MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Finał sprawy Odiego. Sprawcy skazani na karę bezwzględnego więzienia [ZDJĘCIA, WIDEO]

Krzysztof Hoffmann
Finał sprawy Odiego, skatowanego psa z Władysławowa
Finał sprawy Odiego, skatowanego psa z Władysławowa Piotr Niemkiewicz
Po osiem miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, 5 lat kategorycznego zakazu posiadania zwierząt oraz po 5 tysięcy złotych kary plus częściowe pokrycie kosztów sądowych - to wyrok, który usłyszeli Janusz P. i Janusz P. W czerwcu 2016 roku niemiłosiernie skatowali Odiego. - To precedens w skali całego kraju - mówią obrońcy zwierząt.

wideo: Echo Ziemi Puckiej

Jest wyrok w sprawie bezlitosnego potraktowania psa z Władysławowa. Sąd w Pucku skazał dwóch mężczyzn z Władysławowa na 8 miesięcy więzienia, zadatek finansowy - po 5 tysięcy złotych na rzecz OTOZ Animals, pięcioletni zakaz posiadania zwierząt oraz częściowe pokrycie kosztów sądowych. Sędzia Izabela Frąckowiak - Aleksiejew nie miała wątpliwości - obaj oskarżeni są winni.

- Działając wspólnie i w porozumieniu ze sobą ze szczególnym okrucieństwem usiłowali uśmiercić psa poprzez zadawanie uderzeń cegłą i trzonkiem od łopaty po całym ciele, w tym głowę, powodując liczne krwiaki i rozcięcia na skórze. Następnie umieścili go w worku foliowym oniemożliwiając mu dostęp do powietrza - wyjaśniała sędzina.

ZOBACZ TEŻ:

Jeden z nich został skazany za samo usiłowanie uśmiercenia zwierzęcia. Drugi zdaniem sądu nie uczestniczył bezpośrednio w całym procederze i podżegał do całego procederu. Samo nakłanianie zostało potraktowane na równi z samym procederem.

Wyrok nie jest prawomocny, choć nie do końca satysfakcjonuje właściciela Odiego. Oskarżyciele nie planują wnosić apelacji.

- Spodziewałem się maksymalnego wymiaru kary - mówi Przemysław Wiśniewski. - Nikt nie ma prawa zabijać zwierzęcia, tym bardziej nie swojego.

OTOZ Animals inspektorat Puck dodaje, iż najważniejsze, że mężczyźni zostali osądzeni.

- Cieszymy się, że w ogóle do wyroku doszło - komentuje Maria Antoniewicz. - To pierwszy tak poważny proces w Pucku. Mogło być bardziej surowo, ale mamy takie a nie inne prawo.

W praktyce oprawcy Odiego spędzą w więzieniu najbliższe pół roku. Sędzia wzięła pod uwagę dwumiesięczny areszt, który odbyli przed pierwszą rozprawą. Obrońcy praw zwierząt mówią o sukcesie, ponieważ wcześniej podobne sprawy kończyły się zwykle maksymalnie na kilkutygodniowej odsiadce.

Sam Odi pojawił się przed budynkiem puckiego sądu. Pies wyzdrowiał i nie stracił zaufania do ludzi. Blizny na ciele zostaną do końca życia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki