Gdańsk: Bronią szkół, które miasto chce zlikwidować

Agata Cymanowska
Na likwidację nie godzą się m.in. uczniowie Zespołu Szkół Budowlano-Architektonicznych
Na likwidację nie godzą się m.in. uczniowie Zespołu Szkół Budowlano-Architektonicznych G. Mehring
Plany reorganizacji sieci szkół w Gdańsku, czyli likwidacji lub przeniesienia ośmiu placówek, zdominowały dyskusję podczas spotkania Gdańskiego Forum Rad Szkół i Rad Rodziców, które odbyło się wczoraj w sali obrad Rady Miasta.

Przeczytaj także: Gdańsk: Szkoły walczą o przetrwanie

- Trzeba dostosować ofertę edukacyjną do rzeczywistych potrzeb - przekonywała wiceprezydent Ewa Kamińska, która liczy, że przy pomocy forum uda się przekonać uczniów, rodziców i nauczycieli, że zmiany są konieczne.

- Myślicie tylko kategoriami biznesowymi - słychać było z sali. - Bez pieniędzy nie da się podnieść poziomu edukacji w mieście - odpowiadała wiceprezydent. - Nie kupi się pomocy dydaktycznych do szkół i nie zrobi innych inwestycji. Na razie nie ruszyliśmy tych podstawówek, które mają poniżej dwustu uczniów. Nie oznacza to też, że wracamy do molochów. Nie dopełniamy szkół do takiej liczby uczniów, na jakie były zbudowane. Ale nie może być tak, że 206 uczniów ma do dyspozycji 30 sal.

Niektórym rodzicom i nauczycielom trudno było jednak opanować emocje. Jeden z uczestników nie wytrzymał i opuścił salę. - 10 lat temu likwidowano przedszkola, a teraz ich brakuje - burzył się.
- Mamy, które dotąd siedziały z dziećmi w domu, nagle poszły do pracy - tłumaczyła Regina Białousów, dyrektor Wydziału Edukacji w gdańskim magistracie. - To dobrze, że pracują, ale dlatego zabrakło miejsc.

- Nie udało nam się wypracować wspólnego stanowiska, będziemy jeszcze wielokrotnie na ten temat rozmawiać - podsumowuje spotkanie Jolanta Kaczmarska, przewodnicząca forum.

Przypomnijmy, że do przeniesienia lub likwidacji miasto przeznaczyło osiem placówek, których, zdaniem władz Gdańska, dalsze utrzymywanie organizacyjnie i ekonomicznie jest nieuzasadnione.

Zmiany dotkną SP nr 29 - jeśli rodzice nie założą stowarzyszenia i nie przejmą szkoły, uczniowie od września 2012 r. będą dowożeni do SP nr 61 na Przeróbce. Dzieci z SP nr 27 (od września 2012 r.) trafić mają do SP nr 39. Z kolei uczniów z klas I (od września 2011 r.) z Gimnazjum nr 4 (likwidacja 31 sierpnia 2014) miasto dowozić będzie do szkoły w Złotej Karczmie. Gimnazjaliści z likwidowanego (31 sierpnia 2012 r.) Gimnazjum nr 23 zostaną przeniesieni do Gimnazjum nr 24. Miasto proponuje też przeniesienie Technikum nr 6 z ZSBA do Państwowych Szkół Budownictwa, a XXII LO z ZSBA do XX LO (od września 2012 r.). Technikum nr 10 i ZSZ nr 10 ze Szkół Elektrycznych i Elektronicznych przeniesione zostaną do Zespołu Szkół Energetycznych, a baza warsztatów szkolnych do Centrum Kształcenia nr 1 (od września 2012 r.).

Zobacz także: Uczniowie walczą o swoje szkoły

Po likwidacji Zespołu Szkół Ogólnokształcących dla Dorosłych przy ul. Jagiellońskiej, które trafi do Centrum Kształcenia Ustawicznego, miasto planuje stworzyć w tym miejscu centrum dla dzieci ze sprzężoną niepełnosprawnością i niewidomych. Do likwidacji z dniem 31 sierpnia 2014 r. przeznaczone jest też XIII LO.

Budynki wraz z atrakcyjnymi działkami po ZSBA przy ul. Powstańców Warszawskich i Szkołach Elektrycznych i Elektronicznych w al. Grunwaldzkiej mają trafić w ręce deweloperów, w ramach programu "Szkoła za szkołę".

- Dla dewelopera wybudowanie szkoły tam, gdzie buduje też duże osiedle, nie jest takim kosztem, jak dla miasta, które budowałoby w tym miejscu jedynie szkołę - tłumaczy wiceprezydent Kamińska.

Decyzje o reorganizacji sieci szkół miasto tłumaczy zmieniającą się demografią - systematycznie ubywa uczniów (nie tylko w Gdańsku, ale w całej Polsce) oraz geografią potrzeb. W szkołach w niektórych dzielnicach pustych jest obecnie ok. 10 tysięcy miejsc. W ciągu dwóch-trzech lat może zabraknąć za to aż 700 miejsc w szkołach podstawowych na południu Gdańska.

Nie wiadomo jeszcze, ilu nauczycieli straci pracę w związku ze zmianami.

- Będziemy umieli rozmawiać o liczbach na przełomie października i listopada. W październiku decyzje podejmą ci nauczyciele, którzy mają do wyboru - albo zostaną w szkole i nie będą pobierać emerytury, albo przejdą na emeryturę - wyjaśnia wiceprezydent Kamińska.

Przeczytaj też: Trójmiasto: Rodzice chcą posłać 5-latki do szkoły?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie