Gdańsk. Miasto chce oddać stare szkoły w zamian za budowę nowych

Agata Cymanowska
Szkoła za szkołę to pomysł na budowę nowych placówek przy osiedlach mieszkaniowych
Szkoła za szkołę to pomysł na budowę nowych placówek przy osiedlach mieszkaniowych Przemysław Świderski
"Szkoła za szkołę" to pomysł władz miasta. Deweloperzy mieliby postawić nowe szkoły w miejscach wskazanych przez miasto w zamian za atrakcyjnie zlokalizowane budynki po zlikwidowanych szkołach.

Do zaproponowania są dwie atrakcyjne lokalizacje - przy ul. Powstańców Warszawskich 25, gdzie do września 2012 zostanie zlikwidowany Zespół Szkół Budowlano-Architektonicznych (teren nie ma planu, ale dopuszczona jest tu zabudowa mieszkaniowo-usługowa) oraz w al. Grunwaldzkiej 238 b, gdzie z dniem 1 września 2012 r. przestaną działać Szkoły Elektryczne i Elektroniczne (plan dopuszcza usługi).

Przeczytaj także: Gdańsk Karczemki: Szkoła za szkołę

- Mamy dwie działki, na których deweloperzy w ramach "Szkoły za szkołę" mieliby wybudować nową placówkę [ul. Borkowska i Nowa Stężycka na Szadółkach - red.] - tłumaczy Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska. - Planujemy też budowę szkoły przy ul. Kalinowej w Kokoszkach i Kowalach. Tę drugą zbudowalibyśmy wspólnie z gminą Kolbudy.

W związku ze zmianami demograficznymi (od 2006 roku ubyło ponad 8 tys. uczniów i ich liczba nadal będzie spadać) miasto planuje zlikwidować do 2014 r. 8 szkół.

Z końcem sierpnia zostanie zlikwidowana lub przeniesiona SP nr 29 przy ul. Miałki Szlak (budynkiem zainteresowane są szkoły niepubliczne), SP 27 (do września 2012 r. ), gimnazja nr 4 (do września 2014 r.) i 23 (do września 2012 r.), XIII Liceum Ogólnokształcące (do września 2014), Zespół Szkół Ogólnokształcących dla Dorosłych, Zespół Szkół Budowlano-Architektonicznych (do września 2012 r. ) i Szkoły Elektryczne i Elektroniczne (do września 2012 r.).

- W tych szkołach jest coraz mniej uczniów, a zatem rosną koszty ich utrzymania, np. utrzymanie ucznia w SP nr 29 kosztuje 16 tys. zł, a w pozostałych szkołach 9 tys. - tłumaczy Regina Białousów, dyrektor Wydziału Edukacji w gdańskim magistracie.

Czytaj także:

- Gdańsk. Zmiany obwodów szkół już pewne
- Rodzice walczą o nową szkołę i protestują przeciwko wygaszaniu gimnazjum

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rodzic

a może tak Urząd Miasta przenieść na Szadółki zamiast wysyłać tam nasze dzieci do nowej szkoły?
klimat bardziej odpowiedni dla pomysłodawców niż ewentualnych uczniów!

g
gość

Zapraszam do czytania komentarzy temat artykułu: "Ziemia za szkoły"

r
rodzic

Przepraszam, czy osiedla na obrzeżach miasta powstały tydzień temu??? Kiedyś dzieci z tych szkół podstawowych będą uczniami szkół średnich i w nich będą potrzebowały miejsca. I co wtedy? Będzie się ładować ponownie pieniądze w pustoszejące latami budynki, które teraz są doinwestowane i przygotowane na potrzeby XXI wieku, bo pan prezydent nie ma za co dokończyć stadionu???

r
rodzic

A skąd miasto ma pewność, że sprzeda tereny zlikwidowanych szkół? Może ma już dewelopera, który wpłaci okrągłą sumkę na potrzeby reprezentujących nas pożal się boże przedstawicieli. A jeśli budynki, w które teraz włożono kupę pieniędzy będą stały i świeciły pustkami, tak jak zlikwidowana 10-tka i Lastadia. W jednej z nich pani Kamińska miała fundację, ale jej coś nie poszło. Tam są teraz powybijane okna i budynki niszczeją. Jeśli to się nazywa gospodarność, to cieszę się, że nie głosowałem ani na PO, ani na Adamowicza!!!

Dodaj ogłoszenie