Fortuna 1. Liga. Sobota pod znakiem emocji dla Chojniczanki i Bytovii

Maciej Wajer, Piotr Furtak
Na zdjęciu: piłkarze Chojniczanki
Na zdjęciu: piłkarze Chojniczanki Arkadiusz Gola
Pozostały dwie kolejki do końca sezonu w Fortunie 1. lidze. Piłkarze z Bytowa wciąż nie mogą spać spokojnie. Nieco lepsze humory panują w obozie Chojniczanki.

Lotto Ekstraklasa. Piłka nożna. Oprawy kibiców robią wrażeni...

W sobotę Bytovia na własnym stadionie będzie podejmować drużynę Chrobrego Głogów. O tym meczu można powiedzieć, że dla bytowskiego będzie to walka o „być albo nie być” w I lidze.

Gdyby spojrzeć na tabelę, to teoretycznym faworytem zawodów rozgrywanych w Bytowie jest zespół gości, który plasuje się nieco wyżej. Chrobry z dorobkiem 37 punktów, znajduje się na 13 miejscu w tabeli, ale Bytovia, która jest już w strefie spadkowej, traci do rywala tylko cztery „oczka”. Zarówno jednej, jak i drugiej drużynie, wywalczenie kompletu punktów jest potrzebne, niczym powietrze. A wszystko po to, by przedłużyć marzenia na grę w przyszłym sezonie na zapleczu ekstraklasy.

Bilans ostatnich dwóch spotkań rozegranych przez oba zespoły, również nie ułatwia wytypowania jednoznacznego faworyta tego spotkania. Bytovia ma bowiem na swoim koncie wygraną 2:1 nad Chojniczanką oraz porażkę 1:2 z Odrą Opole. Z kolei Chrobry w przedostatnim spotkaniu uległ wysoko 1:5 Stali Mielec oraz zremisował 1:1 z Wartą Poznań. Dodajmy również, że starcie obu zespołów w rundzie jesiennej zakończyło się bezbramkowym remisem. Oficjalnie od poniedziałku wiadomo, że Chrobrego w kolejnym sezonie nie poprowadzi już trener Grzegorz Niciński. To efekt decyzji 45-letniego gdynianina.

CZYTAJ TAKŻE: Lotto Ekstraklasa. Arka Gdynia bliżej utrzymania w ekstraklasie

Sobotni mecz w Bytowie zapowiada się niezwykle emocjonująco. Początek zawodów zaplanowano na godz. 17.45. O godz. 12.45 rozpocznie się mecz Warty Poznań z GKS-em Katowice. O 17.45 Wigry Suwałki podejmą Puszczę Niepołomice. Wyniki tych spotkań mocno interesują kibiców czarno-biało-czerwonych.

W nieco ponad dwie godziny wyprzedały się natomiast bilety na mecz Łódzkiego Klubu Sportowego z Chojniczanką. To sprzedażowy rekord łódzkiego klubu. Nie stało się tak wcale dlatego, że zespoły walczą o jakąś stawkę. Chojniczanka ma już zapewniony pierwszoligowy byt, a na więcej nie ma co liczyć. Piłkarze z Łodzi przed tygodniem zapewnili sobie natomiast awans do ekstraklasy. W Jastrzębiu-Zdroju pokonali miejscowych górników 2:0. Mecz z Chojniczanką będzie okazją do tego, żeby na własnym stadionie fetować powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Z jedenastu rozegranych wiosną spotkań łodzianie przegrali tylko jeden. Zaliczyli też dwa remisy. Pozostałe mecze wygrywali. Dla porównania Chojniczanka w tym samym czasie przegrała pięciokrotnie, cztery razy remisowała i odniosła tylko dwa zwycięstwa. Już ta statystyka wskazuje na to, kto będzie faworytem sobotniego spotkania.

Jesienią w Chojnicach łodzianie byli tylko o bramkę lepsi. Zainkasowali trzy punkty, po wygranej 2:1. Piłkarze z Łodzi, mimo pewnego awansu na pewno zrobią wszystko, żeby w jak najlepszym stylu pożegnać się z kibicami. Spotkanie z Chojniczanką będzie ostatnim pierwszoligowym meczem, w jakim wystąpią w roli gospodarzy. Po meczu zaplanowano fetę - między innymi przejazd piłkarzy otwartym autobusem i przemarsz kibiców ulicami miasta.

Sędzią spotkania będzie Łukasz Kuźma. Mecz rozpocznie się w sobotę o 17.45.

Tańce i śpiewy w centrum Amsterdamu. Kibice Tottenhamu świętowali awans do finału Ligi Mistrzów

STORYFUL / x-news

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie