reklama

Festiwal Solidarności: Morricone zagrał w Stoczni Gdańskiej (zdjęcia)

Tomasz Rozwadowski, BŁ
W sobotę odbyła się konferencja prasowa z udziałem Maestro Ennio Morricone, a w niedzielę Włoch dyrygował chórem i orkiestrą na finałowym koncercie tegorocznego Festiwalu Solidarności.

W konferencji wziął udział również dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności Maciej Zięba OP.
Po konferencji Maestro Ennio Morricone złożył kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w towarzystwie dyrektora ECS Macieja Zięby OP oraz Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Następnie Prezydent Gdańska przekazał Maestro komplet talarów gdańskich wybitych z okazji 20. Rocznicy Upadku Komunizmu i Odzyskania Wolności.

W niedzielę w Gdańsku w ramach Festiwalu Solidarności, Europejskie Centrum Solidarności zaprosił na Urodziny Solidarności. Wydarzenie to było zwieńczeniem trwającego od 14 sierpnia Festiwalu Solidarności. Przez ponad dwa tygodnie w czasie Festiwalu świętowaliśmy powstanie 10 milionowego ruchu społecznego Siolidarność, który zmienił Polskę, Europę i świat.

W niedzielę po południu (w okolicach wejścia na wystawę Drogi do Wolności w Gdańsku) odsłonięta została uroczyście replika tablicy umieszczonej na murze - pomniku Solidarności w Berlinie. Tablica upamiętnia wkład Solidarności w zjednoczenie Europy. Tablicę odsłoni uroczyście Marszałek Sejmu RP Bronisław Komorowski.

Napis na tablicy głosi (w trzech językach):

Replika tablicy umieszczonej na fragmencie muru Stoczni Gdańskiej znajdującym się przed budynkiem Reichstagu i odsłoniętej 17 czerwca 2009 r. w Berlinie. Niniejszą tablicę Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Bronisławowi Komorowskiemu przekazał Prezydent Niemieckiego Bundestagu Prof. dr Norbert Lammert.

Das ist eine Replik der Tafel an einem Mauerstück der Danziger Werft vor dem Reichstagsgebäude, die am 17. Juni 2009 in Berlin eingeweiht wurde. Diese Bronzetafel überreichte der Präsident des Deutschen Bundestages, Prof. Dr. Norbert Lammert, dem Marschall des polnischen Sejm, Bronisław Komorowski.

It is a replica of the plaque installed on a section of the Gdańsk Shipyard wall located in front of the Reichstag building and unveiled on 17 June 2009. It was offered to the Marshal of the Polish Sejm Bronisław Komorowski by the President of the German Bundestag Prof. Dr. Norbert Lammert.

Gdańską tradycją stało się zapraszanie osobistości ważnych w historii na obchody rocznic wydarzeń, które w latach 80. ubiegłego wieku wpłynęły na losy Polski.

W zeszłym roku jubileusz 25-lecia przyznania Nagrody Nobla Lechowi Wałęsie zdominowała osobowość Dalajlamy. W tym roku na 29-lecie powstania NSZZ Solidarność zaproszono wielką postać ze świata sztuki, wybitnego włoskiego kompozytora muzyki filmowej Ennio Morricone. Mistrz uczcił obchody rocznicy wielkim koncertem własnych kompozycji wykonanych pod własną dyrekcją na wielkim placu na terenie Stoczni Gdańsk. Obecność Morricone zakomunikowała światu, że wydarzenia w Polsce nie były jedynie dziełem robotników i polityków, ale że także przyczynili się do nich artyści, których sztuka przekraczała granice dzielące dwie wrogie sobie części Europy, tę wolną i tę zdominowaną przez ZSRR.

Urodzony w 1928 roku kompozytor jest obecny w filmowym świecie już od ponad pięciu dekad, a jego twórczość stała się własnością milionów ludzi na całym globie - filmowców, kinomanów, muzyków i wszystkich słuchaczy nieobojętnych na urok dobrej muzyki. Koncert będzie więc świętem powszechnym, łączącym w zasłuchaniu i kontemplacji. Takiego oddechu bardzo potrzebujemy.

Koncert miał międzynarodowy charakter - włoski kompozytor i dyrygent, związany z filmem rodzimym, francuskim, amerykańskim i brytyjskim, poprowadził w wykonaniu autorskich dzieł zespół węgierskich symfoników Gyoer Philharmonic Orchestra, wzmocniony przez sekcję instrumentów elektrycznych i Chór Akademicki Uniwersytetu Gdańskiego w rozszerzonej obsadzie. Na wielkiej scenie ustawionej w samym sercu historycznego miejsca spotkało się więc ponad stu muzyków, a wysłuchał ich wielotysięczny tłum. Tematy z "Dawno temu w Ameryce", "Misji" czy filmowych biografii Jana Pawła II zabrzmiały w niezwykłym punkcie na mapie i równie niecodziennych okolicznościach. Będziemy ten dzień pamiętać długo!

Morricone przyszedł na świat w Rzymie i jego artystyczna edukacja oraz pierwszy etap kariery przypadają na trudne i biedne lata powojenne w zniszczonych i pokonanych Włoszech, którym jednak udało się z naleźć w szczęśliwszej, bo demokratycznej części naszego kontynentu. Z wykształcenia jest trębaczem, lecz dość prędko zainteresował się muzyką rozrywkową. Początkowo komponował popowe piosenki, ale już w latach piędziesiątych zaczął pisać muzykę do niskobudżetowych produkcji filmowych i programów telewizyjnych.
Przełom w karierze nastąpił w połowie następnej dekady, gdy do współpracy zaprosił go dawny kolega szkolny, reżyser Sergio Leone. Filmowiec był królem spaghetti westernu, czyli pogardzanej przez krytyków, ale uwielbianej przez masową publiczność odmiany opowieści z Dzikiego Zachodu. Bardzo zdolny i obdarzony specyficznym poczuciem humoru - potrafił tanim kosztem, w plenerach Hiszpanii czy Jugosławii, tworzyć wciągające i pełne napięcia, tyleż cyniczne co romantyczne opowieści. Poznał się na aktorskich talentach Clinta Eastwooda i Charlesa Bronsona, wyczuł też artystyczny potencjał przyjaciela ze szkolnych lat. Morricone współpracował z nim wielokrotnie, a do historii muzyki i filmu przeszły zwłaszcza jego partytury do klasycznych dziś "Za garść dolarów" czy "Dobry, zły i brzydki".

To wtedy ukształtował się niezwykły styl kompozytorski Morricone, w którym niezwykłe rozwiązania artystyczne były najczęściej wymuszane przez niski budżet. Wynajęcie orkiestry symfonicznej było drogie, więc na tle sekcji smyczkowej pojawiała się gitara elektryczna, zamiast śpiewu - gwizdanie, bardzo ważne było brzmienie charakterystycznych instrumentów solowych, m.in. harmonijki ustnej czy żydowskiej harfy z Hiszpanii. To "zrób to sam" dawało rewelacyjne efekty, na czym na szczęście poznała się wkrótce milionowa publiczność.

Wyobraźnia kompozytorska Morricone rozkwitła w pełni, gdy w latach osiemdziesiątych rozpoczął współpracę z Hollywood. Właśnie wtedy skomponował arcydzieła muzyki filmowej, m.in. do "Dawno temu w Ameryce", do legendarnego dziś filmu gangsterskiego wspomnianego Sergia Leone, do legendarnej "Misji" Rolanda Joffé, "Nietykalnych" i "Ofiar wojny" Briana de Palmy.

Dzięki tym osiągnięciom jest jednym z najpowszechniej znanych i uwielbianych autorów w całych dziejach muzyki.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie