Filip Mladenović, piłkarz Lechii Gdańsk: Rozmawiam z Lechią o nowym kontrakcie. Myślę, że warto nastawić się na Puchar Polski [rozmowa]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Filip Mladenović, piłkarz Lechii Gdańsk
Filip Mladenović, piłkarz Lechii Gdańsk Fot. Karolina Misztal
Rozmowa z Filipem Mladenoviciem, obrońcą Lechii Gdańsk.

Byłeś blisko odejścia z Lechii w zimowym oknie transferowym?

Jeszcze nie jest wszystko rozstrzygnięte. W grę wchodzi tylko kierunek rosyjski. Mogę powiedzieć, że jestem o krok bliżej tego, żeby zostać w Lechii na rundę wiosenną, ale zobaczymy jak wszystko się potoczy. Nie lubię dużo mówić, kiedy nie ma konkretów. Była oferta, ale na razie nic się dalej w tym kierunku nie dzieje. Nie mam jednak z tym problemu, żeby do końca sezonu zostać w Gdańsku.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Prowadzisz jednocześnie rozmowy z Lechią o przedłużeniu kontraktu?

Rozmawialiśmy i będziemy rozmawiać. Mamy jeszcze czas, a ja nie lubię niczego robić na siłę. Jeśli będę zadowolony z warunków zaproponowanych przez Lechię, to zostanę, a jeśli nie, to może jest ten czas, żebym jeszcze spróbował pograć na wyższym poziomie.

Jak wiele brakuje do porozumienia z Lechią?

Rozbieżności nie są duże. Dostałem ofertę i teraz ode mnie zależy czy podpiszę ten kontrakt, czy nie. Lechia chce, a ja się zastanawiam czy to czas, żebym coś jeszcze zmienił. Może nie teraz, może latem. Zobaczymy. Wszystko jest otwarte i nie wykluczam żadnego rozwiązania.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

Przed Tobą ważny czas w reprezentacji i szansa wyjazdu na EURO 2020. Podjąłbyś teraz ryzyko zmiany klubu?

Zgadzam się z tym. W Lechii nie mam może pewnego miejsca w składzie, ale wyrobiłem sobie jakąś pozycję. Z drugiej strony jeśli trafia się fajna okazja to trzeba ją wykorzystać. Teraz jestem w Lechii i nie wiem co będzie i kiedy. Podejmę decyzję, która będzie dla mnie najlepsza.

Wziąłbyś pod uwagę ofertę z Chorwacji?

Mógłbym grać w lidze chorwackiej, dlaczego nie. Nie mam żadnych uprzedzeń. Nie wiem jednak skąd wzięły się informacje, że mam ofertę z Rijeki, bo to jakiś cyrk.

Mocno zmieniła się Lechia od rundy jesiennej?

Lechia zmieniła się w ciągu miesiąca albo nawet dwóch tygodni. Taka jest piłka nożna. Do tego doszły problemy ze zdrowiem niektórych zawodników. Wszystko tak się poukładało, że ze Śląskiem Wrocław zagraliśmy w takim składzie pierwszy raz i myślę, że ostatni. Karol Fila i Patryk Lipski trenują, a Żarko Udovicić nie bierze już antybiotyków. Każdy piłkarz jest potrzebny. Rozumiem trenera, bo to nie była dla niego łatwa sytuacja. Jest coś zaplanowane, pracujemy nad tym, a potem jedni zawodnicy chorują, inni wyjeżdżają, jeszcze inni przyjeżdżają. Nowi zawodnicy pokazali się na plus. Niektórzy daliby sobie rękę uciąć, że będzie katastrofa, a zobaczcie co się działo na boisku. I dlatego mi żal, że nie wygraliśmy ze Śląskiem, bo zasłużyliśmy na to. Musimy grać jak najlepiej, utrzymać się w czołowej ósemce ekstraklasy i nastawić się na Puchar Polski. Zostały dwa mecze do finału, a wiemy, że każdy z każdym może wygrać. Ja bym się nastawił na te spotkania, bo to trzy mecze i wszystko jest możliwe, a można znowu zagrać w europejskich pucharach. Nie możemy jednak zapominać o lidze.

Jak Ci się grało na lewej stronie z Conrado?

Musi się uczyć języka angielskiego albo polskiego. Rozmawia tylko po portugalsku i dlatego cała drużyna ma problem, żeby się z nim dogadać. Flavio Paixao nie może go tłumaczyć cały czas na boisku. Conrado jednak fajnie się pokazał we Wrocławiu, choć skrzydło to nie jest jego podstawowa pozycja. Potrafi grać w piłkę i myślę, że jego najlepsza pozycja to lewa obrona.

Wszystko dobrze z Tobą po ataku Lubambo Musondy? Dałbyś mu czerwoną kartkę?

Uderzenie było mocne, ale ze mną jest wszystko w porządku i całe szczęście, że nie złamał mi nosa. Myślę, że jest krew to coś poważniejszego, to powinna czerwona kartka. Nieważne czy to było przypadkowe czy nie. Nie chcę już komentować decyzji sędziów, a i tak już niczego się nie zmieni. Musimy się szanować.

Profil Cristiano Ronaldo na Instagramie obserwuje 200 mln osób

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie