Fortuna 1. Liga. Arka Gdynia podejmuje Resovię i chce zgarnąć trzy punkty. 14.05.2021

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
W meczu w Rzeszowie w ubiegłej rundzie żółto-niebiescy pokonali Resovię 2:1. Czy sięgną po zwycięstwo także u siebie? Arka Gdynia SA Facebook
Po wyjazdowym zwycięstwie nad GKS-em Bełchatów dziś piłkarze Arki Gdynia zmierzą się na własnym terenie z Resovią. Mecz rozpocznie się o godz. 20:40 i rozegrany zostanie bez udziału publiczności.

Arkowcy będą chcieli potwierdzić formę z udanej, drugiej połowy meczu w Bełchatowie i pokonać niżej notowanego przeciwnika. Dla Dariusza Marca, trenera żółto-niebieskich, z pewnością sporym kłopotem jest jednak fakt, że w pojedynku z GKS-em już w przerwie z kontuzją zszedł do szatni Adam Deja.

Na szczęście pole manewru w środku pola szkoleniowcowi z Gdyni ostatnio poprawiło się wraz z powrotem po wyleczeniu urazów Christiana Alemana i Juliusza Letniowskiego. W tej strefie boiska zagrać mogą zresztą także Paweł Sasin i Mikołaj Łabojko. Zdarzało się ponadto w tej rundzie, że w rolę defensywnego pomocnika wcielał się całkiem udanie Adam Danch.

Dariusz Marzec nadal wierzy w bezpośredni awans zespołu do ekstraklasy z jednego z pierwszych dwóch czołowych miejsc w tabeli. Aby jednak tak się stało, w takich spotkaniach, jak z Resovią, nie można stracić żadnych punktów. Kluczowe może okazać się też ewentualne zwycięstwo u siebie w zaplanowanym już na 5 czerwca spotkaniu z Radomiakiem, kiedy drużynie będą już mogli pomóc dopingiem kibice z trybun. Arka Gdynia traci obecnie do rywala z Radomia, a także drugiego w tabeli GKS-u Tychy cztery punkty. Jednak ma zaległy mecz z Sandecją. Warto mieć ponadto świadomość, że ze względu na ekstremalnie trudny terminarz świętować awansu wcale nie może jeszcze Termalika Bruk-Bet Nieciecza, mająca nad żółto-niebieskimi dziesięć punktów przewagi. Lidera tabeli czekają wymagające, wyjazdowe spotkania z Widzewem Łódź, GKS-em Tychy, Odrą Opole i Łódzkim Klubem Sportowym. W żadnym z tych meczów zespół z Małopolski wcale nie będzie zdecydowanym faworytem.

- Dwa, trzy tygodnie temu w kontekście bezpośredniego awansu do ekstraklasy już nas wszyscy przekreślili – mówi Dariusz Marzec. - Jednak my robimy swoje, bo mamy określony cel. Walka się jeszcze nie zakończyła i będzie trwać do końca. Jeszcze będzie się sporo działo. Dlatego musimy skupić się i zdobyć do końca sezonu jak najwięcej punktów. Nasze boisko się poprawiło. Będziemy mieli wkrótce dwunastego zawodnika w postaci kibiców. Jest też coraz mniej kontuzji. W takich okolicznościach trzeba zrobić wszystko, aby bezpośrednio awansować do ekstraklasy.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie