Gdańsk czeka na przebudowanego Dortmunda

Paweł RydzyńskiZaktualizowano 
Tramwaj N8C w fabryce Modertransu podczas przebudowy
Tramwaj N8C w fabryce Modertransu podczas przebudowy Modertrans, zdjęcie udostępnione dzięki uprzejmości Macieja Lisickiego, wiceprezydenta Gdańska
Być może jeszcze przed Wielkanocą dotrze do Gdańska pierwszy przebudowany tramwaj N8C, czyli Dortmund.

Dwa lata temu władze Gdańska zdecydowały o zakupieniu w Dortmundzie 46 używanych składów N8C. Mimo że wyprodukowano je na przełomie lat 70. i 80., były w bardzo dobrym stanie technicznym. Pierwsze dwa Dortmundy, nieprzebudowane, dotarły do Gdańska jeszcze w 2007 r. Wszystkie kolejne miały trafiać do Trójmiasta przez Poznań. W tamtejszych zakładach Modertransu miano je gruntownie modernizować.

Planowano, że pierwsze przebudowane egzemplarze sprowadzone zostaną do Trójmiasta jeszcze w ub. roku. Nastąpiło jednak kilkumiesięczne opóźnienie spowodowane przenosinami Modertransu do innej hali fabrycznej. Kilka Dortmundów przyjechało do Gdańska bez przebudowy. Dziś jeździ ich po mieście siedem.

W fabryce Modertransu są natomiast dwa gdańskie Dortmundy, które do Poznania dotarły z Niemiec. Izabela Kozicka-Prus, rzecznik ZKM w Gdańsku, mówi, że jest szansa, iż jeden z nich pojawi się w Gdańsku przed Wielkanocą, a drugi - do końca kwietnia.

- Pozostaje kwestia znalezienia firmy przewozowej, która dostarczy tramwaj do Gdańska - zastrzega. - Ta sprawa leży w gestii Modertransu.

Przebudowane tramwaje podobne będą do jeżdżących już po Gdańsku Bombardierów i Citadisów. Część pojazdu jest obniżana, tak by mogły korzystać z niego osoby na wózkach. W wagonach montowany jest monitoring i wyświetlacze elektroniczne. Wnętrze wyciszono, montowane są nowe fotele. Nowy wygląd zyskuje przód i tył Dortmundów, które pozostaną pojazdami dwukabinowymi.

Za przebudowę jednego pojazdu trzeba zapłacić około 600 tys. zł. Koszt zakupu Dortmunda wyniósł 30 tys. euro za sztukę. Łączna cena i tak jest jednak znacznie niższa niż kupno nowego tramwaju. Jeden fabrycznie nowy pojazd to wydatek rzędu 6-7 mln zł.

Miłośnicy komunikacji piszą do prezydenta Gdańska w sprawie ZTM

Jeszcze w kwietniu znany będzie nowy dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku.
Do konkursu zgłosiło się siedem osób. Z apelem do Pawła Adamowicza o "przywiązanie szczególnej wagi do wyboru kompetentnego kandydata" zwróciło się Pomorskie Stowarzyszenie Sympatyków Transportu Miejskiego. - Transport zbiorowy jest kręgosłupem każdego miasta, dlatego też na całym świecie przykładana jest szczególnie skrupulatna troska o tę działalność - czytamy w liście otwartym PSSTM. Włodzimierz Popiołek, poprzedni dyrektor ZTM, podał się do dymisji po paraliżu komunikacyjnym w noc sylwestrową i problemach oraz bałaganie, jaki miał miejsce na liniach podmiejskich, których obsługę 1 stycznia przejęli prywatni przewoźnicy.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie