Fortuna 1. Liga. Niespodziewana przerwa dla Arki Gdynia w rozgrywkach

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Po ostatnim zwycięstwie nad Miedzią Legnica piłkarzy Arki Gdynia czeka teraz nieplanowana przerwa w rozgrywkach. Fot. Piotr Krzyżanowski/Polska Press Grupa
Niespodziewaną przerwę w rozgrywkach Fortuna 1. Ligi będą mieli w najbliższy weekend piłkarze Arki Gdynia. Powodem takiej sytuacji jest przełożenie ich meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.

Podopieczni trenera Dariusza Marca zgodnie z terminarzem zmierzyć mieli się u siebie z liderem tabeli Fortuna 1. Ligi w niedzielę 28 marca. Komplikacje pojawiły się jednak na skutek powołania Marcina Grabowskiego na zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji Polski w hiszpańskim San Pedro del Pinatar.

Maciej Stolarczyk, selekcjoner kadry U-20, postanowił przyjrzeć się bliżej podstawowemu, lewemu obrońcy „Słoni” z Małopolski nie tylko podczas treningów, ale także w meczach kontrolnych z Arabią Saudyjską i Austrią. Spotkania te odbędą się odpowiednio 26 i 29 marca.

W związku z tym faktem działacze Termaliki Bruk-Betu Nieciecza wystąpili o przełożenie meczu ligowego z Arką Gdynia. Zapadła decyzja, że atrakcyjnie zapowiadający się pojedynek żółto-niebieskich z liderem tabeli rozegrany zostanie dopiero 21 kwietnia.

Dla Dariusza Marca wcale nie musi być to jednak zła wiadomość. Warto przypomnieć, że z kontuzjami boryka się obecnie kilku zawodników, aspirujących do grania w podstawowym składzie żółto-niebieskich. Wystarczy tylko wymienić kapitana drużyny Michała Marcjanika oraz Juliusza Letniowskiego, który jest najskuteczniejszym strzelcem zespołu w obecnym sezonie Fortuna 1. Ligi.

Z drugiej strony jednak Bruk-Bet Termalika Nieciecza w ostatniej kolejce ligowej złapała zadyszkę, przegrywając niespodziewanie na wyjeździe 1:3 z broniącą się przed spadkiem Resovią. Tymczasem Arka Gdynia odniosła cenne zwycięstwo 2:1 w starciu z Miedzią na trudnym terenie w Legnicy, powracając na dobre tory po dwóch z rzędu, przykrych porażkach w Fortuna 1. Lidze.

- Był to dla nas bardzo ciężki i ważny mecz - powiedział po końcowym gwizdku sędziego trener Dariusz Marzec. - Po ostatnich niepowodzeniach drużyna była żądna sukcesu. Chcieliśmy wygrać i to się udało.

Trudno obecnie ocenić, dla kogo przełożenie spotkania Arki Gdynia z Termaliką Bruk-Betem Nieciecza okaże się bardziej korzystne. Jedno jest jednak pewne, że na skutek tej sytuacji żółto-niebieskich czeka prawdziwy maraton pojedynków w przyszłym miesiącu. Starcie z Termalką Bruk-Betem Nieciecza zaplanowane jest między trudną, wyjazdową rywalizacją z Łódzkim Klubem Sportowym 16 kwietnia oraz meczem ze Stomilem Olsztyn 25 kwietnia. Konieczność rozgrywania niezwykle ważnych spotkań średnio co trzy dni będzie z pewnością dla żółto-niebieskich sporym wyzwaniem.

Dodatkowo nie jest wykluczone, że kolejny mecz Arki Gdynia w tym sezonie będzie musiał zostać przełożony. W tym jednak wypadku nikt w żółto-niebieskiej ekipie nie będzie miał zapewne nic przeciwko, aby taki scenariusz się zrealizował. Gdynianie według terminarza mają zaplanowany mecz u siebie z Sandecją Nowy Sącz w weekend 1 lub 2 maja. Pojedynek ten zostanie przełożony wówczas, jeśli żółto-niebiescy pokonają 7 kwietnia u siebie Piasta Gliwice w półfinale Pucharu Polski. Mecz finałowy o cenne trofeum zaplanowany jest na 2 maja i oczywiście nie ma możliwości, aby piłkarze Arki Gdynia meldowali się na boisku dzień po dniu.

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie