Fortuna 1. Liga. Po blamażu w Niepołomicach Arka Gdynia chce się odbudować w starciu z wiceliderem z Łęcznej. 13.03.2021

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Arka Gdynia niespełna miesiąc temu zdołała pokonać u siebie Górnika Łęczna. Czy ten wynik uda się powtórzyć? Przemysław Świderski
Po tęgim laniu w ostatnią niedzielę w Niepołomicach i porażce 0:4 z Puszczą, najwyższej w tym sezonie, do bojów w Fortuna 1. Lidze powracają piłkarze Arki Gdynia. Żółto-niebiescy w 20. kolejce rozgrywek podejmą jutro, w sobotę 13 marca o godz. 12:40 wicelidera tabeli, Górnika Łęczna.

Nikt też nie ma żadnych wątpliwości, że gdynianie muszą szybko otrząsnąć się po blamażu w Niepołomicach i zagrać w spotkaniu na własnym stadionie z wymagającym przeciwnikiem znacznie lepiej, jeśli myślą o wywalczeniu choćby jednego punktu. Podrażnieni żółto-niebiescy, których po czterech z rzędu zwycięstwach w spotkaniach o stawkę po przerwie zimowej w pojedynku z Puszczą spotkał wyjątkowo zimny, lodowaty wręcz prysznic, zamierzają udowodnić, że ten pogrom był jedynie wypadkiem przy pracy i wrócić na dobre tory.

- Życie i piłka uczą pokory, a boisko weryfikuje wszystko - powiedział po przykrej porażce z Puszczą Dariusz Marzec, trener Arki Gdynia. - Wracamy z Niepołomic do domu niezadowoleni, wręcz zdenerwowani.

Szkoleniowiec Arki Gdynia dodał, że żółto-niebiescy gole w pojedynku z Puszczą Niepołomice tracili po indywidualnych błędach. Dwie bramki padły po stratach w środku pola, po których gospodarze wyprowadzali skuteczne kontry. Do tego Haris Memić zaliczył trafienie samobójcze, a Adam Deja sprokurował rzut karny zagrywając ręką we własnej szesnastce. Tego typu sytuacje i taka gra jutro oczywiście nie mogą się już powtórzyć.

Arkowcy całkiem niedawno mierzyli się z Górnikiem Łęczna na Stadionie Miejskim przy ul. Olimpijskiej w Gdyni. Tyle tylko, że nie w lidze, a Fortuna Pucharze Polski. Żółto-niebiescy w 1/8 tych rozgrywek po całkiem niezłej grze pokonali 16 lutego na własnym terenie Górnika 2:1 po bramkach Adama Dei i Michała Marcjanika. Niestety jutro trener Dariusz Marzec nie będzie miał tych dwóch graczy do dyspozycji. Adam Deja obejrzał w ostatnim meczu ligowym czwartą, żółtą kartkę, co oznacza przymusową pauzę. Michał Marcjanik borykał się w ostatnich tygodniach z kontuzją.

Arka Gdynia w przypadku zwycięstwa nad Górnikiem Łęczna może zniwelować stratę do wicelidera tabeli Fortuna 1. Ligi do trzech punktów. Nadzieją na wcielenie w życie takiego scenariusza jest z pewnością fakt, że podopieczni doświadczonego trenera Kamila Kieresia są znacznie groźniejsi na własnym stadionie, niż na wyjazdach. Z jedenastu zwycięstw, odniesionych w tym sezonie, tylko po trzy sięgnęli „w delegacji”. Jednak w ostatniej kolejce właśnie na obcym stadionie, w Rzeszowie, ograli 2:0 Resovię. Już po przerwie zimowej zdołali triumfować także w Bełchatowie.

Arka Gdynia, jeśli myśl jutro o korzystnym wyniku, z pewnością będzie musiała zneutralizować ofensywne zapędy Bartosza Śpiączki i Pawła Wojciechowskiego, dwóch najlepszych strzelców Górnika Łęczna w tym sezonie. Obaj w rozgrywkach Fortuna 1. Ligi zanotowali już po siedem goli. Jak kibice zapewne pamiętają, pierwszy z nich trafił do siatki gdynian także 10 lutego przy okazji pucharowego boju. Na szczęście żółto-niebiescy potrafili wówczas odpowiedzieć na tę bramkę i przesądzili na własną korzyść losy awansu.

W barwach gości być może wystąpi jutro Aleksander Jagiełło, były piłkarz Arki Gdynia. W podstawowym składzie żółto-niebieskich pojawić powinien się z kolei Paweł Sasin, który jeszcze w ubiegłej rundzie był wiodącą postacią w zespole z województwa lubelskiego.

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie