reklama

Fiasko rozmów na temat finansowania ECS. Marszałek pomorski i władze Gdańska mówią ministrowi „nie” [wideo]

Dariusz Szreter

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Rozmowy na temat finansowania Europejskiego Centrum Solidarności zakończyły się fiaskiem. Teraz obie zwaśnione strony wysyłają do siebie listy. W datowanym na wtorek piśmie marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk i p.o. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz odrzucają warunki postawione 29 stycznia przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W swoim liście samorządowcy powtarzają stanowisko Rady ECS z 2 lutego 2019 r.: „Wiązanie wysokości dotacji i żądanie podziału instytucji z wyodrębnieniem specjalnej części podległej ministrowi prowadzić musi do rozbicia i zniszczenia jedynej instytucji będącej pomnikiem wspólnego dzieła Polaków”. Zdaniem autorów pisma, którzy reprezentują dwa z czterech podmiotów będących organizatorami ECS (pozostałe dwa to MKiDN oraz NSZZ Solidarność), żądania ministerstwa są „nieuprawnioną ingerencją w niezależność instytucji kultury, a ponadto są niezgodne z prawem, godząc w autonomię dyrektora i pełnię władzy nad powierzoną mu instytucją”. Przypominają też, że statut ECS nie dopuszcza, by zastępcy dyrektora byli powoływani przez kogoś innego niż on sam. Ponadto zarzucają ministerstwu, że „dąży za wszelką cenę do zmiany pokojowego, demokratycznego i wolnościowego przesłania, jakie ECS od początku swego istnienia adresuje do Polski, Europy i świata”.

To odpowiedź na propozycje MKiDN z końca stycznia, które uzależniają przywrócenie ministerialnych dotacji do poziomu z lat poprzednich od zgody na powstanie w ECS działu im. Anny Walentynowicz, który zatrudniłby dodatkowe 10 osób. Minister chce też prawa do powoływania jednego z wicedyrektorów. Te propozycje odrzuciła już 2 lutego Rada ECS.

Czytaj więcej: Rada Europejskiego Centrum Solidarności odrzuciła propozycję Ministerstwa Kultury. Spektakularny sukces zbiórki na instytucję

Konflikt wokół ECS

Konflikt wokół ECS rozpoczął się jesienią ub. roku, kiedy MKiDN zapowiedziało, że w 2019 obniży dotację dla centrum do bazowej (gwarantowanej w umowie) kwoty czterech milionów złotych, podczas gdy w poprzednich latach z ministerstwa wpływało siedem milionów. Interpretowano to jako „zemstę” za incydent z 31 sierpnia ub.r., kiedy to grupa działaczy KOD z ogólnodostępnego balkonu w budynku ECS zakłóciła okrzykami ceremonię z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Natomiast pismo ministerstwa uzasadniało tę decyzje faktem, że w ECS, niezgodnie ze statutem, odbywają się imprezy o charakterze politycznym, a także tym, że „nie wszyscy działacze dawnej Solidarności czują się tam dobrze”.

Decyzja ministerstwa spowodowała, że ECS pozostało z budżetem pozwalającym jedynie na prowadzenie działalności bieżącej, w sytuacji gdy w tym roku przypada 30 rocznica wyborów z 4 czerwca 1989 roku oraz 15 rocznica przyjęcia Polski do Unii Europejskiej. Oba te wydarzenia miały być uświetnione szeregiem imprez, na które w nowej sytuacji nie było środków.

W związku z cofnięciem dotacji przez MKiDN zorganizowane zostały dwie publiczne zbiórki na rzecz ECS. Internauci w 30 godzin zebrali 3 mln zł, natomiast na subkonto utworzone przez ECS wpłynęło do tej pory ponad 3,3 mln zł i kwota ta wciąż rośnie. Przekazanie pieniędzy na rzecz placówki zadeklarowali również prezydenci innych miast, a także marszałkowie województw.

W ubiegłym tygodniu NSZZ Solidarność zadecydował o zawieszeniu udziału swoich dwóch przedstawicieli w szesnastoosobowej radzie ECS.

Czytaj więcej na ten temat: "Solidarność" zawiesza swój udział w Radzie ECS i Radzie Historycznej ECS

Natomiast wiceminister kultury Jarosław Sellin napisał list do dyrektora ECS Basila Kerskiego, zarzucając mu naruszenie zasady neutralności politycznej oraz bezprecedensową krytykę własnego zwierzchnika, czyli ministra kultury. Chodziło o udział Kerskiego w konferencji prasowej, na terenie centrum, w trakcie której członkowie Rady ECS odrzucili propozycje ministerstwa.

POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol

Az smiac mi sie chce czytajac takie komentarze. Rodem z TVP. Zero faktow, wiele znakow zapytania.

Teraz ja:
PiS działa na szkodę Polski. Więcej afer teraz wypływa niż za jakichkolwiek rządów.
O czym to świadczy? Dla kogos PiS pracuje? Czy dla ruskich? Sprzedaje Polske za wlasne korzysci?

i
isg

W PiS i w obecnym NSZZ Solidarność jest jednak mniej , niż wśród ludzi PO, byłych tajnych współpracowników SB, WSW/WSI, oficerów tych służb i ich przyjaciół:). Skoro zatem Gdańsk stawia tak mocno na PO , to o czymś to świadczy. No , a o czym świadczy fakt, że ktoś woli ubekistan od Polski? :)).

i
isg

PiS sponsoruje pieniędzmi podatników wiele instytucji i przedsięwzięć w istocie antypolskich, nie tylko ECS , ale np. Muzeum Żydów Polskich, niektóre teatry bawiące się w antyreligijną, antynarodową publicystykę (tu min. Gliński wykazuje się wyjątkową uległością wobec bezczelnych uroszczeń zespołów teatralnych jak, np. w słynnym Teatrze Starym w Krakowie, w T. Polskim we Wrocławiu). To taki syndrom Unii Wolności , którą zaliczyło wielu obecnych polityków PiS. Swoją drogą ciekawe, czy ta zbiórka na ECS , to rzeczywiście drobne wpłaty wielbicieli TW Bolka, czy komuś "starszemu i mądrzejszemu" zależy na kreowaniu esbecko-okrągłostołowej narracji wśród Polaków.

p
pox fox

Uwolnić Trójmiasto od Mafii Postkomuny! Układ Trójmiejski - ręka rękę myje!

A
Alojz

Gdańsk jest solą w PiS-owskich oczach i jej przybudówki NSZZ Solidarność

Dodaj ogłoszenie