Gdańsk: Do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie grupy "Banana"

Piotr Weltrowski
PDB
Szesnaście osób, którym prokuratura zarzuca działanie w tzw. grupie "Banana", zasiądzie na ławie oskarżonych. Odpowiedzą głównie za to, co miało być specjalnością gangu, czyli za handel narkotykami.

Według ustaleń prokuratury, w grupie panowała ścisła hierarchia. Szefem miał być Jacek B. - pseudonim "Banan". Trzy kolejne osoby - Mariusz K., Waldemar Cz. oraz Michał B., miały wykonywać jego rozkazy i nadzorować kryminalne działania osób, przygotowujących narkotyki do sprzedaży i rozprowadzających je na terenie gdańskiej Oruni.

Gang, zdaniem śledczych, miał się skupiać na handlu heroiną. - Nazywano ją różnie, "brown sugar" , "piegus", "brąz", "palenie", "piwo". Sprzedawano po 50-60 zł za 0,2 grama - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik gdańskiej Prokuratury Okręgowej.

Jackowi B. prokuratura zarzuca głównie kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i organizowanie sprzedaży środków odurzających przez osoby trzecie. Grozi za to do 10 lat więzienia. Reszta domniemanych członków gangu odpowie za działanie w zorganizowanej grupie przestępczej oraz - już indywidualnie - za określone przestępstwa narkotykowe.

Dodatkowo Waldemar Cz., zdaniem prokuratury bezpośredni podwładny "Banana", odpowie również za dwukrotne wymuszenie stosunku seksualnego na osobie uzależnionej od narkotyków. Inny z domniemanych członków gangu - Klaudiusz D. - odpowie z kolei dodatkowo za rozbój.

Prokuratura do osobnych postępowań wyłączyła także materiały dowodowe dotyczące innych form przestępczej działalności członków grupy. Chodzi m.in. o kradzieże - zarówno sklepowe, jak i ... energii.
Oprócz "Banana" i jego piętnastu domniemanych podwładnych, w sądowych ławach zasiądą także trzy inne osoby, które, według prowadzących śledztwo, do gangu nie należały, ale współpracowały z nim.
Dwie spośród osób objętych aktem oskarżenia przyznały się do winy. Dwie kolejne przyznały się częściowo. Reszta utrzymuje, iż jest niewinna.

Wszyscy, poza jedną osobą, przebywają obecnie w policyjnych aresztach. Tam też oczekiwać będą na początek procesu. Wszyscy oskarżeni zostali zatrzymani przez policję między 11 sierpnia ubiegłego roku a 14 stycznia bieżącego roku, kiedy to za kratki trafił też domniemany szef gangu. W akcję rozbicia jego grupy zaangażowanych było 150 policjantów.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie