznie doktora Hucińskiego - podkreśla Waldemar Moska, zaznaczając, że celem spotkania było tylko wręczenie pisma informującego o zawieszeniu w czynnościach służbowych. Rektor podkreślił, że decyzja o zawieszeniu związana jest z toczącym się przeciwko Hucińskiemu postępowaniu dyscyplinarnemu.

- To dziwna sytuacja, gdyż z pisma wynika, że zarzuty są "bardzo poważne", ale nie zostały one nawet określone - mówi Janusz Kaczmarek, b. minister i prokurator generalny, będący pełnomocnikiem Tadeusza Hucińskiego.

Sam Huciński podkreśla, że nie wie o co jest obwiniany, ani kiedy rozpoczęło się postępowanie przeciwko niemu.

Czytaj także: Gdańsk: Huciński ma dalej wykładać w AWFiS

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelnik

No to Uczelnia ma problem a Pan Tadeusz Huciński szczęście. Kaczmarek to dobry prawnik. Będzie ciekawie.

P
Prawy

Widać,że Pan Huciński powoli wygrywa z układem na uczelni.

K
Khi, khi, khi...

Pan Tadeusz H., jak zwykle jest zaskoczony i twierdzi, że nic nie wie o postępowaniu dyscyplinarnym(zawsze kłamstwo było jego najpoważniejszą bronią; korzystał z niej przy każdej okazji pomawiając wszystkich swoich oponentów) . Przecież już dośc dawno skutecznie zostało mu dostarczone zawiadomienie o postępowaniu. I jeszcze jedno, ten osobnik ma czelnośc mówienia o szykanach, jakie go dotykają. To co się dzieje jest konsekwencją jego szkodliwej działalności wobec uczelni za czasów kiedy przypadkowo dano mu władzę. To co teraz się dzieje, to nic w porównaniu z metodami, które stoswał w najpodleszej formie przpominającej czasy SB-cji lat PRL-u.

Dodaj ogłoszenie