Gdańsk - Nowy Port. Mieszkańcy są oburzeni wycinką drzew. Radny dzielnicy: ona była planowana, ale obawiamy się, że usunięto za dużo drzew

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Udostępnij:
W gdańskim Nowym Porcie, na terenie Szańca Zachodniego, wycięto drzewa. Teren, jak mówią zaniepokojeni mieszkańcy, został wręcz ogołocony z drzew i przypomina krajobraz księżycowy. Grunt, na którym znajdowała się kiedyś baza paliwowa, musi zostać oczyszczony ze szkodliwych substancji. Radni dzielnicy przyznają, że wycinka była konieczna. Obawiają się jednak, że miasto pośpieszyło się z pracami i że usunięto zbyt dużo drzew. Mają też żal do miasta, że z wyprzedzeniem nie poinformowało ich o pracach wycinkowych. - Zależy nam na tym, żeby te prace zostały wykonane z rozsądkiem, z poszanowaniem tego terenu i roślinności oraz w uzgodnieniu z mieszkańcami - mówi radny dzielnicy Łukasz Hamadyk. Miasto uspokaja: prace są prowadzone na podstawie wszelkich niezbędnych uzgodnień.

Wycinka dwrze w Nowym Porcie bulwersuje mieszkańców Gdańska

„Dramat! Zrównane z ziemią jedno z ostatnich zielonych miejsc w Nowym Porcie, ostatnie schronienie dzikich zwierząt. Nic już nas nie chroni przed betonem, odczujemy to bardzo” - napisała mieszkanka na Facebooku po tym, jak wycięto drzewa na terenie Szańca Zachodniego w Nowym Porcie.

„Łza w oku się kręci, nie rozumiem tego działania. Nie mogę na to patrzeć” - twierdzi inna internautka.

„Nie rozumiem tych działań, o co tu chodzi? Dlaczego miasto wycięło tak dużo drzew w tym pięknym miejscu? Pewnie teren sprzeda deweloperom albo zabetonuje - zastanawia się na Facebooku ktoś inny.

Dlaczego wycinają drzewa w Nowym Porcie?

Na terenie Szańca Zachodniego ma powstać park miejski, w tej sprawie już wiele lat temu przyjęto pierwszą w Gdańsku uchwałę obywatelską. Problem w tym, że grunt najpierw trzeba zrekultywować, jest on w 90 proc. skażony przez substancje ropopochodne, bo w przeszłości na tym terenie znajdowała się baza paliwowa. Ustalono, że część drzew trzeba usunąć. Następnie na tym terenie przeprowadzone zostaną prace rekultywacyjne. Rada Dzielnicy, która jest współautorem uchwały, przyznaje, że wycinka była konieczna. Ale ma żal do miasta, że nie poinformowało jej z wyprzedzeniem o pracach. Gdyby radni dzielnicy znali termin wycinki, jak nam mówią, mogliby je nadzorować i przygotować mieszkańców na dramatyczny widok ściętych drzew. Przypomnijmy, że teren Szańca Zachodniego należy do miasta, a Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku pozwoliła na prace wycinkowe.

- Strona miejska wraz z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska ustaliła, że trzeba usunąć 320 drzew. Następnie częściowo usunięty zostanie również grunt, wykonane zostaną odwierty, za pomocą których powinny wyparować szkodliwe substancje. My, jako Rada Dzielnicy i współautorzy uchwały, powinniśmy też być stroną ustaleń i tych działań. Niestety, o wycince drzew dowiedzieliśmy się po fakcie. Nie mogliśmy przygotować do niej mieszkańców, dlatego wielu z nich jest teraz zaniepokojonych. Ludzie nagle zobaczyli, że teren, gdzie chodzili na spacery, nagle został ogołocony z drzew. Trudno się dziwić, że są wzburzeni. Poza tym, pojawiają się informacje, że wycięto więcej drzew niż to zostało wcześniej zaplanowane. Nie wiemy też, zgodnie z jakim kluczem wycinano drzewa. Jako radni, chcieliśmy te prace nadzorować, aby nie doszło tu do żadnych nieprawidłowości. O ten park walczymy od 10 lat, ten temat jest dla naszej dzielnicy bardzo ważny. Tymczasem czujemy się tak, jakby nas zepchnięto na dalszy plan. To wygląda tak, jakbyśmy - jako rada dzielnicy - tę sprawę przemilczeli lub się nią nie interesowali, a przecież tak nie jest – mówi Łukasz Hamadyk z Rady Dzielnicy Nowy Port.

Czy drzewa w Nowym Porcie wycięto za wcześnie?

Radny uważa też, że pospieszono się z pracami wycinkowymi. Nie ma jeszcze, jak twierdzi, szczegółowej koncepcji zagospodarowania parku i zagwarantowanych środków na jego budowę.

- Trwają rozmowy z Orlenem, który ma przekazać środki na ten cel. Natomiast sprawa nie została jeszcze sfinalizowana. Boimy się też takiej sytuacji, że wycinka jest zbyt daleko idąca, że miasto wytnie drzewa, teren zabetonuje, a w przyszłości na pustym placu postawi jedynie donice z jakimiś roślinami. Rozumiemy, że rekultywacja jest konieczna i wycinki też, ale zależy nam na tym, żeby te prace zostały wykonane z rozsądkiem, z poszanowaniem tego terenu i roślinności oraz w uzgodnieniu z mieszkańcami. Ten teren liczy pawie 4,4 ha i był bardzo mocno zalesiony, nie jest obojętny dla mieszkańców – twierdzi Łukasz Hamadyk.

Mieszkańców zaniepokoił też czas, w którym przeprowadzono wycinkę. To okres lęgowy ptaków, dla których szaniec był oazą spokoju i zielni. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska jednak pozwoliła na wycinkę.

- Na pewno będziemy prosić urzędników o wyjaśnienia. Nie podoba nam się, że brakuje komunikacji z miastem i że nie otrzymujemy podstawowych informacji na temat prac. A przypominam, ja wraz z radną Beatą Dunajewską jesteśmy autorami uchwały dotyczącej Szańca Zachodniego. Nie rozumiem, dlaczego otrzymujemy informacje o wycince na tym terenie dopiero po fakcie – dodaje Łukasz Hamadyk.

Miasto uspokaja: grunt musi zostać oczyszczony

O obawach mieszkańców i radnych dzielnicy poinformowaliśmy Urząd Miejski w Gdańsku i Dyrekcję Rozbudowy Miasta Gdańska.
Urzędnicy uspokajają. Twierdzą, że wycinka odbyła się zgodnie z przepisami, a grunt musi zostać oczyszczony.

- Grunt dawnego Szańca Zachodniego jest terenem silnie skażonym, co wykazały badania przeprowadzone w celu zbadania możliwości rekultywacji tego obszaru. Przez wiele lat na tym terenie funkcjonowała baza paliwowa, przez co grunt nasiąknął ropopochodnymi substancjami kilka metrów w głąb. Zgodnie z przepisami, po ustaleniu skażenia gruntu, właściciel działek, którym jest Gmina Miasta Gdańska, ma prawny obowiązek oczyścić teren z zanieczyszczeń. W tym właśnie celu opracowano projekt planu remediacji na terenie Szańca Zachodniego w Gdańsku Nowym Porcie, w ramach którego przeprowadzono analizy skali zanieczyszczeń. Jak wykazały badania, aby przywrócić miejsce mieszkańcom, konieczna jest wymiana skażonego gruntu, co wiąże się z koniecznością wycinek części drzew. Według przeprowadzonej inwentaryzacji zieleni, wycinka dotyczy ok. 1/3 istniejącego drzewostanu terenu dawnego Szańca Zachodniego. Zgodnie z decyzją Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który wydał zgodę na usunięcie roślinności, wycięte zostaną samosiewy drzew niestanowiące elementów zieleni komponowanej, o najgorszym stanie zdrowotno-technicznym. Prace zostaną przeprowadzone do końca maja 2022 r., na podstawie uzyskanych wszelkich niezbędnych uzgodnień - wyjaśnia Jędrzej Sieliwończyk z referatu prasowego
biura prezydenta Gdańska.

Przedstawiciel urzędu twierdzi też, że w kolejnym etapie usunięty zostanie zanieczyszczony grunt. Następnie nawieziony zostanie czysty grunt, spełniający parametry pod zagospodarowanie terenu pod park czy teren rekreacji.

- 12 maja 2022 r. ogłoszono przetarg na realizację zadania. Obecnie oczekujemy na otwarcie ofert, co planowane jest na 27 maja. Realizacja robót ma potrwać 6 miesięcy od daty podpisania umowy. Wymiana zanieczyszczonego gruntu jest konieczna, by móc docelowo zagospodarować teren Szańca dla użytku mieszkańców Gdańska i stworzyć w najbliższych latach park z nowymi nasadzeniami i teren rekreacyjny, z którego bez żadnych zagrożeń korzystać będziemy mogli wszyscy. Trzeba podkreślić, że o remediację obszaru apelowali mieszkańcy, a także przedstawiciele Rady Dzielnicy - tłumaczy Jędrzej Sieliwończyk z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Aby przybliżyć nas do realizacji inwestycji, na zlecenie DRMG powstaje obecnie koncepcja zagospodarowania terenu Szańca Zachodniego, obejmująca budowę parku miejskiego z nasadzeniami drzew i roślinności. W ramach budowy parku ma być odtworzenie zarysu fortyfikacji Szańca Zachodniego. Projekt zawiera różne warianty obejmujące m.in. remont i konserwację budynku stojącego na tym terenie, wprowadzenie ścieżek spacerowych i ścieżki historycznej. Koncepcja znajduje się obecnie na etapie uzgodnień w urzędzie Pomorskiego Konserwatora Zabytków. Uzgodniona koncepcja będzie bazą dla planowanej do opracowania w przyszłości dokumentacji projektowej, która ustali szczegółowy wygląd parku na terenie Szańca Zachodniego - dodaje Jędrzej Sieliwończyk.

Przypomnijmy, że w XX w. po likwidacji szańca zbudowano bazę paliwową, która od kilkudziesięciu lat nie była użytkowana. Właściciele, PKN Orlen i Zarząd Portu Morskiego Gdańsk, zrzekli się terenu, który ostatecznie stał się działką miejską.

Wcześniej pisaliśmy na temat nielegalnej wycinki drzew w Jelitkowie:
Policja szuka sprawców wycinki drzew w Jelitkowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie