Gdańsk. Marszałek Struk pisze list do ministra Gróbarczyka w...

    Gdańsk. Marszałek Struk pisze list do ministra Gróbarczyka w sprawie zatopionego wraku Frankena. "To tykająca bomba ekologiczna”

    Katarzyna Gruszczyńska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Gdańsk. Marszałek Struk pisze list do ministra Gróbarczyka w sprawie zatopionego wraku Frankena. "To tykająca bomba ekologiczna”

    ©materiały prasowe

    Wraca sprawa wraku Frankena leżącego na dnie Zatoki Bałtyckiej. Na pokładzie zatopionej jednostki może znajdować się nawet 1,5 miliona litrów paliwa, a jej konstrukcja jest naruszona. Paliwo może wyciec w każdej chwili. Teraz do walki o to, żeby w Zatoce Gdańskiej nie doszło do wielkiej katastrofy ekologicznej, włączył się marszałek Mieczysław Struk.
    Gdańsk. Marszałek Struk pisze list do ministra Gróbarczyka w sprawie zatopionego wraku Frankena. "To tykająca bomba ekologiczna”

    ©materiały prasowe

    Marszałek województwa pomorskiego apeluje o pilne podjęcie działań do ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marka Gróbarczyka oraz o zabezpieczenie środków finansowych w budżecie państwa lub środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, które pozwolą zapobiec katastrofie.



    Znajdujące się w zbiornikach wraku paliwo i postępująca korozja sprawiają, że jest on tykającą bombą ekologiczną. Jeżeli dojdzie do wycieku ropy, straty gospodarcze, społeczne i środowiskowe na Pomorzu będą długotrwałe, a w wielu przypadkach nieodwracalne.

    - Zniszczenia obejmą naturalne środowiska ryb, w tym śledzia, łososia szlachetnego, jesiotra zachodniego czy dorsza. Zagrożone są plaże i miejscowości turystyczne na terenach Półwyspu Helskiego, Zatoki Gdańskiej, Zatoki Puckiej i Mierzei Wiślanej. Dla wielu mieszkańców Pomorza, utrzymujących się z rybołówstwa czy turystyki będzie to prawdziwa klęska – mówi Mieczysław Struk.

    Wrak niemieckiego tankowca Franken leży na wschód od Helu, ok. 70 metrów pod powierzchnią Zatoki Gdańskiej. Został zatopiony przez lotnictwo radzieckie w kwietniu 1945 roku.

    Fundacja MARE oraz Instytut Morski w Gdańsku zorganizowali ekspedycję, by zbadać stan wraku. Jednak jej wyniki nie napawają otymizmem.

    - Ustalono, że na pokładzie statku wciąż znajdują się zbiorniki mogące zawierać nawet 1,5 miliona litrów paliwa. Badania gruntu w najbliższym sąsiedztwie tankowca pokazały, że już doszło tam do dużego spustoszenie w ekosystemie, a normy dla niektórych toksycznych i rakotwórczych substancji zostały przekroczone nawet kilkaset razy - wyjaśnia dr inż. Benedykt Hac z Instytutu Morskiego w Gdańsku.

    W najbliższym czasie marszałek spotka się z ekspertami, którzy przedstawią możliwe scenariusze wydobycia paliwa. Jeżeli ministerstwo odniesie się pozytywnie do listu marszałka i zabezpieczy środki, akcję wydobycia będzie można przeprowadzić bez dalszej zwłoki.

    - Proces oczyszczenia wraku z zalegającego w zbiornikach paliwa wymaga dużych nakładów finansowych - mówi Olga Sarna z Fundacji MARE. Według wstępnych szacunków może to być nawet 20 milionów euro.

    Sprawie przygląda się też Urząd Morski w Gdyni.

    - Wyniki (ekspedycji - przyp. red.) będą podstawą do podejmowania dalszych działań, zmierzających do naukowego opracowania bezpiecznej i skutecznej metody zabezpieczenia środowiska naturalnego przed ewentualnymi negatywnymi skutkami, związanymi ze stopniową degradacją konstrukcji kadłuba wraka - informuje Magdalena Kierzkowska, rzecznik prasowy Urzędu Morskiego w Gdyni.




    POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:





    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sumienie z 10 letnim odroczeniem to POżyteczna rzecz!

    AJB (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Ten to ci potrafi wariata strukać! Przez tyle lat mu nic nie tykało, a jak teraz przeżywa, bidulek, gdyby tak Tusku o tym dziesięć lat temu zameldował to nie musiał by się bidak ceną paliw troskać...rozwiń całość

    Ten to ci potrafi wariata strukać! Przez tyle lat mu nic nie tykało, a jak teraz przeżywa, bidulek, gdyby tak Tusku o tym dziesięć lat temu zameldował to nie musiał by się bidak ceną paliw troskać do wyborów, tylko by z wraku napęd kazał odcedzić, zamiast z Katarem byznesy robić! zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!