Forum Gospodarki Morskiej 2019 w Gdyni. Kilkuset gości, prelegenci z Polski i zagranicy [zdjęcia]

szadZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (64 zdjęcia)
Eksperci z Polski i zagranicy wzięli w piątek 11 października udział w Forum Gospodarki Morskiej w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni.

Rozmawiano m.in. o perspektywie rozwoju polskich portów, sukcesach przemysłu stoczniowego, potrzebie szkolenia nowych kadr dla branży morskiej oraz kwestiach związanych z energetyką wiatrową na Morzu Bałtyckim.

- Jest już opracowany dokument pod nazwą „Projekt polityki energetycznej państwa”, który jest obecnie w fazie konsultacji - mówił Radosław Pachecki z PGE Baltica. - Po raz pierwszy w historii naszego kraju zwraca on uwagę na polską energetykę wiatrową. Zgodnie z tym projektem do roku 2030 osiągniemy moc 4,6 gigawata. W roku 2035 będzie to już 6 gigawatów. Do roku 2040 powinno być tych mocy dostępnych na poziomie 10 gigawatów.

Radosław Pachecki podkreślił, że energia czerpana z morskich farm wiatrowych ma w przyszłości być znacząca dla całej gospodarki kraju. Według analiz wykonanych przez PGE Balticę, jest to obecnie jedno z najtańszych dostępnych źródeł jej pozyskiwania.

- Przypominam, że łączna moc wytwórcza polskiej energetyki jest obecnie na poziomie znacznie poniżej 40 gigawatów - zaznaczył Radosław Pachecki. - Założone plany będą więc odpowiadały około 25 procentom dzisiejszego zapotrzebowania.
Ważnym punktem dyskusji były rozwiązania sprzyjające ekologii, jakie już są stosowane i będą wdrażane w przyszłości w branży morskiej.

O planach dotyczących tego tematu opowiedział Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA. - Chcemy, aby nasz port stał się nowoczesną dumą Polski na Bałtyku - mówił Adam Meller. - Niebawem będziemy mieli do czynienia z zaostrzonymi normami środowiskowymi na morzu. Już dziś więc zaczynamy przygotowywać się, aby w porcie znalazły się najlepsze i najbardziej nowoczesne rozwiązania, które będą dawały szansę zarówno nam, jak i armatorom, którzy będą do nas zawijać.
Adam Meller dodał, że ambicją zarządzanej przez niego spółki jest spełnienie już w najbliższym czasie warunków ograniczonej emisji gazów i spalin do atmosfery.

- W przypadku Portu Gdynia jest to szczególnie ważne, bowiem jesteśmy położeni w bardzo bliskiej odległości od centrum miasta - mówił Adam Meller. - Chcemy więc, aby przypływające do portu jednostki emitowały jak najmniej spalin. Wiąże się to m.in. z systemem zaopatrywania statków w energię elektryczną z nabrzeży. Zapewniliśmy jako usługę komercyjną możliwość bunkrowania jednostek w Porcie Gdynia skroplonym gazem ziemnym LNG.

Zdaniem Adama Mellera pojawiające się w Gdyni statki coraz częściej będą stosować to paliwo, znacznie bardziej ekologiczne niż wykorzystywane do tej pory.

- Przeprowadziliśmy już kilka takich bunkrowań - poinformował Adam Meller. - Nasza oferta cały czas jest aktualna. Wiemy już, że następne jednostki, które będą wpływać do portu, chętnie się w takie paliwo zaopatrzą.

Branża morska w Polsce, realizując potężne, bezprecedensowe w skali ostatniego dziesięciolecia inwestycje, boryka się obecnie z brakiem rąk do pracy. Efektywne i nowoczesne szkolnictwo zawodowe jest więc zdaniem uczestników gdyńskiego forum dalszym warunkiem jej rozwoju. Temat ten poruszyli kolejni eksperci obecni w Gdyni.

- Z punktu widzenia biznesu, którego jestem przedstawicielem, rozwój szkolnictwa zawodowego jest koniecznością - powiedział Karol Zduńczyk, prezes Zarządu Doraco, korporacji realizującej obecnie jako główny wykonawca m.in. budowę nowego publicznego terminala promowego w Porcie Gdynia. - Barierą rozwojową nie tylko w naszej branży jest obecnie niestety niedostateczna ilość pracowników. Ma to swoje korzenie w początku lat 90. Szkoły zawodowe stały się wówczas placówkami drugiego wyboru. W branży morskiej i hydrotechnicznej kształcenie w takich właśnie szkołach jawi się jednak dziś jako konieczność.

Karol Zduńczyk dodał, że pracownicy fizyczni w branży morskiej osiągają dziś zarobki sporo powyżej średniej krajowej. Mimo proponowania przez pracodawców atrakcyjnych, jak na polskie warunki stawek, nadal jednak występuje ich deficyt.
- Młodych osób w ogóle nie ma, a wykwalifikowana kadra się starzeje - zaznaczył Karol Zduńczyk.
Dr hab. inż. Damian Bocheński, profesor nadzwyczajny Politechniki Gdańskiej, dodał, że absolwenci kierunków technicznych na polskich uczelniach nie mają obecnie najmniejszego problemu, aby krótko po zakończeniu edukacji znaleźć atrakcyjną i dobrze płatną pracę. Dane wskazują, że zaledwie nieco ponad trzy procent z nich pozostaje bez zatrudnienia przez pierwszy rok od zakończenia studiów.

- Jest w Polsce kilka systemów monitorowania losów absolwentów szkół wyższych - mówił prof. Damian Bocheński. - Jeśli mówimy o obszarze nauk technicznych, mamy obecnie ponad 1350 kierunków. Co roku kończy je około 50 tysięcy absolwentów. Bez problemu znajdują oni zatrudnienie. Dla przykładu ryzyko pozostania bezrobotnym po ukończeniu kierunku budownictwa na PG to maksymalnie 3,5 procent.

TOP 100 POMORSKICH FIRM - RAPORT:

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie