18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Gdańsk: Jest szansa dla osieroconych dzieci. Prokurator wystąpił do sądu ws. Sebastiana i Patrycji

Dorota Abramowicz
Ciocia, pani Ewa, musiała pożyczać pieniądze na jedzenie, ubrania, książki i zeszyty dla dzieci
Ciocia, pani Ewa, musiała pożyczać pieniądze na jedzenie, ubrania, książki i zeszyty dla dzieci Tomasz Bołt
Z wnioskiem o ustanowienie tymczasowej rodziny zastępczej dla Sebastiana i Patrycji wystąpił w piątek do sądu dział postępowań pozakarnych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe ma tydzień na decyzję w sprawie osieroconego rodzeństwa.

Po przeczytaniu w czwartkowym "Dzienniku Bałtyckim" artykułu "Sąd zostawił sieroty bez środków do życia" kierownik działu postępowań pozaprawnych uznał, że można wykorzystać uprawnienia prokuratury do przyspieszenia działań sądu - mówi Agnieszka Gładkowska z gdańskiej Prokuratury Okręgowej. - Także prokuratura ma prawo wnioskować w trybie zabezpieczenia interesów dzieci o tymczasowe umieszczenie ich w rodzinie zastępczej. Sprawa może być załatwiona szybko, bo zgodnie z obowiązującym prawem sąd ma tydzień na podjęcie decyzji.

O losach 13-letniego Sebastiana i trzy lata starszej Patrycji piszemy od kilku dni. Przed trzema laty dzieci straciły ojca, który zmarł na serce. W lutym tego roku pochowały matkę, która przegrała walkę z chorobą nowotworową. Wniosek o stworzenie dla sierot rodziny zastępczej złożyła ciocia, samotna matka dwojga dzieci, pracująca w sklepie za 1600 zł.

Mimo to sąd, choć prawo to dopuszczało, odłożył decyzję o ustanowieniu tymczasowej rodziny zastępczej dla sierot do czasu skończenia przez ciotkę kursu. W efekcie rodzina została bez środków finansowych na utrzymanie, gdyż dzieciom nie przysługuje renta po zbyt krótko, wskutek chorób, pracujących rodzicach. Ciocia, pani Ewa, musiała pożyczać pieniądze na jedzenie, ubrania, książki i zeszyty dla sierot.

- Już w kwietniu do sądu trafiło nasze pismo, by pani Ewa została tymczasową rodziną zastępczą - mówi Monika Ostrowska, rzecznik MOPR w Gdańsku. - Nadal uważamy, że będzie to bardzo dobra rodzina, nasze rekomendacje przekazaliśmy także prokuraturze. Gdy sąd podejmie decyzję, zaczynamy wypłacać rodzinie po tysiąc złotych na każde dziecko.

To niejedyna dobra wiadomość dla sierot i ich cioci. W piątek z naszą redakcją skontaktowały się dwie osoby gotowe pomóc rodzinie w uregulowaniu choć części długów zaciągniętych na utrzymanie dzieci.

d.abramowicz@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
cep

POdac nazwiska tych zatwardzialych gryzipiurkow

P
Polak

to, co przerosło jedną istotę, która zwie się sędzią sądu powszechnego w Polsce.

Dodaj ogłoszenie