Festiwal filmowy w Gdyni 2013. Rozpoczyna się wielkie święto polskiego filmu

Henryk Tronowicz
Festiwal filmowy w Gdyni. Kto w tym roku otrzyma Złote Lwy?
Festiwal filmowy w Gdyni. Kto w tym roku otrzyma Złote Lwy? Grzegorz Mehring/Archiwum
W poniedziałek rozpoczyna się Gdynia Festiwal Filmowy 2013. Tegoroczny festiwal polskich filmów fabularnych otworzy pokaz "Papuszy" w reżyserii Joanny i Krzysztofa Krauze, a zamknie pokaz specjalny, poza konkursem, "Wenus w futrze" Romana Polańskiego.

W poniedziałek wieczorem galowa projekcja filmu "Papusza" w reżyserii Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego zainauguruje w Teatrze Muzycznym w Gdyni festiwal polskich filmów fabularnych. Do soboty - przez sześć dni - trwać będą na festiwalowej giełdzie spekulacje, który z czternastu faworytów w konkursie głównym może mieć największe szanse na uhonorowanie nagrodą Złotych Lwów. Są już pierwsze pogłoski, o czym za chwilę. Decyzja pozostaje w gestii jurorów, którym przewodniczyć będzie Janusz Głowacki, pisarz, dramaturg, autor scenariuszy.

Tymczasem, o ile łatwo deliberować nad walorami połowy filmów, tych, które znane są już z kin, o tyle siła artystyczna siedmiu pozostałych ujawni się dopiero w czasie festiwalu. Ale nawet w grupie pierwszej wszystko będzie zależało od preferencji, które przeważą w jury. Już pośród siedmiu znanych filmów wyłania się siedem odmiennych możliwości.

Oto Bodo Kox w "Dziewczynie z szafy" stylem pełnym niepokoju kieruje spojrzenie na odłam pokolenia młodzieży niebezpiecznie zagubionej, choć niepozbawionej tęsknot i aspiracji. Natomiast Katarzyna Rosłaniec w "Bejbi blues" pokazuje w niepokojącej wizji inny odłam młodzieży - nieodpowiedzialnej, zupełnie nieprzygotowanej do pełnienia rodzicielskich obowiązków. Jacek Borcuch w "Nieulotnych" fotografuje z kolei szczęśliwie zakochaną dziewczynę i chłopaka, na których czyhają złowrogie biesy losu. Podobnie Sławomir Fabicki, szczęśliwą parę małżeńską stawia w obliczu nagłego kryzysu w filmie "Miłość". I jedynie Andrzej Jakimowski dotyka innej sfery ludzkich przeżyć, przedstawiając środowisko osób niewidomych w filmie "Imagine". Jurorzy staną jednak przed zasadniczymi dylematami dopiero przy ocenie niepokojących obrazów polskiej współczesności w filmach "Drogówka" Wojciecha Smarzowskiego i "Układ zamknięty" Ryszarda Bugajskiego.

Spójrzmy teraz na grupę siedmiu filmów konkursowych, nieznanych jeszcze opinii publicznej. Trzy dzieła legitymują się tu pieczątkami z festiwali międzynarodowych. Film "Chce się żyć" Macieja Pieprzycy tydzień temu zdobył Grand Prix na konkursie w Montrealu, a z Nagrodą Jury z festiwalu w Karlowych Warach wróciła wspomniana "Papusza" i - tu słówko o krążących pogłoskach - to właśnie między tymi dwoma dziełami ponoć rozegra się pojedynek o Złote Lwy.

Z festiwalu w Karlowych Warach z nagrodą East of West wrócił Tomasz Wasilewski, twórca "Płynących wieżowców", modnej opowieści o zmianie preferencji uczuciowych młodego żonkosia. Do tego tematu nawiązuje Małgośka Szumowska w filmie o księdzu pt. "W imię...". A Paweł Pawlikowski film "Ida" poświęca zakonnicy z powikłaną wojenną przeszłością.
Doświadczenia rekruta w PRL opisuje Jacek Bromski w "Bilecie na Księżyc", a Tadeusz Król w thrillerze "Ostatnie piętro" wystawia na niebezpieczną próbę kapitana Wojska Polskiego.

Twórczości polskich filmowców przyświeca duch kina niepokoju moralnego, tyle że teraz to duch przenikający głównie sferę obyczajów w doświadczeniu prywatnym, osobistym, intymnym.

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rozsądny.

Pierdzielisz jak potłuczony, domyślamy się kto Ci tak kazał :)

K
Krol KiK

Zabraklo odwagi do konfrontacji wybitnego wajdowego dziela o Bolku, tu na ubitej ziemii, gdzie lajdak grzeszyl i donosil? Gdzie wszystkie jego lotrostwa ludzie policzyli i je znaja? Tu, gdzie wygrywal w toto lotka i paluchem wskazywal kolegow sprzedajac ich bezpiece? Trzebaz az peryferyjnego dla gdanszczan festiwalku w Wenecyjach? Na ten kanalowy festyn filmowy zapakowano sitwiarski desant z Adamowiczem na czele, wykupiono mu z budzetu panstwa bilety i przecwiczono wstawanie na bacznosc i przerobiono fetowanie owacji na stojaco. Jako instrukcja posluzyl wiersz z fraza "klaskaniem majac obrzekle prawice". Stalin robil podobnie z tym, ze ten kto pierwszy przestawal klaskac byl kierowany do zamrazarki na Syberie. Czy to nie aby obawy iz wajdusiowa basn o Judaszu okaze sie gorsza od Kac Wawy i zaliczy jakas "Zlota Maline? Ze swiat docenil arcydzielo a znowu ci krnabni Polacy szydza sobie z maestra i jego szmacianego bohatera?

Dodaj ogłoszenie