reklama

Gdańsk: Koziołek Matołek na Jarmarku św. Dominika

Martyna ŁobodaZaktualizowano 
Kozioł przyjechał ze stolicy
Kozioł przyjechał ze stolicy
W Pacanowie kozy kują więc Matołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do ...Gdańska. A dokładniej na Jarmark św. Dominika.

Kozioł i jego towarzysz Eligiusz - trzeba przyznać- wyróżniają się z tłumu. Zwłaszcza wielki... sierściuch. Jego czerwone , krótkie spodenki i gruby, barwny łeb i wyłupiaste oczy widoczne są z daleka.

Kim jest i co robi w Gdańsku? - Jestem prawdziwą bajkową postacią i przyjechałem z Warszawy - odpowiada damskim głosem.

Kompan kozła ubrany jest w zielony uniform i zabawną czapkę. Duet bawi, opowiada baśniowe historie, zaczepia dzieci i dorosłych.

Na gdańskie kupieckie, dominikańskie szaleństwo baśniowe postaci przybyły po raz trzynasty. Można więc rzec, że to już weterani jarmarku, którzy wpisali się w dominikański pejzaż.

Na Głównym Mieście można ich będzie spotkać przez trzy najbliższe tygodnie.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie