Fortuna 1 Liga. Starcie dwóch ekip celujących w ekstraklasę. Arka Gdynia zagra z GKS-em Tychy. 1.04.2021

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Piłkarze Arki Gdynia chcą zrewanżować się na wyjeździe rywalowi z Górnego Śląska za porażkę u siebie w rundzie jesiennej. Przemysław Świderski
Wyjazdowy mecz z silnym rywalem, ekipą GKS Tychy, rozegrają jutro piłkarze Arki Gdynia w 23. kolejce Fortuna 1. Ligi. Prowadzący to spotkanie sędzia Patryk Gryckiewicz zagwiżdże po raz pierwszy na stadionie przy ul. Edukacji o godz. 17.40.

Pojedynek Arki Gdynia z GKS Tychy niewątpliwie jest jednym z ciekawszych meczów najbliższej kolejki ligowej, bowiem działacze, trenerzy i piłkarze obu zespołów jasno deklarują, że ich celem w tym sezonie jest awans do PKO BP Ekstraklasy. Zarówno żółto-niebiescy, jak i ich rywal z Górnego Śląska, ciągle mają na to realne szanse. GKS Tychy z dorobkiem 38 punktów zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli Fortuna 1. Ligi. Wyprzedza Arkę Gdynia o dwie lokaty i trzy oczka.

Żółto-niebiescy w ostatniej kolejce pauzowali. Wcześniej natomiast wydźwignęli się z zadyszki i po dwóch przegranych, ligowych meczach pokonali na wyjeździe 2:1 Miedź Legnica, czyli kolejnego kandydata do awansu. Piłkarze po tym triumfie podkreślali, że mają nadzieję, iż już na stałe wrócili na wiosnę na dobre tory.

- Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa po dwóch porażkach - mówi Daniel Kajzer, bramkarz Arki Gdynia, który był wyróżniającą się postacią w żółto-niebieskiej ekipie na boisku w Legnicy. - Radość jest tym większa, że udało się wygrać z rywalem, który goni nas w tabeli. Chcemy nadal zdobywać punkty i nadrobić to, co straciliśmy. Szkoda tych dwóch porażek w tej rundzie, ale to już historia. Teraz chcemy iść w górę. Do końca wierzymy, że uda nam się awansować do ekstraklasy z pierwszych dwóch miejsc w tabeli. Mamy stratę sześciu punktów do wicelidera, Górnika Łęczna, ale meczów zostało jeszcze dużo. Jeżeli będziemy je wygrywać, to jestem pewny, że awansujemy.

Identyczne plany mają jednak piłkarze GKS Tychy. Bramkarz ekipy z Górnego Śląska, Konrad Jałocha, który grał dawniej w Gdyni i wywalczył z zespołem awans z pierwszej ligi do ekstraklasy, podkreśla, że razem z kolegami chce powtórzyć ten sukces, a także wynik przeciwko żółto-niebieskim z rundy jesiennej. Wtedy to GKS Tychy zasłużenie pokonał przy ul. Olimpijskiej Arkę 2:0.

- Ostatnie zwycięstwo w Gdyni było dla nas bardzo ważne - mówi Konrad Jałocha. - Dla mnie był to szczególny moment, bo spędziłem tam dwa lata. To był bardzo fajny czas. Pamiętam przede wszystkim awans do ekstraklasy, ale teraz skupiam się na tym, aby ten sam cel zrealizować w GKS Tychy. Naprawdę zrobimy w tym sezonie wszystko, żeby w końcu kibice, klub i przede wszystkim my sami byliśmy zadowoleni z wykonanej pracy.

Tomasz Horwat, drugi trener ekipy z Górnego Śląska, spodziewa się trudnej przeprawy przeciwko Arce Gdynia. Wierzy jednak w swoją drużynę i zapowiada walkę o zwycięstwo.

- Jest to zespół, który ma zawodników o dużej jakości - mówi Tomasz Horwat na temat Arki Gdynia. - W ostatnim spotkaniu zanotował zwycięstwo w Legnicy. Gra może trochę w kratkę, ale cały czas jest bardzo groźny prezentując dobrą, ofensywną piłkę. Na pewno czeka nas trudne zadanie. Ale jesteśmy dobrze przygotowani. Udowodnimy, że mecz w Gdyni nie był przypadkiem i ponownie możemy wygrać.

GKS Tychy, choć znajduje się wyżej od żółto-niebieskich w tabeli Fortuna 1. Ligi, nie notuje ostatnio rewelacyjnych wyników. W dwóch z rzędu kolejkach remisował bezbramkowo z niżej notowanymi Resovią i GKS Bełchatów. Jeszcze wcześniej ekipa z Górnego Śląska przegrała 1:2 z Sandecją Nowy Sącz. Także i ten wynik był sporym rozczarowaniem dla jej kibiców. Żółto-niebiescy muszą spróbować wykorzystać gorszą w ostatnich tygodniach dyspozycję dzisiejszego rywala. W przypadku zwycięstwa dogonią go punktowo w tabeli.

Arka Gdynia, pomijając wspominaną już przegraną z podopiecznymi Artura Derbina w rundzie jesiennej rozgrywek Fortuna 1. Ligi, ma bardzo korzystny bilans z rywalem z Górnego Śląska. Żółto-niebiescy z GKS Tychy spotykali się w swojej historii siedemnaście razy. Wygrali aż jedenaście z tych potyczek. Zanotowali też dwa remisy i cztery porażki.

Jakiekolwiek analogie historyczne nie będą jednak miały jutro większego znaczenia. Żółto-niebiescy muszą wyjść na boisko w Tychach w pełni zmobilizowani i pokazać grę tak dobrą, jak w najbardziej udanych fragmentach ich spotkania przeciwko Miedzi Legnica. Jeśli tak się stanie, kibice Arki Gdynia mają prawo liczyć na korzystny wynik.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie