Gdańsk: Śruba była przyczyną wypadku tramwaju?

Anna Werońska
Tramwaj linii 7 zostanie naprawiony i powróci na tory
Tramwaj linii 7 zostanie naprawiony i powróci na tory Anna Werońska
Choć protokół z ekspertyzy dotyczącej wypadku tramwaju przy ul. Jana z Kolna nie został jeszcze oficjalnie zatwierdzony przez dyrektora Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku, wiadomo już, że przyczyną wypadnięcia z szyn nie był zły stan techniczny pojazdu. Nieoficjalnie mówi się też, że przyczyną wykolejenia tramwaju był twardy element, który znalazł się w wyżłobieniu szyn.

Podobne hipotezy zakładali eksperci tuż po uderzeniu tramwaju w kamienicę na rogu ul. Robotniczej i Jana z Kolna. Wówczas powodem wykolejenia miał być jednak kamień znajdujący się na torach.

- Najprawdopodobniej był to bardzo twardy element, który wpadł w wytłoczenie w szynach - mówi jeden z pracowników ZKM. - Możliwe, że była to twardsza od kamienia metalowa śruba lub inny, podobny niewielki przedmiot.

Tramwaj wbił się w ścianę budynku przy ul. Jana z Kolna w Gdańsku (ZDJĘCIA)

Wzdłuż ul. Jana z Kolna poprowadzone są bowiem tzw. szyby żłobkowe, posiadające w środku wąską przerwę, w której koło napotkało na opór. Taka sytuacja byłaby niemożliwa, gdyby tramwaj jechał po szynach kolejowych, które składają się z jednej części i zazwyczaj są instalowane w miejscach, gdzie torowisko znajduje się bezpośrednio w jezdni.

Tramwaj przez ostatnie dwa tygodnie badała specjalnie powołana komisja, która wbrew początkowym prognozom ustaliła, że skład nie zostanie oddany do kasacji. - Z badania wynika, że będzie można go naprawić, więc obecnie szukamy wykonawcy - informuje rzecznik prasowy ZKM w Gdańsku Izabela Kozicka-Prus.

Osobne dochodzenie cały czas prowadzi również gdańska drogówka. - Sprawa jest w toku i na razie nie możemy ujawniać informacji - mówi jednak podkom. Magdalena Michalewska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Do wypadku doszło 15 lutego ok. godz. 8 rano. Nikt nie został poważnie ranny, choć strażacy musieli rozciąć zgniecioną kabinę motorniczego, by wydobyć z niej kobietę, która prowadziła tramwaj, a dwóch pasażerów z urazami głowy przewieziono do szpitala na obserwację.

Budynek, w który uderzył tramwaj, należy do Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych i w przyszłości ma zostać rozebrany.

W miejscu, w którym stoi, będzie bowiem przebiegać Nowa Wałowa. Po wypadku inspektor Powiatowego Nadzoru Budowlanego sprawdził balkon, o który zahaczył tramwaj, lokal użytkowy na parterze oraz 27 mieszkań.

- Tramwaj zniszczył okna i tynk, ale do poważniejszych uszkodzeń nie doszło - mówi rzecznik GZNK Tadeusz Piotrowski. - Zgłosiliśmy wypadek do ubezpieczyciela, który pokryje wyrządzone straty.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
benz

czy to ten złotówa spod galerii bałtyckiej?

M
Miłośnik tramwajów

Interesujące jest, czy komisja badająca przyczyny wypadku ustaliła z jaką prędkością poruszał się pojazd i jaki miało to wpływ na skutki wykolejenia.