Gang Braciaków, który tatuował „swoje” prostytutki wciąż bez wyroku. Na sutenerstwie zarobić mieli prawie 6 mln zł

wie
Udostępnij:
Po ponad 5 latach, nieprawomocnym wyrokiem miał się zakończyć w czwartek 20 lutego 2020 roku proces tzw. Gangu Braciaków. Oskarżeni mieli tatuować ciała pracujących dla nich prostytutek oznaczając „swoją własność”, a na nierządzie zarobić niemal 6 mln zł. Zamiast publikacji orzeczenia, sąd zdecydował się odroczyć rozprawę ze względu na fakt, że może zmienić kwalifikację karną przyjętą przez oskarżenie.

Proces gangu Braciaków za „zamkniętymi drzwiami” rozpoczął się w styczniu 2015 roku przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, na prostytucji prowadzonej w tzw. domówkach mieli zarobić aż ok. 5,8 mln zł, a ciała kobiet wykonujących dla nich usługi seksualne za pieniądze mieli tatuować umieszczając na nich m.in. hasła takie jak „Kocham mojego pana i władcę BRACIAKA”, „Niewolnica pana Olka” czy „Wierna suka Leszka”. Grupą dowodzić mieli trzej bracia: Aleksander, Leszek i Paweł B.

Proces gangu sutenerów z Trójmiasta. Sprawa będzie toczyła się za zamkniętymi drzwiami

Drogie samochody, luksusowe rezydencje i niewyobrażalne bogactwo zdobyte dzięki haraczom, przemytowi narkotyków i korumpowaniu polityków. W latach 90. byli królami życia. Kulisy życia gangsterów ujawnił na zdjęciach Jarosław S. pseudonim Masa, jeden z kluczowych świadków w procesach Pruszkowa. Zdjęcia wykorzystane za zgodą Jarosława S. Obejrzyjcie kulisy życia polskiej mafii.

Oto polska mafia w latach 90. Luksusowe życie mafijnych boss...

Na czwartek 20 lutego 2020 r. zapowiadano ogłoszenie nieprawomocnego wyroku w tej sprawie, jednak sędzia Marek Goc zdecydował się odroczyć je do 30 marca. Jak wyjaśnił, wynika to z faktu, że możliwa jest zmiana kwalifikacji karnej czynów wobec czworga z dwudziestu oskarżonych (może ona oznaczać zagrożenie łagodniejszą lub surowszą karą). Następnie wyprosił dziennikarzy z sali bowiem sprawa wciąż toczy się z wyłączeniem jawności.

W trakcie trwającego już procesu o sutenerstwo, kiedy sąd zdecydował, że oskarżeni mogą odpowiadać z wolnej stopy, wyszło na jaw, że członkowie tej samej domniemanej grupy przestępczej – w tym bracia B. uczestniczyć mieli w podpaleniu agencji towarzyskiej w Danii. Śledztwo w tej sprawie wciąż się toczy, a bracia B. mają postawione zarzuty.

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie