reklama

Gdańsk: Sanepid sprawdza szkoły

Ewelina OleksyZaktualizowano 
Inspektor Halina Babicz z sopockiego sanepidu sprawdza, czy łazienka w Gimnazjum nr 2  spełnia standardy higieny
Inspektor Halina Babicz z sopockiego sanepidu sprawdza, czy łazienka w Gimnazjum nr 2 spełnia standardy higieny Tomasz Bołt
Powiatowe stacje sanitarno- epidemiologiczne na terenie całego Pomorza przez najbliższy tydzień sprawdzą, czy w szkolnych toaletach jest mydło, ręczniki, suszarki, bieżąca woda i papier toaletowy. Wszystko w ramach patrolowania sytuacji związanej z coraz szybciej rozprzestrzeniającą sie grypą.

- Od poniedziałku wyruszyliśmy do szkół, by skontrolować dostępność środków higieny - mówi nam Brygida Grabowska, kierownik Sekcji Higieny Dzieci i Młodzieży w gdańskim sanepidzie.
Gdańskie szkoły kontrolują na razie cztery inspektorki.

- Ciężko powiedzieć, ile szkół dziennie uda nam się sprawdzić. Zależy to od tego, czy dopatrzymy się jakichś nieprawidłowości, czy nie. Zasada jest jednak taka, że jedna osoba przeprowadza jedną kontrolę dziennie - tłumaczy Grabowska i zaznacza, że wszystkich 147 szkół na pewno sprawdzić przez tydzień się nie da.

Dlatego akcja będzie kontynuowana w kolejnych tygodniach.
Kontrolę stanu sanitariatów ma już za sobą gdańska Szkoła Podstawowa nr 57 przy ul. Aksamitnej. - Na szczęście wszystko u nas w porządku. Łazienki są odremontowane i czyste. Są i ręczniki do wycierania rąk, i papier toaletowy, wiszą dozowniki z mydłem w płynie, a tam, gdzie go nie ma, mamy mydło w kostce. Zapasy uzupełniamy na bieżąco - zaznacza Józef Czerwiński, dyrektor SP 57.

Sopot także sprawdza jedną szkołę po drugiej. Wczoraj na celowniku było m.in. II LO przy al. Niepodległości oraz Gimnazjum nr 2 przy ul. Wejherowskiej.

- W toaletach wszystko jest jak być powinno, a nasi uczniowie i nauczyciele chorują sporadycznie - podkreśla Jolanta Niewadzioł, dyrektor Gimnazjum nr 2.

W Gdyni wyniki poniedziałkowych wizytacji będą znane dopiero we wtorek. - Przy okazji poprzednich kontroli nie dopatrzyliśmy się nigdzie rażących uchybień. Teraz liczymy na to, że będzie podobnie - mówi Tomasz Kiliński, dyrektor PSSE Gdynia.

W powiecie sławieńskim sprawdzanie szkół zaczęło się od Darłowa. Kompleksowe wyniki będą znane w czwartek. W teren ruszyli też inspektorzy powiatu kościerskiego. W planach jest sprawdzenie kilkudziesięciu szkół.

W powiecie puckim na razie we wszystkich sprawdzonych szkołach stwierdzono na wyposażeniu łazienek mydła, papier toaletowy i ręczniki papierowe. Z tym ostatnim jest jednak różnie, bo jak przyznawali już podczas poprzedniej kontroli dyrektorzy placówek oświatowych, dzieci często nie potrafią właściwie z nich korzystać lub wręcz bawią sie rolkami, zwijając papierowe kulki i obrzucając się na-wzajem. Szefowa słupskiego sanepidu nie ma także powodów do narzekań. - Sporadycznie zdarzają się niedobory ciepłej wody, są one jednak likwidowane w pierwszej kolejności - zaznacza Maria Szaróbka
Gorzej wypadł Tczew.
- Niestety, nie wszędzie zapewniono uczniom mydło, ręczniki oraz papier - mówi Karolina Rożek z PSSE w Tczewie. - Zaleciliśmy natychmiastowe uzupełnienie braków.
Oazą spokoju jest powiat bytowski. - Nie ma więcej zachorowań na grypę niż w ubiegłym roku. Dotyczy to także szkół - uspokaja Anna Krefft, p.o. kierownik sanepidu w Bytowie.

Czas na poprawki mają jeszcze placówki w Wejherowie i Malborku. Tam sanepid do inspekcji dopiero się szykuje. Oprócz kontroli toalet, szkoły co czwartek do odwołania muszą składać meldunki o stanie nieobecności swoich uczniów w poszczególnych klasach. W powiecie gdańskim w 11 przedszkolach zanotowano frekwencję poniżej 60 proc., a w 17 szkołach podstawowych i 6 gimnazjach poniżej 80 proc. Przyzwoicie jest w Gdańsku. Na przykład w Szkole Podstawowej nr 57 - jak mówi dyrektor Józef Czerwiński - sytuacja jest dosyć dobra. Na wszystkich 263 dzieci, nieobecnych było 39, czyli blisko 15 proc. - Najgorzej wygląda to u maluchów w zerówkach. Tam absencja przekroczyła 32 proc.- mówi dyrektor.

Alarmu nie podnosi także sopockie Gimnazjum nr 2.
- Absencja nie przekracza krytycznych 20 proc. - zaznacza dyrektor Jolanta Niewadzioł.
Uspokaja także Izabela Janus, rzecznik sanepidu w Sławnie. - Frekwencja w szkołach nie jest zła - zapewnia.

Do tej pory 26-procentową absencję zgłosiło III LO w Słupsku oraz Szkoła Podstawowa nr 2 gdzie nieobecnych było 23,3 proc. uczniów. W Miejskim Przedszkolu nr 24 w Słupsku choruje 41 proc. przedszkolaków. W jednym z gimnazjów w Ustce absencja wynosi ponad 76 proc. W tczewskich przedszkolach przekroczyła 56proc.

Nie ma powodów do paniki

Z Elżbietą Wasilenko, pomorską wicekurator oświaty, rozmawia Ewelina Oleksy

Jak kuratorium ocenia obecną sytuację zachorowań w naszych szkołach?
Cały czas uczestniczymy w monitoringu zachorowań prowadzonym przez sanepid. Sytuacja powoli się uspokaja. W oparciu o dane wojewódzkiej stacji mogę podać, że na Pomorzu choruje 51 proc. wszystkich przedszkolaków, 29 proc. uczniów szkół podstawowych, blisko 28 proc. gimnazjalistów i 25 proc uczniów szkół średnich. Te liczby są typowe dla czasu jesienno-zimowego. Nie ma powodów do paniki.

Gdzie jest najgorzej?
Najwyższą absencję odnotowaliśmy w przedszkolach człuchowskich, nowodworskich podstawówkach, słupskich gimnazjach i tczewskich szkołach średnich.

Czy jakąś szkołę z powodu grypy zamknięto?
Od czasu zamknięcia szkoły na gdańskiej Żabiance i dwóch innych na terenie województwa nie ma więcej takich zgłoszeń. Dziś wspólnie z Ministerstwem Zdrowia ruszamy z kampanią informacyjną. Dzieci dostaną ulotki i plakaty na temat grypy.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie