18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Gdańsk: Na AWFiS zaliczysz przedmiot, ale musisz zapłacić

Ewelina Oleksy
Studenci AWFiS za wyjazd na obóz muszą słono płacić
Studenci AWFiS za wyjazd na obóz muszą słono płacić Archiwum
Chcesz zaliczyć przedmiot? Zapłać 2 tys. zł. Taki warunek postawiono studentom dziennym Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Żacy pod groźbą niezaliczenia roku muszą jechać na obóz narciarski do Włoch. Wycieczka organizowana jest w ramach obowiązkowych zajęć, problem w tym, że trzeba za nią słono zapłacić.

- To naciąganie nas na ogromne koszty - skarżą się studenci i podkreślają, że takie zagranie ze strony uczelni jest wobec nich nie fair. Problem dotyczy trzeciego roku wychowania fizycznego. Wcześniej obóz dofinansowywała uczelnia, przez co był sporo tańszy. W grudniu ubiegłego roku studentów poinformowano jednak, że z tym koniec i pieniądze wyciągnąć muszą z własnej kieszeni.

- Takich rzeczy nie robi się na trzy miesiące przed zaplanowanym wyjazdem! - oburza się jeden ze studentów. - Cały nasz rok protestował. Jedyne, co udało się uzyskać, to 400 zł wsparcia dla tych, którzy według zaświadczeń o dochodach są w najgorszej sytuacji.
Sam, mimo że pracuje dorywczo, miał problem z zapłatą. - Zarabiam tyle, że starcza tylko na codzienne wydatki. Żeby mieć na ten obóz, musiałem pożyczyć pieniądze - ubolewa.

Profesora Andrzeja Szwarca, dziekana Wydziału Wychowania Fizycznego, pretensje studentów dziwią. - Może są przez kogoś kierowani, żeby narobić fermentu? - zastanawia się dziekan. - Obóz kosztuje 1580 zł. To najtańsza i najbardziej atrakcyjna oferta na rynku - mówi Szwarc.

Studenci prostują. - Pierwsza wpłata wynosiła 400 zł, druga 703 zł i 600 zł ostatnia. Plus 300 zł za wypożyczenie sprzętu, bo 90 proc. studentów własnego nie posiada, o ubiorze nie wspominając.
Profesor Szwarc tłumaczy, że to koszty porównywalne z tymi, które za podobne wyjazdy płacą studenci innych uczelni.

- To programowy obóz, to, że jego zaliczenie jest odpłatne, widnieje w regulaminie studiów. Sprawa jest więc klarowna - mówi dziekan. - Gdy uczelnia była w dobrej kondycji finansowej, mogła sobie pozwolić na dopłacanie jego uczestnikom 30-40 proc. Teraz takiej możliwości nie ma. Ci, których nie stać, mogli się zwrócić o zapomogę, którą przyznawaliśmy - wyjaśnia Szwarc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki