reklama

Gdańsk: Rektor AWFiS odwołany przez minister nauki - prof. Sawczyn tymczasowym zarządcą

Jacek Klein, Tomasz SłomczyńskiZaktualizowano 
Rektor  prof. Tadeusz Huciński został odwołany
Rektor prof. Tadeusz Huciński został odwołany Tomasz Bołt
Wydaje się, że trwający rok konflikt w gdańskiej AWFiS dobiegł końca. Prof. Tadeusz Huciński nie jest już rektorem Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. W poniedziałek ze stanowiska odwołała go minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.

We wtorek na stanowisko p.o. rektora AWFiS Senat uczelni powołał profesora Stanisława Sawczyna - podało Radio Gdańsk.

Profesor Sawczyn będzie kierował Akademią do czasu wyboru następcy odwołanego Tadeusza Hucińskiego. Profesor Sawczyn polecenie zwołania senatu otrzymał od minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej. Szefowa resortu zaznaczyła jednak, że na stanowisku osoby pełniącej tymczasowo obowiązki rektora widziała by właśnie jego. Tak więc dzisiejsze głosowanie było tylko formalnością. Wzięło w nim udział 17 senatorów. W tym gronie znaleźli się także reprezentanci samorządu studenckiego.
Profesor Sawczyn został wybrany przygniatającą większością głosów. Przeciw była tylko jedna osoba.
Od razu po objęciu stanowiska tymczasowego rektora AWFiS podjął pierwsze decyzje, przywracając do pracy zwolnionych przez prof. Hucińskiego trzech prorektorów: prof. Anna-Szczęsna Kaczmarek, Andrzej Suchanowski i Kazimierz Kochanowicz. Kolejnym krokiem będzie przeprowadzenie wyborów uzupełniających. Nowy rektor ma zostać wybrany do końca września.

* * *

- Pani minister stwierdziła rażące naruszenie prawa przez rektora i odwołała go ze stanowiska, stosując przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym - tłumaczy Bartosz Loba, rzecznik prasowy ministerstwa.

Według minister, rektor Huciński popadł w konflikt z władzami uczelni i nie współpracował z Senatem uczelni, m.in. powołując kanclerza bez zasięgnięcia wymaganej prawem opinii. Prof. Huciński, pomimo wniosku minister Kudryckiej, nie wyznaczył także prorektora, który kierowałby uczelnią w czasie zawieszenia g0, co wstrzymało procedurę powołania nowego rektora. Nie uzyskał też zatwierdzenia sprawozdania z działalności oraz sprawozdania finansowego i doprowadził do zwiększenia zadłużenia uczelni i nieterminowego regulowania należności publiczno-prawnych.
Prof. Huciński zdecydowanie odpiera zarzuty minister nauki i zamierza walczyć dalej.

- Decyzja pani minister nauki i szkolnictwa wyższego o odwołaniu mnie z funkcji rektora AWFiS i powołanie na moje miejsce komisarza łamie zapisaną w ustawie prawo o szkolnictwie wyższym zasadę autonomii uczelni oraz zagwarantowane w Konstytucji RP prawo do obrony - twierdzi prof. Tadeusz Huciński. - Powoduje stosowanie fikcyjnych i bezprawnych procedur, wynikających z odwołania rektora i w uzasadnieniu zawiera kłamliwe stwierdzenia. Dowodzi to niespotykanej ignorancji i arogancji władzy. Odbieram ją jako próbę ochrony osób, które doprowadziły uczelnię do zapaści finansowej i patologii naukowych. Zamierzam tę decyzję zaskarżyć, a jeśli moja skarga okaże się nieskuteczna, sprawiedliwości dochodzić będę na drodze sądowej .

Skonfliktowane z rektorem władze uczelni i kadra dydaktyczna nie kryją zadowolenia z odwołania rektora. - Decyzja minister jest spóźniona, ale prawidłowa - mówi prof. Andrzej Suchanowski, odwołany przez Hucińskiego prorektor ds. kształcenia i rozwoju.

Dlaczego odwołanie nastąpiło dopiero 2 sierpnia 2010?
- Czekaliśmy na pełną wiedzę i pełne fakty - dodaje Bartosz Loba.
Minister czekała też na opinie Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, jak również Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Zaopiniowały one odwołanie pozytywnie.
- Oczekiwaliśmy decyzji o odwołaniu rektora - mówi dr Dariusz Kruczkowski, przewodniczący Społecznego Komitetu Protestacyjnego. - Rektor Huciński podejmował działania niezgodne z prawem i zastraszał pracowników, przez co w ostatnich tygodniach byliśmy w trudnej sytuacji.
- Już 5 maja sygnalizowaliśmy konieczność odwołania rektora - zauważa Olgierd Bojke, szef uczelnianej Solidarności. - Wszystko wskazuje na to, że kontrola ministerstwa potwierdziła informacje, które miał związek, świadczące o szkodliwości działania rektora.

Pracownicy uczelni odwołali pogotowie strajkowe.

Od kontroli CBA po wzajemne oskarżenia o niegospodarność, łamanie prawa i niegodne postępowanie, czyli afera w AWFiS w skrócie - czytaj we wtorkowym, papierowym wydaniu "Polski Dziennika Bałtyckiego"

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk

a pani minister do sprawnego zarządzania publicznymi instytucjami. Dowodzi tego około półtoraroczny kompromitujący spektakl, który chcąc nie chcąc podatnicy musieli oglądać za pośrednictwem mediów.
Wszystko wskazuje na to, że w szkole tej powinien być powołany zarząd komisaryczny dlatego, że w oczach podatnika żadna ze skonfliktowanych stron nie zasługuje na zaufanie a tym samym powierzenie jej publicznych pieniędzy - do czasu aż sąd orzeknie o winie tej lub drugiej strony. Jeżeli sąd dopatrzy się poważnych win obu stron, to zarząd tą szkołą powinien pozostawać w rękach ministerstwa.
Jest raczej szokujące gdy się czyta: " Pod koniec marca został zwolniony dotychczasowy kanclerz, wobec którego CBA sformułowało zarzuty. Uczelniana Solidarność zorganizowała protesty. Zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez rektora AWFiS i pracowników". Komu więc tu wierzyć? Takiej czy innej większości? Czyżbyśmy mieli zastąpić wymiar sprawiedliwości głosowaniami?
Otóż uczelnia ta nie zasługuje na na samorządność a p. Kudrycka nie zdaje sobie z tego sprawy i rozpoczyna "pieszczotliwą" procedurę odwołania! Tak jak to napisałem wcześniej, uczelnia ta, po danym nam podatnikom, kompromitującego spektaklu zasługuję na co najmniej na dwuletni zarząd komisaryczny!

h
hi hi

Nie wystarczy czytać Dzienni, trzeba jeszcze myśleć. Od dziś rządzi Sawczyn. Co prawda nie wiadomo jako kto, bo nie ma czegoś
takiego w ustawie i statucie jak p.o. rektora, ale to chyba nikomu nie będzie
przeszkadzało dopóki ktoś tego nie zaskarży do sądu. Głosowania tez nie było,
bo chęć odwetu odebrała senatorom rozum.
Pierwsze decyzje będą za to
kosztowały kilkaset tysięcy, bo tyle będzie za kilka miesięcy musiała AWF
zapłacić za odszkodowania bezprawnie dziś zwolnionym. Oj prawników tam
brakuje, brakuje. A i za telefony trzeba zaraz zapłacić, za prąd i inne media, za raty bankowe, bo tak dziś tryumfujca opozycja nie dała kanclerzowi możliwości negocjowania umów. No to teraz sobie porządzą
Huciński za trzy - cztery miesiące wygra w sądzie i co? Najlepsze na końcu: odwołani dyscyplinarnie zostali przywróceni. Hi, hi. Tylko
na jakiej podstawie? Panowie profesorowie od fikołków, nie wystarczy powiedzieć "przywracamy". Trzeba jeszcze wygrać w sądzie. Prawnika się trzeba spytać knypki jedne...

p
prausen

...przed profesorem Sawczynem. Oby udało mu się szybko posprzątać tą stajnię Augiasza. hercules

p
prausen

"Czekaliśmy na pełną wiedzę i pełne fakty" - mówi Bartosz Loba. No to gratuluję cierpliwości. Ile można czekać? Aż się może afera sama rozwiąże?! Wystarczyło poczytać trochę gazet, wezwać rektora i jego oponentów na dywanik i już! Ewentualnie poprosić o opinię/raport CBA. Dwa, góra trzy dni i pani minister ma "pełną wiedzę". Ale po co wykazać dozę aktywności - może samo się zrobi...

p
prausen

śledzę sprawę w gdańskiej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu i włos mi się na głowie jeży. Kompletna paranoja w stylu czarnych komedii a'la Monty Python. Odwołany, odwołuje, a odwołani odwołują odwołującego. Na szczęście w tej szalonej karuzeli - w końcu - odnalazła się minister nauki i szkolnictwa wyższego. Tylko czemu tak późno i czemu tak nieśmiało. Samorządność uczelni wyższych samorządnością, ale porządek i jakie prawo musi być przestrzegane. To nie może być państwo w państwie zarządzane według prywatnych widzimisie, jak szlacheckie latyfundium!

Dodaj ogłoszenie