reklama

Gdańsk: Nowa elewacja św. Katarzyny

RedakcjaZaktualizowano 
Kościół Świętej Katarzyny  po renowacji<br><br>
Kościół Świętej Katarzyny po renowacji Grzegorz Mehring
Ponad 10 mln zł wydano do tej pory na ratowanie kościoła św. Katarzyny po pożarze, jaki wybuchł tam w maju 2006 roku.

Obecnie stan tego kościoła jest już tak dobry, że można zdjąć rusztowania i zdemontować ogrodzenia. Rusztowania znikną w tym tygodniu. Płoty, uniemożliwiające ruch pieszych i aut ulicą Katarzynki, zostaną rozebrane najpóźniej w ciągu 10 dni - powiedziano wczoraj, podczas spotkania, podsumowującego dotychczasowe zabiegi ratunkowe.

- Na razie remont kosztuje około 10 mln zł - mówi Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. - Żeby jednak doprowadzić świątynię do właściwego stanu, potrzeba drugie tyle. - Kościół po remoncie z zewnątrz wygląda nieźle. Jednak w fatalnym stanie jest hełm na wieży - zwraca uwag ojciec Tadeusz Popiela, przeor zakonu karmelitów w Gdańsku. - Gruntownego remontu wymaga wnętrze świątyni - dodaje Maciej Szczepkowski z Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. - Trzeba wymienić wszystkie tynki.

Te prace zostaną wykonane, jeżeli znajdą się fundusze. A zapewne dobroczyńców nie zabraknie. Tak więc na razie odwiedzający ten kościół będą napotykali na niedogodności w zwiedzaniu.

Kościół świętej Katarzyny ma bardzo burzliwe dzieje. Kilkakrotnie był niszczony przez żywioły przyrody, działania wojenne i ogień. Ostatni wielki pożar wybuchł 22 maja 2006 roku. Cudem udało się świątynię uratować. Po tym kataklizmie na jej odbudowę składali się ludzie z całego kraju, pomagała też zagranica. Pieniądze dało miasto Gdańsk, a ponadto wsparcie pochodziło także m.in. z budżetów instytucji państwowych i samorządu województwa, instytucji kościelnych.

Kościół świętej Katarzyny znajduje się w najstarszej części Gdańska, w jego sercu. Jest więc miejscem najważniejszym dla miasta i jego historii. Należał (od XIII wieku) najpierw do katolików, a w XVI wieku przejęli go protestanci. Zniszczony w 1945 roku, dwa lata później stał się własnością ojców karmelitów, którzy podnieśli go z ruin.

Patronką kościoła jest św. Katarzyna z Aleksandrii, męczennica.

Jutro wyrok

Ogłoszenie wyroku w procesie dekarza Marka M., oskarżonego o nieumyślne spowodowanie pożaru XIII-wiecznego kościoła św. Katarzyny w Gdańsku, będzie miało miejsce już dzisiaj.
Prokurator zażądał dla oskarżonego kary 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, grzywny w wysokości 10 tys. złotych oraz przekazania 20 tys. na Społeczny Komitet Odbudowy Kościoła św. Katarzyny.

Od początku procesu oskarżony konsekwentnie nie przyznaje się do winy. Markowi M. śledczy postawili zarzut nieumyślnego wywołania pożaru "zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach". Prokuratura utrzymuje, że do pożaru doszło przez nieuwagę.
Podczas prac dekarz używał między innymi szlifierki zasilanej przez - jak określili to biegli - "niefabrycznie reperowany przewód".

Jak twierdzi prokuratura, pożar wybuchł na skutek zwarcia, kiedy Marek M. razem z drugim robotnikiem opuścili kościół, nie odłączywszy szlifierki od prądu.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie