Gdańsk: Protest przeciwko wyburzeniom budynków po Stoczni Gdańskiej [WIDEO, ZDJĘCIA]

Jacek Wierciński
W piątek kilkadziesiąt osób protestowało przeciwko wyburzeniom kolejnych dwóch budynków byłej Stoczni Gdańskiej. Działacze skupieni wokół inicjatywy "Dźwignij Gdańsk. Nie dla burzenia stoczni" od miasta domagają się "planu ochrony stoczni". Magistrat odpowiada, że prace nad stworzeniem ochronnej strefy trwają.

- To sygnał wzywania pomocy - mówi Jerzy Szumczyk, autor rzeźby z żelaznych elementów stoczniowego złomu. - Kiedy widzimy jak coś pięknego jest niszczone, to pierwsza rzecz, jaka się pojawia, to właśnie wołanie o pomoc. Takie miejsca jak to, giną i są niszczone w całej Polsce, a kiedyś ludzie przypomną sobie o ich niebywałej wartości kulturowej - dodaje.
W piątkowej demonstracji wzięło udział ok. 50 osób. Protestowały przeciw burzeniu budynków na terenie byłej Stoczni Gdańskiej - co wiąże się m.in. z planami budowy nowej dzielnicy - Młodego Miasta i kolejnego etapu jej głównej arterii, ulicy Nowej Wałowej.

- Mamy przekop pod Wisłą, Obwodnicę Południową i sytuację, w której Nowa Wałowa być może w ogóle nie jest potrzebna. Miasto postępuje tu zgodnie z planem: "mamy projekt drogi, wiemy, że możemy jej nigdy nie zbudować, ale wyburzmy halę, żebyśmy nie mieli problemu" - tak sytuacje postrzega Michał Szlaga, fotograf, autor albumu "Stocznia Szlaga", który przekonuje, że ze stoczni już zniknęło 50 procent architektury i apeluje o dyskusję nad tym, co pozostało.

źródło: TVN24/X-News

Dagmara Rozkwitalska przedstawicielka BPTO, duńskiego funduszu, który dysponuje na stoczni 22 hektarami gruntów przekonuje, że firma "od początku zdawała sobie sprawę, że działa w miejscu, które ma szczególną wartość".
- Dlatego naszą intencją jest zachowanie i wyeksponowanie najbardziej wartościowych obiektów i uzupełnienie ich o nową zabudowę, tak aby Młode Miasto znów mogło być miejscem pełnym życia, a nie niszczejącym skansenem - zaznacza.

Nad stworzeniem na terenie stoczni parku kulturowego, ograniczającego możliwość ingerencji w zabudowę, gdański magistrat pracuje od kwietnia ubiegłego roku - więcej na ten temat w weekendowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" (5-6.07.2014) lub w e-wydaniu na prasa24.pl.
j.wiercinski@prasa.gda.pl

SKOMENTUJ: Czy i w jaki sposób miasto powinno zabezpieczyć tereny stoczniowe?

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk

Ten p... z Polanek nie ma czasu aby zajmować się kolebką jego sławy,
on pławi się w basenach hotelowych Florydy, Bliskiego i Dalekiego Wschodu, dokumentuje to wszystko aby zachować to dla potomnych.
A Stocznię Gdańską można przecież zaorać - pamięć o L.Wałęsie i tak
przecież pozostanie!

R
Rumcajs

Dziwne że pokraka z Polanek nie protestuje - usilnie! No ale widać słabe chyba ma te hamerykańskie akumulatory. A "wiedza" jak je regenerować u wybitnego specjalisty zapewne wyparowała.

(nie)POPRAWNY

jest Kukuniek ? Powinien rozbic namiot ,uscielic styropian i zaczac glodowac (a przydaloby sie schudnac ) . I tak oto przeszedlby do historii jako "skaczacy przez mur i obronca murow ".

B
Beata Mokosz

Czy to nie jest wstyd że burzy się miejsce które doprowadziło do upadku komuny i doprowadziło do władzy naszych włodarzy.Dzięki stoczni mają swoje stanowiska,a większość ludzi którzy wtedy tam walczyli o wolność,dzisiaj tamte chwile przeklina..bo zostali oszukani..ich miejsce zamiast kwitnąć,zostało zrujnowane...I nie jest to zemsta PRLu..ale tych którzy stoczni zawdzięczają wszystko.Żal !!!

P
Piotr Dwojacki

Część stoczni jeszcze ocalała. Można myśleć o dobrym zagospodarowaniu i wyeksponowaniu obiektów historycznych. Szkoda, że miasto i inwestor wolą budowanie na gruzach... Wyburzanie jest łatwiejsze, niż adaptacja starych obiektów. Ale wyburzanie historii w tym miejscu może się odbyć wyłącznie ze stratą dla krajobrazu.

g
gość

Wyburzyć i zapomnieć.

Dodaj ogłoszenie