MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Gdańsk: Ksiądz Eugeniusz Stelmach może trafić przed sąd

Redakcja
Kościół na Ujeścisku to kolejna inwestycja ks. Stelmacha
Kościół na Ujeścisku to kolejna inwestycja ks. Stelmacha Fot.G.Mehring
Około 1,9 mln zł zainkasowała parafia pw. św.Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) za transakcję, której nie powinna wykonać. 400 arów, jakie sprzedał prywatnej spółce proboszcz parafii, ks. Eugeniusz Stelmach, jeszcze przez kilka lat nie mogło być wykorzystywanych na cele komercyjne. Tymczasem dziś stoi tam jeden z supermarketów sieci Piotr i Paweł.

Natomiast przeciwko parafii przygotowywany jest pozew do sądu. Jak się okazuje, to nie pierwsze problemy ks. Eugeniusza Stelmacha w związku z działaniami biznesowymi.

Parafia w grudniu 2003 roku kupiła od miasta teren przy Wawelskiej za niecałe 35 tys. zł. To 2 proc. wartości nieruchomości. Duchowni więcej płacić nie musieli - Rada Miejska udzieliła bowiem 98-proc. bonifikaty. Skąd takie poparcie samorządowców dla zamierzeń duchownego? Cel sprzedaży Kościołowi działki był szczytny - miała na niej powstać nowa świątynia. I faktycznie - wkrótce budowa się rozpoczęła.

Czytaj więcej o tym: Urzędnicy pójdą do sądu jeśli parafia nie zapłaci

Urzędników magistratu zaniepokoił jeden fakt - po pewnym czasie ksiądz Stelmach złożył wniosek o zmianę w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Wynikało z tego, że na działce na którą dostał 98-proc. zniżkę, oprócz kościoła, chce wybudować coś, co ze sferą sacrum ma już niewiele wspólnego - wnioskował o dopuszczenie usług komercyjnych na swoim terenie.

Nie czekając na odpowiednie zmiany, ks. Stelmach podpisał ze spółką umowę sprzedaży gruntów. Nabywcy postawili jednak warunek - to proboszcz ma postarać się o to, by na sprzedawanym gruncie można było prowadzić działalność komercyjną. Potrzebny był odpowiedni zapis w miejscowym planie, w przeciwnym razie parafii groziła konieczność zapłaty kary - 650 tys. 31 marca 2009 prezydent Adamowicz napisał, że "dla ratowania parafii" podejmie decyzję o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania.

Czytaj także: Mieszkańcy Łostowic nie chcą sanktuarium

I rzeczywiście - 16 marca 2010 roku wszedł w życie nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
Już po dwóch dniach wytyczona wcześniej część kościelnej działki została odsprzedana prywatnej firmie. Dziś w tym miejscu stoi sklep sieciowy "Piotr i Paweł".

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że miasto udzieliło bonifikaty (oddało nieruchomość za 2 proc. wartości) pod jednym warunkiem - ksiądz nie mógł sprzedać jej innemu podmiotowi. Poza tym - bonifikata została udzielona dlatego, że miał tam powstać kościół, nie zaś supermarket... Tak jednak się stało - i parafia miała oddać kwotę udzielonej wcześniej zniżki - 1,688 tys. zł.

Prezydent Paweł Adamowicz wysłał pisma - do proboszcza Eugeniusza Stelmacha, jak również do arcybiskupa Leszka Sławoja Głódzia. W odpowiedzi ks. Stelmach przysłał prośbę o umorzenie długu, pisząc jednocześnie, że "uznaje zaległość". Swój wniosek argumentuje tym, że pomimo zysku ze sprzedaży części działki, parafia poniosła stratę, co spowodowane jest kosztami budowy kościoła.
Urzędnicy policzyli, że duchowny sprzedał prywatnej firmie teren o pow 4 tys. m. kw. z ogólnej powierzchni 16,7 tys. m.kw. Bonifikata, którą teraz ma zwrócić została naliczona proporcjonalnie do sprzedanej powierzchni i wyniosła 410 tys. zł. Miasto po raz kolejny "poszło na rękę" księdzu ze względu na ważny cel społeczny, jakim jest budowa świątyni. Jednak parafia nie uregulowała długu.
- Jeśli płatność nie wpłynie do połowy czerwca, skierujemy sprawę na ścieżkę sądową - zapowiadają miejscy urzędnicy.

W przeszłości ks. Stelmach miał już problemy w związku z prowadzonymi przez siebie biznesami. W 2001 r., kiedy był proboszczem na Przymorzu, duchowny musiał tłumaczyć się przed zwierzchnikami z innej inwestycji - budowy luksusowego pensjonatu "Latania". Media informowały, że w tym ośrodku, przeznaczonym dla osób duchownych, do ich dyspozycji miały być m.in. : jacuzzi, gabinet odnowy, limuzyny. Ostatecznie jego budowa została wstrzymana. Proboszcz wkrótce rozpoczął posługę w nowo powstającej parafii na... Ujeścisku.

- Ksiądz Stelmach nie powinien podejmować tego typu inicjatyw - mówił w 2001 r. ks. Witold Bock, sekretarz prasowy arcybiskupa.

Łukasz Kłos, Tomasz Słomczyński

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki