Fuzja Lotosu i PKN Orlen. Wniosek już trafił do Komisji Europejskiej

Jacek Klein
Jacek Klein
Zaktualizowano 
PKN Orlen złożył w Komisji Europejskiej formalny wniosek o zgodę na przejęcie kapitałowe Grupy Lotos. Wniosek zawiera m.in. założenia transakcji, opis działalności stron na określonych rynkach właściwych oraz argumentację dotyczącą wpływu transakcji na konkurencję na tych rynkach. Do wniosku załączono pakiet dokumentów wewnętrznych obydwu spółek, które mają pozwolić Komisji Europejskiej na zweryfikowanie trafności podnoszonej argumentacji.

W lutym ub. rok, Orlen i Skarb Państwa podpisały list intencyjny. W dokumencie nakreślone zostały ramy struktury transakcji. W pierwszym etapie PKN ORLEN planuje nabyć 32,99 proc. akcji od Skarbu Państwa. W kolejnym konieczne będzie ogłoszenie wezwania na zakup akcji reprezentujących do 66 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu Grupy Lotos.

- W biznesie skala ma znaczenie. Rozumieją to wszyscy znaczący europejscy i światowi gracze w branży paliwowo-energetycznej, którzy procesy konsolidacyjne mają dawno za sobą. Jeden silny podmiot to możliwość skutecznego konkurowania na wymagającym rynku, większa stabilność krajowej gospodarki, również w obszarze cen paliw, a także intensyfikacja inwestycji ukierunkowanych na rozwój. Podjęliśmy się tego wyzwania, bo połączenie jest konieczne z punktu widzenia przyszłości biznesowej obu firm, budowania ich wartości dla akcjonariuszy, bezpieczeństwa energetycznego Polski, a także interesu klientów indywidualnych i lokalnych społeczności. Sprawne przeprowadzenie procesu to dla nas priorytet, a złożenie formalnego wniosku do Komisji najlepiej pokazuje, że jesteśmy zdeterminowani i skuteczni w jego realizacji – mówi Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN Orlen.

Czytaj także: O fuzji Orlenu i Lotosu podczas debaty "Dziennika Bałtyckiego". Eksperci oraz przedstawiciele obu firm dyskutowali o połączeniu

Konsolidacja PKN Orlen i Grupy Lotos ma być odpowiedzią polskich przedsiębiorstw na globalne trendy przemysłu rafineryjnego, która w przyszłości zmniejszy ryzyko utraty płynności przez krajowe rafinerie. Procesy konsolidacyjne w tej branży trwają od dawna i podyktowane są przede wszystkim koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego państw. Podobne konsolidacje w sektorze przechodziły np.: węgierski MOL, norweski Statoil, hiszpański Repsol, portugalski GalpEnergia, włoskie ENI, austriackie OMV, francuski TOTAL.

Finalizacja transakcji ma przełożyć się na większe możliwości inwestycyjne, m.in. w zakresie rozwoju aktywów, czy ekspansji zagranicznej. Jeden silny podmiot zagwarantuje wyższy potencjał w tym zakresie, przy jednoczesnym utrzymaniu wskaźników finansowych na bezpiecznym poziomie. Pod tym względem transakcja znacząco wzmocni siłę polskiej gospodarki.

Czytaj także

Jak zapewnia Orlen dzięki wzmocnieniu LOTOSU wzrośnie liczba i skala zamówień, firma wejdzie w nowe obszary działalności i jeszcze bardziej będzie rozwijać te, w których LOTOS jest już aktywny, m.in. elektromobliność i wydobycie. Siedziba spółki pozostanie w Gdańsku i tu, na takich samych zasadach jak dzisiaj, trafiać będzie część podatków CIT. Budynki Grupy LOTOS wciąż będą użytkowane, więc wpływy z podatków od nieruchomości pozostaną w Gdańsku. Podobnie będzie z redystrybucją dochodów z PIT pracowników do lokalnego samorządu.

Wszystko na temat: FUZJI LOTOSU I ORLENU

Lotos w rankingu TOP 100 największych firm na Pomorzu:

TOP 100 największych firm na Pomorzu. Sto najlepszych firm p...

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pan

Oby szybko bo w przeciwnym razie duet kawula-kruk wykończy produkcję. To co się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Zmniejszanie etatyzacji, przez co wiele rzeczy jest niedopilnowanych, plan wprowadzenia aparatowych zielonych, którzy mają nie myśleć tylko wykonywać polecenia i wiele innych absurdalnych pomysłów. Brak części zamiennych jak np uszczelki, na które trzeba długo czekać. Takie rzeczy w firmie, w której zagrożenie wybuchem, poparzeniem czy zatruciem? Chwalą się rekordową produkcją. Co z tego skoro instalacje pracują powyżej swoich mocy przerobowych. Są nadmiermie eksploatowane. Jest to ogromne zagrożenie. To wszystko chodzi tylko do czasu. Rządzący produkcją o tym wiedzą ale dla nich ważne są tylko jaknajwieksze zuski w naknajkrótszym czasie.

Dodaj ogłoszenie