reklama

Gdańsk: Kolejne opóźnienie tramwajów z Dortmundu

Paweł RydzyńskiZaktualizowano 
W tej chwili po Gdańsku jeżdżą cztery przebudowane Dortmundy
W tej chwili po Gdańsku jeżdżą cztery przebudowane Dortmundy P. Rydzyński
Kolejne obietnice nie spełniły się. Harmonogram dostaw przebudowanych tramwajów N8C, dortmundów, do Gdańska, mimo iż już kilkakrotnie "odchudzany", znów nie zostanie dotrzymany.

Gdańsk kupił w Dortmundzie 46 tramwajów N8C. Dwa pierwsze dotarły do Gdańska w 2007 r. Kolejne miały najpierw trafiać do Poznania - fabryka Modertrans wygrała przetarg na ich remont.

Pierwotny plan zakładał, iż do końca 2009 r. Modertrans wyremontuje 23 tramwaje. Zapowiedzi kilkakrotnie modyfikowano, latem urzędnicy informowali, iż do końca 2009 r. do Gdańska dotrze 13 dortmundów. Na razie dotarły 4. Modertrans remontuje teraz 2 wozy, a 6 kolejnych dotrze z Dortmundu za kilka dni. Nieoficjalnie wiemy, że Modertrans jest w stanie przebudowywać w ciągu miesiąca dwa tramwaje. Do końca roku zrobi zatem prawdopodobnie nie więcej niż 9-10 wozów.
ZKM przyznaje, że w umowie z Modertransem nie ustalono harmonogramu dostaw!

- Pojawiające się w różnych wypowiedziach terminy dotyczą planowania i koordynacji działań, nie są formalnym zobowiązaniem - mówi Krzysztof Wojtkiewicz z ZKM.

Za modernizację 1 dortmunda, polegającą m.in. na wymianie wnętrza i wstawieniu niskopodłogowej części, Modertrans dostaje 555 tys. zł. Kary umowne mają być naliczane, gdy firma będzie remontowała jeden wóz dłużej niż trzy miesiące. Za pierwsze dwa dortmundy ZKM naliczył kary (w sumie ok. 588 tys. zł), za cztery kolejne już nie. Trzy z nich dotarły do Poznania w kwietniu, czwarty w maju. Jeden trafił do Gdańska w sierpniu, drugi kilka dni temu, dwa stoją w Poznaniu. ZKM mówi, że tramwaje "sierpniowy" i "październikowy przechodzą jeszcze jazdy próbne i nie zostały podpisane protokoły zdawczo-odbiorcze.

- Jeśli po ich podpisaniu okaże się, że Modertrans przekroczył okres 3 miesięcy, naliczymy kary - mówi Wojtkiewicz.

W magistracie niechęć wypowiadają się o dortmundach zarówno Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska odpowiedzialny za komunikację (tłumaczy, że nie odpowiada za finanse), jak i Andrzej Bojanowski, wiceprezydent ds. gospodarczych (tłumaczy, że ZKM, spółka prawa handlowego, sama podpisuje umowy).

- To jest fatalnie prowadzona umowa. Proponowałbym jej renegocjację lub rezygnację z niej - mówi Kazimierz Koralewski, szef klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska.

Wciąż uczymy się dortmundów

Rozmowa z Andrzejem Bojanowskim wiceprezydentem Gdańska **
ZKM twierdzi, że kontrakt na dortmundy nie jest zagrożony, bo problemy "lokalowe" Modertransu, czyli przeprowadzka do nowej hali, już się zakończyły. Teraz prace podobno mają ruszyć z kopyta, a zakończenie kontraktu, na koniec 2011 r., nie jest zagrożone...**
Też tak sądzę. Proszę pamiętać, że nie mieliśmy wcześniej do czynienia z tego typu kontraktem. To jest praktycznie budowa nowego tramwaju. Poza tym wina też leży po stronie Dortmundu, który nie przekazuje do Polski wozów.

Włodarzom Dortmundu dłużej, niż jej zakładali, idzie wymiana tramwajów naziemnych na podziemne, stąd dłużej muszą utrzymać w eksploatacji wozy sprzedane do Gdańska. Ale prawdą jest też, że na przełomie 2008 i 2009 r. osiem tramwajów N8C zostało sprowadzonych, bez przebudowy, z Dortmundu bezpośrednio do Gdańska. Pierwotnie miały one "w drodze" do Gdańska "zahaczyć" o Poznań, ale Modertrans miał kłopoty i nie mógł ich przyjąć. Wina nie leży zatem tylko po stronie Niemców.
To także pokazuje, że wszyscy się uczymy tego kontraktu, który jest prototypowuy.. Nie ma gwarancji, że inna firma wywiązałaby się lepiej z tej umowy.

Dlaczego ZKM nie ustalił z Modertransem harmonogramu dostaw - jeśli nie w podziale na miesiące, to przynajmniej na kwartały?
O ile pamiętam, pierwotnie taki hamonogram był, ale nie mógł się z niego wywiązać ani Modertrans, ani ZKM z powodu opóźnień w dostawach z Niemiec. Pamiętajmy, że niezbyt wypada nam wybrzydzać na Niemców - kupiliśmy te tramwaje niemal za bezcen (31 tys. euro za sztukę, nowy tramwaj kosztuje 6-7 mln zł - red.).

Nie ma Pan pretensji do szefów ZKM o dortmundy?

Na razie nie miałem, choć przyznaję, że okres uczenia musi się już skończyć.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
poka

I nadal będziemy jeździć dobrze znanymi starymi tramwajami, gdzie wszystko chodzi tak głośno, że nawet słuchawki z muzyką na uszach nie pomagają. Super:/

Z
Zosia

Zakup tych niemieckich tramwajów dla Gdańska to wstyd. Przez lata rozwijaliśmy przemysł taboru szynowego. A potem kolejne władze sprzedały chorzowski KONSTAL, wrocławski PAFAWAG nie licząc inncy zakładów. Zamiast kupić nowe, polskie tramwaje /co uczyniono później/ to władze Gdańska wolą wspierać gospodarkę niemieckiego miasta Dortmund, niż te, które są jeszcze na terenie Polski i pracują w nich Polacy. Dwa z tych niemieckich staroci są pomalowane w obce Gdańskowi barwy. Jakiś brunatny, drugi zielony. Czy ZKM Gdańsk chce zmienić barwy tramwajów? Czu już nie ma pieniędzy na ich przemalowanie. Powinno się zrezygnować z dalszych dostaw tych niemieckich wagonów.

Dodaj ogłoszenie