Firmy turystyczne żądają od rządu 141 mln zł za straty związane z epidemią koronawirusa. Zapowiadają pozew zbiorowy przeciwko państwu

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Na zagraniczne podróże decyduje się niewielu turystów. Właściciele biur podróży są zrozpaczeni
Na zagraniczne podróże decyduje się niewielu turystów. Właściciele biur podróży są zrozpaczeni Karolina Misztal
Firmy zrzeszone w Turystycznej Organizacji Otwartej żądają od państwa w sumie 141 mln zł odszkodowania za straty, które poniosły w wyniku rządowych ograniczeń związanych z epidemią. Zapowiadają pozew zbiorowy przeciwko państwu.

Prawnicy reprezentujący organizację wysłali do rządu wezwanie do zapłaty 18 czerwca i wyznaczyli 14 dni na odpowiedź. W przypadku jej braku lub odpowiedzi negatywnej, zamierzają złożyć pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa.

Wezwanie do zapłaty popiera obecnie ok. 90 biur podróży. Prawnicy szacują, że w kraju jest 10 tys. poszkodowanych przedsiębiorców.

- Nikt z nas nie zdecydowałby się na taki krok, gdybyśmy nie byli w sytuacji podbramkowej. Odebrano nam prawo do prowadzenia działalności, godnego zarobku i postawiono w sytuacji, gdy musimy prosić o pomoc. Jesteśmy w dramatycznej sytuacji - tłumaczy Alina Dybaś, prezes Turystycznej Organizacji Otwartej, która zrzesza ok. tysiąca członków.

Właściciele biur turystycznych oburzeni

Wicepremier Jadwiga Emilewicz na spotkaniu z przedstawicielami firm turystycznych przekonywała, że branża otrzymała ogromne wsparcie od państwa. Ponad 12 tys. firm, jak mówiła, dostało w sumie 4 mld zł z tarcz antykryzysowych. Do tego należy dodać 3 mld zł, które państwo wyda na bony turystyczne (będą one wypłacane po 500 zł na każde dziecko na wypoczynek w kraju).

Czytaj także

Innego wsparcia rząd obecnie nie planuje. Właściciele biur, którzy przygotowują zagraniczne wycieczki, są tym oburzeni. Tłumaczą, że organizowali wyjazdy co najmniej od września ub. roku. Nie uzyskali więc zapłaty za pracę nie od marca, gdy zaczęto wprowadzać ograniczenia, ale za okres dużo dłuższy.

- To, na co pracowaliśmy od kilkunastu miesięcy poszło na marne. Pracowaliśmy przez ten czas de facto bez wynagrodzenia. Wycieczki trzeba było odwołać, a otrzymane zaliczki oddać klientom. A teraz zaczynamy pracę od nowa. Tyle tylko, że wiele firm nie da rady szybko zorganizować nowej oferty. Firmy zaczną zarabiać dopiero za kilka miesięcy. – mówi Przemysław Wogiel, ma firmę w Gdańsku, oferuje ekstremalne wycieczki do Azjia.

Nasza branża jest pod tym względem specyficzna - dodaje Przemysław Wogiel. - Tymczasem to, co zaoferował rząd to bony, które pomogą wyłącznie organizatorom wypoczynku krajowego. Co z innymi? Ktoś, kto ma ofertę zagraniczną, przecież nie przestawi się z dnia na dzień na agroturystykę.

Czytaj także

W podobnym tonie wypowiada się Marta Knasiecka, blogerka zajmująca się tematyką turystyczną
- Dlaczego staliśmy się dla Ministerstwa Rozwoju turystyką gorszego sortu? Czy którykolwiek z przedstawicieli władzy wie, że choć jeździmy za granicę, to też jesteśmy przedstawicielami polskiej turystyki? Nikt za nami nie lobbuje, nikt nie stara się nam pomóc. Sami jesteśmy swoim głosem i my sami możemy użyć naszych możliwości – napisała Knasiecka.

Firmy turystyczne: rząd powinien ogłosić stan klęski żywiołowej

Na jakiej podstawie firmy domagają się odszkodowania od państwa. Powołują się na konstytucję. Uważają, że rząd dopuścił się zaniechania nie ogłaszając stanu klęski żywiołowej. Gdyby to zrobił, firmy mogłyby dziś liczyć na odszkodowania.

„Państwo, walcząc z epidemią, wydało szereg aktów prawnych, które ograniczały prawa człowieka i prawo do prowadzenia działalności gospodarczej. Konstytucja mówi jasno, że gdy całe państwo ogarnia choroba zakaźna i trzeba jej przeciwdziałać, należy wprowadzić stan nadzwyczajny, a konkretnie – stan klęski żywiołowej. Państwo dokonało zaniechania, nie wprowadzając stanu klęski żywiołowej, zaczęło natomiast wydawać rozporządzenia ograniczające prawa. Te działania były nielegalne, bo prawa i wolności, jak wolność gospodarczą, można ograniczyć tylko ustawą. Poza tym, ustawa o stanie klęski żywiołowej pozwala na ograniczenie praw człowieka, ale jednocześnie państwo jest zobowiązane pokryć straty spowodowane tą klęską. Co prawda państwo próbowało pomóc, wprowadzając tarcze antykryzysowe, ale one nie zrekompensowały poniesionych strat” - informuje kancelaria Dubois i Wspólnicy, która reprezentuje firmy turystyczne.

Czytaj także

Czego domaga się branża turystyczna od rządu?

Przedsiębiorcy domagają się też od rządu innych działań pomocowych.

  • Chcą m.in. żeby firmy, które ucierpiały przez koronawirusa, były zwolnione z płacenia ZUS do końca roku i aby zawieszono im spłatę zaległości podatkowych.
  • Postulują, aby rozszerzono zakres bonu turystycznego na wszystkie rodzaje organizacji wypoczynku niezależnie od miejsca i formy.

Czytaj także

Przewodnicy turystyczni proszą rząd o pomoc

W trudnej sytuacji znaleźli się też przewodnicy turystyczni. Oni również proszą rząd o konkretne działania pomocowe.

„W ostatnich miesiącach rząd wprowadził doraźną pomoc w postaci kolejnych tarcz antykryzysowych. Wsparcie to nie umożliwia przewodnikom i pilotom utrzymania i prowadzenia działalności gospodarczej przez okres roku, tj. do momentu przyjazdu kolejnych grup turystów zagranicznych. Grupy zagraniczne, które mieliśmy przyjąć w Polsce w okresie od marca do czerwca w większości przełożyły planowane wizyty na rok później, tj. na wiosnę 2021 r. Kolejne propozycje pomocy nie odpowiadają naszym potrzebom. Przewodnicy, nie mając stałego wsparcia w postaci chociażby najniższego wynagrodzenia krajowego, do czasu powrotu do pracy w przyszłym roku będą zmuszeni znaleźć inną pracę. Prosimy o wsparcie i rzetelne rozeznanie naszego problemu. Apelujemy o regulację i ochronę prawną oraz pomoc dla naszego zawodu” – pisze do ministra kultury i dziedzictwa narodowego reprezentująca przewodników Monika Oliszewska.

Nowa bakteria nad Bałtykiem

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
asda

Walczyć o swoje, oni tylko widzą interes tych co narobili dzieci i nie pracują. Jeszcze im mieszkania niech wybudują a my będizemy tyrać na

to 5 dni w tygodniu plus nadgodziny

Dodaj ogłoszenie