reklama

Gdańsk: Strzelanina w drukarni na Suchaninie (zobacz galerię)

Paweł RydzyńskiZaktualizowano 
Policja na miejscu strzelaniny przed drukarnią na Suchaninie. fot. Grzegorz Mehring
Sześć kul trafiło w nogi 39-letniego właściciela drukarni na gdańskim Suchaninie. Mężczyzna przeżył, ale w ciężkim stanie przebywa w szpitalu.

Do zdarzenia doszło we wtorek ok. godz. 8.10, w momencie gdy mężczyzna wchodził do budynku przy ul. Schuberta. Strzały padły z odległości ok. 30 metrów - prawdopodobnie zamachowiec celował z pobliskiego pagórka.

- Ranny to 39-letni właściciel drukarni. Został przewieziony do Kliniki Chirurgii Urazowej w gdańskim Szpitalu Uniwersyteckim. Ze względu na dobro śledztwa nie mogę nic więcej powiedzieć - taki komunikat usłyszeliśmy od sierż. Aleksandry Malinowskiej, rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Sprawę przejęła Komenda Wojewódzka.
- To delikatna sprawa. Jeśli ktokolwiek był świadkiem zdarzenia albo ma informacje, które pomogą złapać sprawcę, prosimy o kontakt - apeluje nadkom. Jan Kościuk z KWP Gdańsk. - Zapewniamy anonimowość - zaznacza.

Policja nie chce na razie mówić o ewentualnych przyczynach strzelaniny ani o tym, czy ofiara była wcześniej znana organom ścigania.

- Ze względu na dobro śledztwa o jego szczegółach będziemy informować najwcześniej w środę - mówi sierż. Malinowska.

Jeszcze kilka godzin po zamachu policjanci z psami przeczesywali pobliski pagórek. Wzniesienie chronią drzewa i wysokie krzaki.

Samo wejście do drukarni znajduje się w odległości ok. 100 m od ulicy, w zagłębieniu, w zasadzie na uboczu.

- Nic nie słyszałam, aczkolwiek mamy dźwiękoszczelne szyby, więc trudno powiedzieć, czy strzały były z tłumikiem, czy bez. Nie było natomiast samochodów odjeżdżających z piskiem opon, nerwowo biegających ludzi. O wszystkim dowiedzieliśmy się po przyjeździe policji - mówiła nam wczoraj pracownica pobliskiej firmy, prosząc o niezdradzanie nazwiska i nazwy zakładu.

- Nawet nie wiemy, o kogo chodzi. Właściciel? To mnie pan zaskoczył. To miły człowiek. Trudno mi jednak coś więcej o nim powiedzieć, bo nie utrzymujemy bliższych kontaktów - dodał pracownik innej firmy.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie