Frans Timmermans, Gabor Demszky, Myrosław Marynowycz - w sobotę w Gdańsku otrzymali Medale Wdzięczności

Tomasz ChudzyńskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (48 zdjęć)
W sobotę, 31 sierpnia 2019, w Europejskim Centrum Solidarności, Medale Wdzięczności zostały wręczone Gáborowi Demszky'emu, Myrosławowi Marynowyczowi i Fransowi Timmermansowi. Uroczystość odbyła się w ramach obchodów 39. rocznicy podpisania Porozumienia Gdańskiego.

Gabor Demszky z Wegier, Miroslaw Marynowycz z Ukrainy i Frans Timmermans z Holandii zostali kolejnymi laureatami Medalu Wdzięczności ECS. Gdy wchodzili do audytorium Europejskiego Centrum Solidarności przywitały ich owacje na stojąco.

To odznaczenie wręczane obcokrajowcom zaangażowanym w krzewienie idei wolności praw człowieka i Solidarności.
- Medal Wdzięczności to moja ulubiona nagroda. Jej laureaci nie startowali w żadnym konkursie. Nie spodziewali się nas, Polakow, wdzieczności. Wręczamy medale z myślą, że dobro rodzi dobro - mówiła rozpoczynając uroczystość Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Dziękuję Polsce za tych, którzy walczyli o wolność Holandii

Następnie Bogdan Borusewicz, Aleksandra Dulkiewicz i Basil Kerski wreczyli medale.
- Dziękuję Polsce, polskiemu narodowi, za tych, którzy walczyli o wolność Holandii w czasie II wojny światowej. Na zawsze będę Wam wdzięczny - powiedział Timmermans.
- To marszałek Borusewicz zaproponował wręczenie medalu Timmermansowi - wyjaśnił Basil Kerski, szef ECS.
Gabor Demszky podziękował za medal solidarnościowym znakiem wiktorii i przywitał się z zebraną publicznością po polsku.

W Gdańsku można spotkać wyznawców wolności, prawdy, godności człowieka.

- W Gdańsku można spotkać wyznawców wolności, prawdy, godności człowieka. Bóg błogoslawi te wartości - mówił Marynowicz.
Demszky dodał: - W Polsce i na Węgrzech możemy w czasie wyborów wykazać, że my, naród, chcemy rządów opartych na ideach solidarności i wolności.
Zacytował także powiedzenie: "Polak Węgier dwa bratanki".

Timmermans powiedział: - Wolność Polski jest w rękach Polaków. Jedynie Polacy mają wpływ na swój los.

Czytaj także

Więcej o laureatach Medali Wdzięczności:

Frans Timmermans

Holenderski dyplomata, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

W sobotę, 31 sierpnia 2019, w Europejskim Centrum Solidarności, Medale Wdzięczności zostały wręczone Gáborowi Demszky'emu, Myrosławowi Marynowyczowi
W sobotę, 31 sierpnia 2019, w Europejskim Centrum Solidarności, Medale Wdzięczności zostały wręczone Gáborowi Demszky'emu, Myrosławowi Marynowyczowi i Fransowi Timmermansowi Karolina Misztal

W 2006 r. Frans Timmermans został odznaczony - przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego - Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP „za wybitne zasługi w promowaniu spraw Polski”. Był już wtedy wypróbowanym przyjacielem Polski, jako lobbysta na rzecz przyjęcia naszego kraju do Unii Europejskiej, a także promotor polskiej kultury i historii. Frans Timmermans odegrał kluczową rolę w rehabilitacji pamięci o gen. Stanisławie Sosabowskim i żołnierzach 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Przez dekady byli oni dla Holendrów zupełnie nieznani. Sprawa odżyła z racji obchodów 60. rocznicy operacji Market Garden. W listopadzie 2004 r. Timmermans i Van Baalen złożyli wniosek poselski wzywający rząd w Hadze do przyznania bohaterskim polskim żołnierzom stosownych odznaczeń wojskowych. Było to konieczne, ponieważ holenderski MON się temu sprzeciwiał (brytyjskie dowództwo w 1944 r. fałszywie zrzuciło na gen. Sosabowskiego odpowiedzialność za wysokie straty, poniesione w czasie walk). 7 grudnia 2004 r. wniosek został jednomyślnie przyjęty przez parlament, co zmusiło holenderskiego ministra obrony do rewizji swojej decyzji. Ostatecznie 31 maja 2006 r. polscy żołnierze - bohaterowie bitwy pod Arnhem - zostali pośmiertnie odznaczeni przez królową Beatrix.

Timmermans upomniał się o pamięć o żołnierzach gen. Sosabowskiego z pobudek osobistych, bowiem przyjaźń i szacunek dla Polaków wyniósł z rodzinnego domu. Podczas II wojny światowej żołnierze z 1. Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka wyzwolili Bredę - rodzinne miasto Fransa Timmermansa. Pomogli wówczas jego schorowanemu, słabemu ojcu. - Działając na rzecz wejścia Polski do Unii, a teraz ją wspierając, spłacam więc swój moralny dług - mówił Frans Timmermans w jednym z wywiadów. - Bo gdyby nie polscy żołnierze, nie byłoby mnie na świecie. Mój zabiedzony ojciec bez ich opieki by nie przeżył. Obecnie cierpi na alzheimera, traci pamięć, ale ciągle pamięta dzieciństwo, polskiego wojskowego krawca, który uszył mu mały polski mundur.

W 2014 r. Frans Timmermans otrzymał Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Frans Timmermans od kilku lat jest uważany przez środowiska związane z PiS za wroga - dlatego, że sprzeciwia się łamaniu praworządności w naszym kraju. Sam deklaruje jednak, że nie da się zniechęcić do Polaków: - I od razu powiem, że jeśli chodzi o Polaków, to jestem optymistą. Od lat ich obserwuję. Manifestują przywiązanie do europejskiej wspólnoty, do jej wartości. To dotyczy tych głosujących na lewicę i na prawicę, na PiS i na Koalicję Obywatelską. Dlatego spór o praworządność w Polsce będzie miał dobre zakończenie.

Karierę polityka Frans Timmermans rozpoczął w latach 80. Był deputowanym, ministrem spraw zagranicznych w rządzie Marka Ruttego (lata 2012-2014). W 1987 roku został urzędnikiem w departamencie integracji europejskiej Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wspierał wysiłki Polski w drodze do Unii Europejskiej. W latach 70. i 80. XX wieku promował Czesława Miłosza i polską myśl demokratyczną, aby nasza historia i kultura były obecne w zachodniej Europie.

Myrosław Marynowycz

Ukraiński dziennikarz, tłumacz, pedagog, prorektor Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie, działacz społeczny.

W sobotę, 31 sierpnia 2019, w Europejskim Centrum Solidarności, Medale Wdzięczności zostały wręczone Gáborowi Demszky'emu, Myrosławowi Marynowyczowi
W sobotę, 31 sierpnia 2019, w Europejskim Centrum Solidarności, Medale Wdzięczności zostały wręczone Gáborowi Demszky'emu, Myrosławowi Marynowyczowi i Fransowi Timmermansowi Karolina Misztal

Współzałożyciel Ukraińskiej Grupy Helsińskiej i ukraińskiej Amnesty International. Założyciel i prezes ukraińskiego ośrodka Międzynarodowego PEN-Klubu. Osiem lat przesiedział za obronę praw człowieka w Związku Radzieckim. Pięć lat temu, w dobie zaciętych walk w wojnie ukraińsko-rosyjskiej, był jednym z głównych mówców podczas otwarcia nowej siedziby ECS przy placu Solidarności.

Gábor Demszky

Węgierski polityk, z wykształcenia prawnik i socjolog.

W sobotę, 31 sierpnia 2019, w Europejskim Centrum Solidarności, Medale Wdzięczności zostały wręczone Gáborowi Demszky'emu, Myrosławowi Marynowyczowi
W sobotę, 31 sierpnia 2019, w Europejskim Centrum Solidarności, Medale Wdzięczności zostały wręczone Gáborowi Demszky'emu, Myrosławowi Marynowyczowi i Fransowi Timmermansowi Karolina Misztal

W latach 70. XX wieku przyłączył się do opozycji demokratycznej. W 1983 roku został skazany na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności za drukowanie podziemnych wydawnictw. Uważany jest za jednego z ojców samizdatów, czyli zabronionych przez władze publikacji wydawanych na terenie byłego Związku Radzieckiego i w krajach byłego bloku komunistycznego. W działaniach opozycyjnych inspirował się Solidarnością i inspirował Solidarność. Burmistrz Budapesztu, czterokrotnie wybrany w wyborach (lata 1990-2010).

Czym są Medale Wdzięczności

Zwycięstwo Solidarności byłoby znacznie trudniejsze, gdyby nie pomoc wielu ludzi dobrej woli z całego świata

Medal Wdzięczności to nagroda ustanowiona przez Europejskie Centrum Solidarności w 30. rocznicę narodzin Solidarności.

- Zwycięstwo Solidarności byłoby znacznie trudniejsze, gdyby nie pomoc wielu ludzi dobrej woli z całego świata. To oni w latach 80. organizowali działające ofiarnie komitety wsparcia Solidarności i opozycji demokratycznej w Polsce. Z całego świata docierała do Polski pomoc charytatywna, pieniądze, sprzęt medyczny, poligraficzny i radiowy czy publiczne gesty wsparcia - uzasadniają pomysłodawcy odznaczenia.

Medal przyznawany jest obcokrajowcom (w wyjątkowych przypadkach także osobom posiadającym obywatelstwo polskie, które w latach 80. na stałe mieszkały za granicą). Wyróżnia tych, którzy wspomagali Polskę w jej trudnej walce o wolność i demokrację w czasie komunistycznej dyktatury, badają i popularyzują na świecie historię antykomunistycznej, demokratycznej opozycji w Polsce, a także w duchu ideałów Solidarności stają w obronie uniwersalnych praw człowieka, angażują się na rzecz promocji idei solidarności jako podstawy europejskiego porządku, działają na rzecz porozumienia między narodami, a ład społeczny i moralny budują na dialogu.

O przyznaniu wyróżnienia decyduje Kapituła Medalu, która wybiera spośród nadesłanych zgłoszeń - kandydatów do nagrody może zgłosić każdy. W skład kapituły wchodzą osoby o uznanym autorytecie, wywodzący się głównie z opozycji demokratycznej przed 1989 rokiem - m.in. Lech Wałęsa (przewodniczący), Bogdan Borusewicz, Jerzy Borowczak, Władysław Frasyniuk i Bogdan Lis.

Dotąd Medalem Wdzięczności uhonorowano 699 osób, w tym 57 pośmiertnie. Dotychczasowi laureaci pochodzą z Argentyny, Australii, Austrii, Belgii, Bułgarii, Czech, Danii, Finlandii, Francji, Holandii, Irlandii, Kanady, Litwy, Niemiec, Norwegii, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Szwajcarii, Szwecji, Ukrainy, USA, Węgier, Wielkiej Brytanii oraz Włoch.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 12

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdanszczanin

Hańba , Hańba Hańba !

P
Polihistor

Prawdziwie doborowe towarzystwo - dewaluacja medalu kompletna. Gorzej wygląda sprawa chyba tylko z nagrodami Nobla - pokojową i w dziedzinie literatury. Tę drugą może dostać każdy za cokolwiek. Tę pierwszą też każdy - za nic.

G
Gdanszczanin

Zarzad komisaryczny, usunac raka PO z ciala Gdanska. Hitler I Goering honorowymi obywatelami? Alkoholiczka nie mowiaca po polsku? Niemieckie napisy w miescie? Wesolo na dzien wybuchu II Wojny Swiatowej? Zasmiecone Westerplatte? Tramwaje z nazwiskami niemieckich oprawcow? Rota zdjeta z zegara na ratuszu bo przeszkadzala niemcom? Polowa mojej rodziny zginela w Oswiecimiu za walke w podziemiu, folksdojczow z magistrate internowac , zniesc samorzady bo sie szarogesia, ostatnio podsuwaja sobie nawzajem gowno w dol Wisly. Samorzady stracily racje bytu bo staly sie udzielnymi ksiestwami.

W
Włodzimierz Strumiłło

Gdański magistrat nie po raz pierwszy okrył się hańbą...Dziś 1 września przypominam Pani Dulkiewicz,że w wolnej Polsce A. Hitler i Göring są do dziś honorowymi obywatelami miasta Gdańska,a jak wiemy dla polskiego prezydenta nie ma miejsca w tym gronie honorowych obywateli.Wiem,że niemieckie media od dziesięcioleci zapytują miasto Gdańsk kiedy usunie z tej listy hitlerowskich zbrodniarzy.To chore dążenie do podkreślania niemieckości Gdańska ośmiesza lokalne władze i szkodzi polskiej racji stanu.Przypominam niedouczonym historykom w Gdańsku,ale nie tylko,że miasto Gdańsk czy jak kto woli Danzig nigdy nie przynależało do państwa o nazwie Niemcy...(poza okresem 1.IX.1939-30.III.!945).Miasto Gdańsk było za to przez stulecia perłą w koronie Rzeczypospolitej... Dlaczego więc Urząd miasta nie nawiązuje do tradycji miasta,które było w swojej ponad 1000 letniej historii ojczyzną wielu narodowości i kultur...? W czyim imieniu czy na czyje zlecenie honoruje się np. niemieckich zbrodniarzy nazywając ich imieniem gdańskie tramwaje, dlaczego miasto Gdańsk z pełną premedytacją przywraca tradycje najbardziej haniebnego okresu i rozkwitu faszyzmu w wolnym mieście Freistadt Danzig lat 30-tych...? Timmermans tak zasłużył się jak sam to określa w walce z polskim wreszcie nie tylko z nazwy rządem,że Pani Prezydent,która również walczy z demokratycznym rządem w wolnej, suwerennej Polsce uważała za stosowne uhonorować tego polityka orderem wdzięczności...Nie zamierzam tego komentować...to komentuje się samo.

G
Gość

Gdansk .Moje miasto upada moralnie!!!

R
Rumcajs

Przecież to oczywiste , opój opoja zrozumie i ufetuje - taka karma ! Za niedługo łajana spłyną w prezencie, dla dziuni, od warszawskiego fircyka !

G
Gość
31 sierpnia, 22:34, Gość:

Elgebetownia w ecesie, na polankach pacjent psychiatryczny, a na stołku prezydenckim sprzedajna stara panna w pijanym widzie

Jak łatwo jest obrażać anonimowo

G
Gość
31 sierpnia, 22:11, Morena:

Co się dzieje z moim miastem ? Jaki wstyd.

31 sierpnia, 22:38, Gość:

To nie miasto, to świnie przy korycie przynoszą wstyd, może wyborcy pójdą po rozum do głowy i wywiozą na taczka tę pożal się Boże prezyDętkę

Może byś był tak odważny jak głosisz takie odważne poglądy i się podpisał z imienia i nazwiska .Czy wstydzisz się swoich wypocin.

Leszek z Moreny

G
Gość

Gen.Maczek się w grobie przewraca ,że syn starego Timmermansa stał się taką swołoczą .Co za hańba dla Dulkiewicz,Wałęsy Bolka i reszty przestępczej zgrai.

G
Gość
31 sierpnia, 22:11, Morena:

Co się dzieje z moim miastem ? Jaki wstyd.

To nie miasto, to świnie przy korycie przynoszą wstyd, może wyborcy pójdą po rozum do głowy i wywiozą na taczka tę pożal się Boże prezyDętkę

G
Gość

Elgebetownia w ecesie, na polankach pacjent psychiatryczny, a na stołku prezydenckim sprzedajna stara panna w pijanym widzie

M
Morena

Co się dzieje z moim miastem ? Jaki wstyd.

Dodaj ogłoszenie