reklama

Gdańsk: Sekcja charytatywna "Dary" uratowana

Magda PopekZaktualizowano 
Seniorki z "Darów" już od wczoraj informują mieszkańców o wznowieniu działalności ich sekcji
Seniorki z "Darów" już od wczoraj informują mieszkańców o wznowieniu działalności ich sekcji Grzegorz Mehring
W piątek sekcja charytatywna "Dary" dostała zielone światło od prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, a w poniedziałek zaczęła znów działać.

Przez trzy miesiące seniorki z "Darów" nie mogły pomagać. Sekcję zawiesił Klub Inteligencji Katolickiej, w ramach którego działała. Panie pozbawione zostały prawa do prowadzenia kwesty i do sprzedawania otrzymanych od ludzi rzeczy. Nie mogły też realizować swojego najważniejszego celu - przekazywać pieniędzy na obiady w szkołach dla ubogich dzieci z Wrzeszcza. Wszystko dlatego, że po 20 latach ich działaności, urząd skarbowy uznał, że nie mogą sprzedawać przynoszonych przez ludzi używanych przedmiotów, a uzyskanych w ten sposób pieniędzy przekazywać na dożywianie dzieci. Prezes KIK uznał, że zamiast dopełnić dodatkowych formalności, łatwiej będzie sekcję zamknąć.

Jednak w poniedziałek seniorki z "Darów" znów ruszyły do pomocy. A mogły to zrobić dzięki wsparciu innych. - Gdybyście nie nagłośnili tej sprawy w gazecie, nas już by tu nie było - mówi ze łzami w oczach Halina Stańczyk, wiceprezes sekcji. - Dzięki temu, że nasza sprawa stała się głośna, znalazło się wiele osób, które zechciały nam pomóc.

Z obietnicy wsparcia wywiązał się prezydent Paweł Adamowicz, który kilkanaście dni temu zapewnił nas, że nie pozwoli skrzywdzić seniorek. - Znam te panie osobiście, w ubiegłym roku wręczałem im dyplom z okazji 20-lecia ich pięknej działalności. Niech tylko się do mnie zgłoszą, a coś poradzimy - zapewnił.

- W piątek razem z Tadeuszem Lenem, prezesem Fundacji "Droga", pojechaliśmy na spotkanie z prezydentem Adamowiczem - mówi Halina Stańczak. - Fundacja "Droga", która też zajmuje się pomocą biednym, wzięła nas pod swoje skrzydła, ale musi poszerzyć zakres swojej działalności. Pan prezydent obiecał, że już w najbliższym tygodniu zostanie to załatwione, a nam pozwolił zacząć normalnie działać już od poniedziałku. Wiele osób nam pomogło i wszystkim gorąco dziękujemy - dodaje.

Seniorki z sekcji potrzebują już tylko jednego. - W tym tygodniu chcemy trochę odremontować nasz lokal, więc raz jeszcze zwracamy się do życzliwych ludzi z prośbą o pomoc. Potrzebujemy niewiele - trochę farby i silne ręce, które pomogłyby nam pomalować lokal - prosi Halina Stańczyk.
Działaczki z "Darów" nie zasypiają gruszek w popiele. Po piątkowym spotkaniu już wczoraj były gotowe do pracy. Przygotowały ulotki informujące o wznowieniu działalności, zawierające też prośbę do ludzi dobrej woli o przekazywanie im zbędnych ubrań i przedmiotów domowego użytku.

Z darami na Klonową
Siedziba sekcji "Dary" nie zmieniła adresu. Panie nadal będą działać przy ul. Klonowej w Gdańsku Wrzeszczu, od poniedziałku do piątku w godz. 11-17.
Seniorki apelują, by wszyscy, którzy mają używaną odzież, buty, koce, sprzęd domowy, zabawki i inne rzeczy, które im nie są już potrzebne, a komuś innemu mogłyby się przydać, przynosili je do nich. Część z przekazanych przedmiotów trafi nieodpłatnie do bezrobotnych, reszta zostanie sprzedana, a dochód ze sprzedaży seniorki przekażą na obiady w szkołach dla dzieci z ubogich rodzin.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie