Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Gdańsk: NFZ się ugiął i ogłosił konkurs na SOR w szpitalu na Zaspie

Dorota Abramowicz
Jest szansa, że na początku maja szpital z Zaspy podpisze kontrakt z NFZ na działalność oddziału ratunkowego. Nowy konkurs dla SOR został rozpisany po mediacjach, przeprowadzonych przez wicemarszałek Hannę Zych-Cisoń.

- Sytuacja zbliżyła się do niebezpiecznej granicy - mówi pomorska wicemarszałek. - Pacjent nie rozumie, jak można w publicznym szpitalu udzielać mu pomocy bez kontraktu.

Najnowocześniejszy na Pomorzu i jeden z najlepszych w Polsce oddział ratunkowy nie podpisał umowy z NFZ ze względu na zbyt niskie stawki. Fundusz, który jeszcze w ubiegłym roku płacił SOR 16 700 zł na dobę, na ten rok zaproponował zaledwie 13 623 zł. - To kwestia zastosowania wzoru, w którym uwzględnialiśmy ubiegłoroczne świadczenia - tłumaczy Mariusz Szymański z NFZ.

Nie jest jednak do końca pewne, czy nowy konkurs rozwiąże problem. Fundusz nieznacznie podniósł proponowaną stawkę do 14 813 zł za dobę. Szpital, który mimo braku kontraktu nadal przyjmował pacjentów, policzył, że rzeczywisty koszt całodobowej pracy SOR sięga... 40 tys. zł.

Szpital na Zaspie zażąda przed sądem zapłaty za leczenie chorych

- Tak niska wycena staje się zagrożeniem dla funkcjonowania szpitala - wyjaśnia Krystyna Grzenia, dyrektor placówki na Zaspie, która podjęła decyzję o indywidualnym rozliczaniu każdego pacjenta w ramach procedur stosowanych przy ratowaniu życia i zdrowia. - Zarzucano nam, że oddział ratunkowy tak naprawdę zajmuje się opieką ambulatoryjną. Tymczasem okazało się, że wśród trafiających na SOR chorych zaledwie 10 proc. stanowią osoby z tzw. drobnymi problemami. Ponadto zapewnienie mieszkańcom Gdańska pomocy ambulatoryjnej już naprawdę nie leży w naszej gestii. Jeśli jednak w nocy trafia do nas osoba, która twierdzi, że potrzebuje pomocy, naszym obowiązkiem jest przynajmniej ją zdiagnozować i w razie potrzeby tej pomocy udzielić.

Wojna szpitala na Zaspie z NFZ. Tym razem o faktury

Rozpisanie konkursu nie kończy konfliktu związanego z zapłatą za pracę SOR w pierwszych miesiącach tego roku. NFZ nie zapłacił jeszcze ani jednej faktury nadesłanej z Zaspy.

- Jeśli w dwóch najbliższych tygodniach nie zaczniemy dostawać pieniędzy, skierujemy sprawę do sądu - mówi dyrektor Grzenia. - Być może jest to najbardziej odpowiednia instytucja do rozstrzygnięcia sporu związanego z finansowaniem oddziałów ratunkowych.

W tle walki o SOR toczy się bitwa podjazdowa o finansowanie dyżurującej na Zaspie jedynej na Pomorzu karetki N do przewozu niemowląt w stanie zagrożenia życia. NFZ rozpisał ponowny konkurs, na który wpłynęła jedna oferta - z Zaspy. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 21 kwietnia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki