Gdańsk. Prokuratura wszczęła śledztwo. Sprawdzą, czy w Muzeum II Wojny Światowej doszło do nadużyć na 5 mln zł

Katarzyna Gruszczyńska
Śledztwo ws. wyrządzenia szkody Muzeum II WŚ. Chodzi o 5 mln zł!
Śledztwo ws. wyrządzenia szkody Muzeum II WŚ. Chodzi o 5 mln zł! Karolina Misztal
Udostępnij:
Gdańska Prokuratura Okręgowa rozpoczęła śledztwo w sprawie wyrządzenia Muzeum II Wojny Światowej szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. To odpowiedź na zawiadomienie obecnych władz muzeum, które zarzucają prof. Pawłowi Machcewiczowi, byłemu dyrektorowi nadużycia na ponad 5 milionów zł. - To dalszy ciąg kampanii prowadzonej przeciwko mnie rząd Prawa i Sprawiedliwości – komentuje prof. Paweł Machcewicz.

- Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi muzeum – potwierdza w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Zawiadomienie trafiło do gdańskiej Prokuratury Okręgowej w maju br. i jest pokłosiem audytu, jaki w gdańskim muzeum przeprowadziła zewnętrzna firma.

- Stwierdzono nieprawidłowości w realizacji zamówienia dotyczącego robót budowlanych, instalacyjnych i wyposażeniowych, polegające na zawarciu z wykonawcami umowy na kwotę z górą 5 milionów złotych przewyższającą kosztorys przedstawiony jako wyjściowy w 2015 roku – informuje Aleksander Masłowski, rzecznik prasowy MIIWŚ.

W stosunku do kosztorysu wyjściowego z 2015 roku ceny ostatecznie zapłacone wykonawcom za poszczególne elementy wyposażenia - według audytorów - były przeciętnie dwukrotnie wyższe. W skrajnym przypadku zapłata stanowiła 38-krotność ceny kosztorysowej.

Obecne władze placówki podają konkretne przykłady. I tak lada w punkcie informacyjnym miała kosztować 64588 zł, śmietnik- 3300 zł, a 7 map dotykowych niemal pół miliona zł.

Śledztwo ws. wyrządzenia szkody Muzeum II WŚ. Chodzi o 5 mln zł!
Śledztwo ws. wyrządzenia szkody Muzeum II WŚ. Chodzi o 5 mln zł! Muzeum II Wojny Światowej

Czytaj: Muzeum II Wojny Światowej. Doniesienie do prokuratury o działaniu na szkodę placówki na 5 mln zł przez byłego dyrektora

Przedstawiciele muzeum twierdzą też, że dla prac objętych umową będącą przedmiotem zawiadomienia nie zastosowano przy tym trybu przetargowego.

Prof. Paweł Machcewicz odcina się od tych zarzutów.
- Jest to dalszy ciąg kampanii prowadzonej przeciwko mnie rząd Prawa i Sprawiedliwości, który najpierw usiłował nie dopuścić do otwarcia Muzeum, a potem robił wszystko, by zdyskredytować i zniszczyć jego wystawę i ludzi, który ją stworzyli. Teraz walkę ludzi z uznawanymi za wrogów prowadzi się przy pomocy prokuratury. Poprzednie doniesienie do prokuratury nie przyniosło skutków w postaci aktu oskarżenia przeciwko mnie, to teraz wysuwa się kolejne oskarżenia. Interesujące, że formułuje się je ponad rok od usunięcia mnie z Muzeum, ale najwyraźniej teraz jest takie zapotrzebowanie – mówi Paweł Machcewicz.


Dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej skarży do prokuratury byłe władze placówki

- Wyposażenie budynku odbyło się zgodnie z prawem zamówień publicznych – w ramach robót uzupełniających zlecono je generalnemu wykonawcy, co było prawidłowym rozwiązaniem. Środki na wyposażenie i prace budowlane mieściły się w budżecie określonym w ramach Wieloletniego Programu Rządowego. Zarzut o szkodzie Muzeum w wysokości 5 mln zł jest wobec tego zupełnie bezpodstawny. W ramach tego zamówienia oprócz robót budowlanych oraz zakupu wyposażenia zamówiono specjalistyczny sprzęt do obsługi wystawy i gmachu. Wobec braku dostępu do dokumentów nie mogę odnieść się do cen jednostkowych. Według mojej najlepszej wiedzy odpowiadały one ówczesnym rynkowym realiom – dodaje były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej.


Czytaj: Były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w prokuraturze

Przypomnijmy, że nie jest to pierwsze zawiadomienie do prokuratury przeciwko niemu. W ub. roku Karol Nawrocki zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę Muzeum II Wojny Światowej. Wówczas chodziło o zakończenie współpracy muzeum z miastem Gdańsk na terenie pola bitwy na Westerplatte.

W grudniu 2017 roku prof. Paweł Machcewicz został przesłuchany w tej sprawie w prokuraturze.

Zobacz też: "Nie stawił się". CBA w domu byłego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdanszczanin
... falsz , obluda , hipokryzja .... otepiajaca zdroworozsadkowe myslenie zawisc i glupota otumanionych fanatykow chorego umyslowo JK czyli PiS-u i zgrupowanej w niej kliki kolesiow nie powoduja strachu ani bojazni u nikogo a jedynie smiesznosc i wyrazy politowania
R
Rumcajs
Budyniowi kolejną zabaweczkę w tych zachłannych łap wyjęli !
g
grafoman
Dziwi mnie że władza tolerowała takie szwindle. Albo mnieli przwolenie albo ty my razem do prywatnych kieszeni .Hańba dla rządzących że przykrywali to czapką milczenia . Trzeba lat aby tych zlodzei pogonić i pod sąd !
S
Stajszevsczi Boys
W Gdańsku wtedy komuś było lepiej, kiedy drożej i zawsze łatwiej wydawało się pieniądze nie z własnej kieszeni.
Jeżeli tak było to nie dziwię się wcale, że rozstrzygnięcie w sprawach wadliwego gospodarowania finansami publicznymi musi nastąpić przy udziale prokuratora.
Już w tej chwili widać, jak ogromne były ceny wyposażenia muzeum.
To jest jeszcze jeden SKANDAL gdański.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie