Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Fortuna 1. Liga. Arka Gdynia wygrała ze Skrą Częstochowa i jest wiceliderem tabeli!

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Zwycięską bramkę dla Arki Gdynia zdobył niezawodny ostatnio Omran Haydary.
Zwycięską bramkę dla Arki Gdynia zdobył niezawodny ostatnio Omran Haydary. Karina Trojok
Fortuna 1. Liga. Ąrka Gdynia pokonała dziś na wyjeździe 2:1 (0:0) Skrę Częstochowa. Zwycięstwo to pozwoliło żółto-niebiskim awansować na drugie miejsce w tabeli, które wraz z końcem sezonu zapewnia bezpośredni awans do ekstraklasy.

Ryszard Tarasiewicz wyszedł z założenia, że wygranego składu nie zmienia się, i postawił dziś w Bełchatowie na identyczną, wyjściową jedenastkę, jak przy okazji pogromu 5:0, jaki jego podopieczni zafundowali w poprzedni weekend GKS-owi Tychy.

Tym razem jednak żółto-niebieskim zwycięstwo, trzecie z rzędu na zapleczu ekstraklasy, nie przyszło tak gładko. Po pierwszym kwadransie to Skra Częstochowa miała lepsze okazje do objęcia prowadzenia za sprawą Bartosza Baranowicza.

Arka Gdynia zdecydowanie częściej utrzymywała się przy piłce, ale nie była w stanie udokumentować tego golem. W pierwszej połowie nie tylko nie zachwyciła w ofensywie, ale jeszcze nadziewała się na groźne kontry. Kibice, którzy liczyli, że żółto-niebiescy jeszcze przed przerwą "napoczną" przeciwnika, zawiedli się.

Zmieniło się to dopiero po sześciu minutach od rozpoczęcia drugiej połowy. Po błędzie gospodarzy do siatki trafił Hubert Adamczyk, który wykorzystał idealne podanie od Sebastiana Milewskiego.

Kolejną, dobrą okazję, po zagraniu Janusz Gola zmarnował Karol Czubak. Piłka po strzale napastnika Arki Gdynia uderzyła w boczną siatkę. Tymczasem Skra Częstochowa w 66 minucie spotkania wyrównała za sprawą Filipa Kozłowskiego. Napastnik gospodarzy wykorzystał dośrodkowanie po ziemi z lewego skrzydła i niezdecydowanie środkowych defensorów żółto-niebeskich, z bliska trafiając do siatki.

Decydującym o losach meczu trafieniem popisał się na szczęście już osiem minut później Omran Haydary. Dobił on strzał Karola Czubaka, który zatrzymał się chwilę wcześniej na słupku.

Tym samym żółto-niebiescy wywieźli z Bełchatowa nie tylko trzy punkty, ale także awans na fotel wicelidera tabeli. Styl Arki Gdynia, zaprezentowany w starciu ze Skrą, na pewno nie wszystkich zachwycił, jednak Ryszard Tarasiewicz wyraźnie podkreślał ostatnio, że w końcowym rachunku liczą się nie "wrażenia artystyczne", lecz wynik i punkty.

Szkoleniowiec żółto-niebieskich pokusił się po meczu o tezę, że zwycięstwo w Bełchatowie wywalczone zostało w walce z rywalem, który w tym sezonie najwyżej zawiesił poprzeczkę jego podopiecznym.

- To był nasz najtrudniejszy i najbardziej wymagający przeciwnik, z jakim przyszło nam dotychczas grać - podsumował Ryszard Tarasiewicz wydarzenia na boisku. - Rozpoczęliśmy dobrze, momentami bardzo dobrze przez pierwsze dwadzieścia minut. Później mieliśmy mały dołek. Pod koniec pierwszej połowy uzyskaliśmy znowu równowagę. Dobrze, a nawet bardzo dobrze zaczęliśmy drugą połowę. Jeszcze bardziej podniosło to morale mojego zespołu. Bardzo dobrze zareagowaliśmy po stracie bramki w najmniej spodziewanym momencie. Dążąc do zwycięstwa trzeba było być cały czas czujnym i uważnym jeśli chodzi o naszą organizację gry defensywnej. Uważam, że byliśmy w tym elemencie bardzo odpowiedzialni. Jeszcze raz podkreślę bardzo dobrą postawę zespołu Skry Częstochowa. Naprawdę niełatwo było i tym bardziej się cieszymy z tego zwycięstwa przy tak wymagającym przeciwniku.

Skra Częstochowa - Arka Gdynia 1:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Hubert Adamczyk (51 min.), 1:1 Filip Kozłowski (66 min.), 1:2 Omran Haydary (74 min.)
Żółte kartki: Babiarz, Pyrdoł, Flak
Skra Częstochowa: Bursztyn - Brusiło (62 Flak), Krzyżak, Mesjasz, Szymański, Winiarczyk - Hilbrycht (62 Gołębiowski), Baranowicz (87 Michalski), Olejnik, Pyrdoł (87 Babiarz) - Kozłowski (72 Sangowski). Trener: Jakub Dziółka
Arka Gdynia: Krzepisz - Rymaniak, Marcjanik, Dobrotka (29 Ziemann), Stolc - Haydary, Milewski, Gol, Adamczyk (69 Aleman), Stępień (84 Tomal) - Czubak. Trener: Ryszard Tarasiewicz
Sędziował: Piotr Urban (Warszawa)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Piłkarki ręczne już przygotowują się do mistrzostw Europy 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki