Gdańsk: Bardzo ważna uchwała społeczników [LIST DO REDAKCJI]

Stowarzyszenie Przyjaciół Wisły w GdańskuZaktualizowano 
Karolina Misztal
We wrześniu 2014 roku Stowarzyszenie Przyjaciół Wisły w Gdańsku przyjęło plan działań wynikający z oceny sytuacji w Polsce w porównaniu do naszych obserwacji z czterdziestu lat naszej pracy przy budowie nowoczesnych dróg wodnych w Czechach. Głównym hasłem było: „Propagować ideę przywrócenia żeglowności Wiśle i objaśniać znaczenie transportu wodnego dla rozwoju kraju”, a najpilniejszy cel szczegółowy to: „doprowadzić do stworzenia jednego ośrodka decyzyjnego, odpowiedzialnego w rządzie za przywrócenie żeglowności w rzekach, szczególnie na Wiśle”. Występowaliśmy o to na wielu spotkaniach z politykami, na konferencjach i w mediach.

Sytuacja jest dziś już inna. Wbrew wszystkim niedowiarkom! Konsekwentna, nie mająca w Polsce precedensu akcja „Dziennika Bałtyckiego” spowodowała znaczny wzrost zainteresowania opinii publicznej, działaczy samorządowych, organizacji społecznych i części polityków. Włączenie się wielu ludzi nauki, może też w jakimś stopniu nasza działalność przyniosła wyraźny postęp i konkretne już rezultaty.

Czytaj też: Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle

Mamy nowe ministerstwo żeglugi, jest szereg inicjatyw rządu i samorządów, rozpoczęto przygotowanie do podpisania Konwencji AGN obowiązującej w Unii od piętnastu lat i wiele innych. Nowy rząd przerwał wieloletni okres bezczynności i udawania działań.

Czy możemy więc uznać, że nie musimy już nic robić? Bo chyba nie potrzeba już jak dotychczas przekonywać w Polsce nikogo do transportu wodnego. Ale nie, nie możemy spocząć na laurach.

Bo ta nowa, dobra ogólnie, sytuacja wskazuje jednak, że i dziś konieczne są wyraźne priorytety. Że są cele ważne ale i najważniejsze.

Takim priorytetem dla rządu, dla władz absolutnie powinna być Wisła, a w pierwszej kolejności Dolna Wisła.

I na tym skoncentrujemy teraz naszą działalność.

Bo przede wszystkim na Wiśle można rozwiązać bardzo poważne problemy trapiące nasz kraj od lat i grożące wielkimi stratami już w najbliższej przyszłości. A są to: narastający brak wody dla przyrody, rolnictwa, ludności, stepowienie kraju, jednocześnie - ucieczki ogromnych ilości wody przy wyższych stanach na Wiśle do Bałtyku, wielkie szkody powodziowe, widoczny już brak możliwości wywozu trasami lądowymi z portów Trójmiast do centrum i dalej na południe, szybko rosnących ilości ładunków wysoko opłacalnych dla gospodarki, np. kontenerów, zagrożenie rozważaną już budową nowych tras pod ciężki transport lądowy, niszczących środowisko i szkodzących ludności znacznie więcej niż transport wodny. Ochrona środowiska jest priorytetem w dzisiejszych warunkach Polski. Dla przypomnienia: transport lądowy zużywa trzykrotnie więcej paliwa i emituje pięciokrotnie więcej CO2 niż wodny. Transport wodny jest też znacznie tańszy.

I na koniec: brak warunków dla rozwoju u nas źródeł tzw. energii odnawialnej, co wobec zagrożeń karaniem przez Unię za elektrownie węglowe spowoduje ogromne koszty i straty dla gospodarki. A Wisła posiada spory potencjał energetyczny, prawie wcale nie wykorzystany.

Tylko zagospodarowanie Wisły pozwoli na stworzenie ekologicznej trasy transportowej, gromadzenie wody, zmniejszenie wielkich szkód powodziowych, produkcję energii odnawialnej, rozwój przyległych regionów, sportów wodnych itd.

Na żadnej innej rzece w Polsce nie można rozwiązać w takiej skali jednocześnie tych naszych dzisiejszych i jutrzejszych problemów. Mamy informacje, że wielu parlamentarzystów i działaczy administracji jest także o tym przekonanych.

Oczywiście zacząć trzeba od Dolnej Wisły. Nawet wstępna analiza możliwej do opracowania koncepcji zagospodarowania tego odcinka rzeki narzuca wprost wybór rozwiązania. Zdaniem wielu specjalistów jedynym dobrym projektem, odpowiednim dla opisanych zagrożeń jest kaskada, szereg stopni wodnych od Warszawy do Tczewa. Jest to rozwiązanie jak najbardziej realne i przy wsparciu Unii (do 85% kosztów) wykonalne w najbliższych latach.

Ale warunkiem jest natychmiastowe rozpoczęcie prac projektowych, czyli wyraźna decyzja rządu umożliwiająca i finansująca prace przygotowawcze. Taka decyzja zapobiegnie też rozproszeniu środków finansowych na inne, nie tak ważne, cele. Tego oczekujemy. I oby dobre plany obecnego rządu nie skończyły w szufladzie. Jak to już kilkakrotnie w historii bywało. Choć chcemy wierzyć, że teraz będzie inaczej.

Wisła jest kluczowa dla rozwoju kraju i nikt nie wybaczy rządzącym odkładania decyzji i zmarnowania szans, których drugi raz może nie być.

Wzywamy wszystkich, którym zależy na zrównoważonym rozwoju Polski, do współdziałania aby do tego nie doszło. Wielką nadzieję pokładamy też w redakcji „Dziennika Bałtyckiego”, która z sukcesem kontynuuje akcję społeczną „Autostrada na Wiśle”.

Zadanie najbliższe dla nas: przypominać nieustannie o Dolnej Wiśle decydentom, obserwować i monitorować ich działania. To nasz plan działania na dziś i jutro.

Za Stowarzyszenie:
Wiesław Kryński,
Henryk Bonin
Zbigniew Tarchalski

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie