Fryderyk Chopin będzie remontowany za pieniądze z PZU

Dorota Abramowicz
Udostępnij:
Ubezpieczyciel żaglowca Fryderyk Chopin, czyli PZU, zmienił zdanie i postanowił jednak zapłacić za remont jednostki - poinformowało radio RMF FM.

- To dla nas bardzo radosna, aczkolwiek spóźniona o trzy miesiące wiadomość - mówi kapitan Krzysztof Baranowski, pomysłodawca i założyciel fundacji prowadzącej "Szkołę pod Żaglami". - Właśnie wróciłem z Falmouth, gdzie trwa remont żaglowca. Robota przy masztach jest już prawie skończona. Pozostało jeszcze pomalować reje, a olinowanie ruchome załoga wykona we własnym zakresie. Wykonawca skarżył się, że pieniędzy za pracę nie widać. Teraz jest nadzieja, że zobowiązania zostaną uregulowane.

Pod koniec października Fryderyk Chopin podczas sztormu stracił oba maszty i został odholowany do portu Falmouth. Na pokładzie żaglowca, w ramach "Szkoły pod Żaglami", płynęło na Karaiby 36 gimnazjalistów. Dla młodych ludzi, wybranych wśród ponad setki rówieśników z całej Polski, w tym również z Pomorza, rejs miał być nagrodą za roczną pracę wolontariusza m.in. w hospicjach i ośrodkach Caritasu.

Ostatecznie gimnazjaliści wrócili do kraju, a Chopin trafił do stoczni. Wtedy jednak okazało się, że PZU (gdzie jednostka była ubezpieczona od 20 lat) nie chce płacić za remont żaglowca. Armator - Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji w Warszawie - zapowiedział, że sprawa zakończy się w sądzie. Jednak dla młodych wolontariuszy oznaczało to, że ich wymarzony rejs nie dojdzie do skutku.
Czy do zmiany decyzji PZU rzeczywiście doszło zbyt późno?

- Obiecałem załodze, że wróci na pokład Fryderyka Chopina, i obietnicy dotrzymam - deklaruje kapitan Baranowski. - Niestety, ze względu na przedłużające się kłopoty związane z finansowaniem remontu już nie będziemy mieć czasu na przepłynięcie przez Atlantyk przed nadejściem lata. Na pewno po zakończeniu remontu na pokład powróci ta sama grupa młodzieży, która musiała statek opuścić, i przyprowadzi Fryderyka Chopina z Falmouth do Szczecina. Potem są wakacje, armator ma inne plany związane z wynajęciem jednostki.

Twórca "Szkoły pod Żaglami" ma jednak nadzieję, że uda się powtórzyć prawdziwy, szkolny rejs dla gimnazjalistów. - Szukam sponsora - mówi kpt. Baranowski. - Jeśli go znajdę, wypłyniemy na początku najbliższego roku szkolnego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie