Gdańsk: Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia zaprasza na wystawę online "#artUNBOXING"

Grażyna Antoniewicz
fot. materiał prasowy
Udostępnij:
Sztuka w przestrzeni wirtualnej z powodzeniem może korzystać z języka znanego już internautom. Dowodem jest prezentowana przez Centrum Sztuki Współczesnej ŁAŹNIA wystawa online, pt. „#artUNBOXING” - jest to video-performance dokamerowy stworzony specjalnie dla przestrzeni internetowej serwisu YouTube przez Filipa Ignatowicza. Kuratorką projektu jest Kinga Jarocka. Na wystawę składa się seria dziesięciu prac. 10 epizodów YouTube’owego show, które powstało z inspiracji internetowym gatunkiem wideo tzw. „unboxing”.

Założeniem takich filmów jest rozpakowywanie produktów, zazwyczaj popularnych i drogich, a następnie recenzowanie ich wyglądu oraz działania. Najczęściej są to telefony, aparaty, kamery, ale zdarzają się także meble, ubrania, a nawet żywność. Zamiast przedmiotów typowych dla tego gatunku artysta otwiera zakupione dzieła sztuki, przedmioty sygnowane przez artystów bądź gadżety z wystaw. Dokonuje jednocześnie ich performatywnego przejęcia. Zatem Filip Ignatowicz staje się prekursorem gatunku „artUNBOXINGU”, który sam tworzy.

- Miałem taki chytry pomysł, że będę otwierał przede wszystkim przedmioty zawieszone na styku sztuki wysokiej, wizualnej i produktu, gadżetu, a nawet popu. Otwierając te rzeczy pozwalam sobie na wykonanie testu i komentarza, ewentualnie rodzaju recenzji, ale nie chcę stać się krytykiem sztuki, bo moja praca, jest stricte działalnością twórczą - zapewnia artysta. - To jest performans, który uprawiam do kamery, niejako pod przykrywką, maskaradą youtube'a i atrapą tego całego gatunku filmów internetowych. W historii sztuki był taki piękny przypadek, kiedy to w 1953 roku Robert Rauschenberg, wtedy jeszcze bardzo młody amerykański artysta, za przysłowiową butelkę whisky odkupił od znanego artysty Willema de Kooninga rysunek (panowie się przyjaźnili), wymazał go gumką, a następnie zawiesił w galerii sztuki i zatytułował "Wymazany rysunek Willema de Kooninga" i stał się autorem, bo Kooning utracił autorstwo tej pracy na rzecz Rauschenberga. Zawsze fascynowało mnie to zdarzenie.

Jak dodaje, "w jego przypadku tego aspektu nie ma, bo nie niszczy rzeczy, które otwiera".

- Nie podaję się za ich autora, ale przejmuję je symbolicznie, performatywnie- swoją obecnością. Dlatego kwintesencją i elementarnym aktem mojego działania twórczego jest moment pierwszego rozpakowania paczki... tytułowe dla projektu otwieranie pudełek. Moje działanie ma poszerzać zasięg odbiorców "sztuki wysokiej" - o ludzi, którzy może na co dzień by nie weszli do galerii sztuki, do instytucji kultury. Próbuje odczarować domniemaną hermetyczność sztuki współczesnej i wydaje mi się, że projekt ma potencjał popularyzatorski jeśli chodzi o udział społeczeństwa w kulturze.

- Żyjemy w chaotycznym czasie - mówi Filip Ignatowicz. - Tematem ostatniego Biennale w Wenecji było chińskie przysłowie, a zarazem klątwa pod przykrywką pozornego błogosławieństwa: "Obyś żył w ciekawych czasach" - uśmiecha się artysta. - Nie wiem czy symbolicznie nie sprowokowało to tego chaosu, który nas teraz spotyka - niczym wróżba wylosowana z chińskiego ciasteczka. Na pewno żyjemy w szalenie specyficznym okresie historycznym, którego się nikt nie spodziewał, który totalnie nas zaskoczył. Ta sytuacja zmienia naszą rzeczywistość, w tym także zachowania odbiorców sztuki. Widzowie próbują uczestniczyć w kulturze w sposób bezpieczny, a twórcy uprawiać sztukę zdalną dla tych, którzy „zostają w domu”- internet to do tego świetne narzędzie. Wiele instytucji kultury próbuje wyjść naprzeciw swoim odbiorcom, wrzucają dokumentację dawnych wystaw, jakieś nagrania archiwalne, które po prostu zostają zamieszczone w sieci. Ale mój projekt jest inny, bo w całości zrealizowany specjalnie dla internetu i poza przestrzenią wirtualną w zasadzie nie mógłby istnieć. Poddaje on weryfikacji kulturę, którą świat online zdołał wytworzyć, a jednocześnie cytuje jej język i formę. Dlatego każdy, kto ma dostęp do internetu, może uczestniczyć w tym wydarzeniu. Niezależnie od tego czy jakieś obostrzenia kontr-epidemiczne są chwilowo znoszone, czy przywracane możemy w tym projekcie uczestniczyć w sposób bezpieczny, z przysłowiowej domowej kanapy.

Innym ciekawym kontekstem jest to, że prawdopodobnie, gdyby zliczyć wszystkie wyświetlenia unboxingu telefonów firmy Apple, to więcej osób widziało rozpakowanie iPhone'a na YouTube niż samych iPhone'ów w ogóle wyprodukowano. Zatem w społeczeństwie konsumentów, w którym żyjemy można nawet, paradoksalnie, nie wydając pieniędzy ogrzać się konsumpcją, unboxing jest jej substytutem. Mam wrażenie, że jeżeli ja kupię lub zdobędę jakąś rzecz i rozpakuję ją to może odbiorca już nie musi tego robić, bo poniekąd dzięki mnie przez chwilę będzie doświadczał posiadania tej rzeczy. Z drugiej strony w obrębie tego projektu pracuję metodą kolekcjonowania, więc może część odbiorców będzie chciała się nauczyć jak rozpocząć swoją przygodę ze sztuką i jej nabywaniem - mówi artysta – dlatego subskrybujcie kanał artUNBOXING na YouTube! (www.artunboxing.com).

Nikt do tej pory nie próbował „otworzyć i rozpakować” na ekranie dzieła sztuki, a na pewno nie w formie swojego działania twórczego. Być może Filip Ignatowicz stanie się trendsetterem „unboxingu” sztuki? Jak na razie zachęca do dzielenia się tym z użytkownikami sieci.

Wernisaż odbędzie się 1 czerwca o godz. 18.00 w formie live-streamingu na kanałach internetowych Facebook i Instagram Centrum Sztuki Współczesnej ŁAŹNIA. Wystawa będzie kontynuowana w formule cotygodniowej, poniedziałkowej publikacji nowego odcinka (także o godzinie 18:00). Wydarzenie potrwa od 1 czerwca do 3 sierpnia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Cannes – festiwal filmu i kreacji

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie