Festiwal dokumentu "Niepokorni. Niezłomni. Wyklęci" w Gdyni...

    Festiwal dokumentu "Niepokorni. Niezłomni. Wyklęci" w Gdyni zakończony

    Henryk Tronowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Nagrodę im. Janusza Krupskiego otrzymał  film "Prowokacja Bydgoska. 14 dni" autorstwa Jacka Petryckiego i Grzegorza Eberhardta (na

    Nagrodę im. Janusza Krupskiego otrzymał film "Prowokacja Bydgoska. 14 dni" autorstwa Jacka Petryckiego i Grzegorza Eberhardta (na zdjęciu) ©Andrzej Lewicki

    Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, witając w piątek w Teatrze Miejskim uczestników III Ogólnopolskiego Festiwalu Filmowego "Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci", wyraził satysfakcję, że w czasie konkursu pokazane zostaną filmy dokumentujące historie, które nie doczekały się osądu.
    Nagrodę im. Janusza Krupskiego otrzymał  film "Prowokacja Bydgoska. 14 dni" autorstwa Jacka Petryckiego i Grzegorza Eberhardta (na

    Nagrodę im. Janusza Krupskiego otrzymał film "Prowokacja Bydgoska. 14 dni" autorstwa Jacka Petryckiego i Grzegorza Eberhardta (na zdjęciu) ©Andrzej Lewicki

    I takie dzieła festiwal zdominowały. Na widowni zasiadła spora grupa sędziwych żołnierzy niepodległościowego podziemia. Pojawili się także bohaterowie opozycji demokratycznej z lat 70. i 80.
    Narzucony po wojnie przez komunistów terror doprowadził do reaktywacji struktur polskiego podziemia. Bojowników Armii Krajowej tropiono bezlitośnie, po czym często skrytobójczo mordowano. Szykanowano rodziny. Komuna nie cofała się przed żadną podłością.

    W kilku spośród dwudziestu zaprezentowanych filmów festiwalu twórcy dotarli do nieznanych do niedawna, okrutnych zdarzeń z powojennych polskich dziejów.

    Gdynia: Rozpoczął się Ogólnopolski Festiwal Filmowy "Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci"

    Nagrodę główną Złoty Opornik przyznano filmowi Marka Widarskiego "Byłem żołnierzem AK".
    Bohater filmu Stanisław Krupa oprowadza reżysera po kilku warszawskich adresach, gdzie w czasie okupacji popadał w opały tak niewiarygodne, że ujść cało właściwie nie miał żadnych szans. A jednak nieodgadnione zrządzenie losu ratowało mu życie za każdym razem.

    Tu nasuwa się pytanie, co stanęło w Gdyni na przeszkodzie, aby nagrodę tę przyznać Widarskiemu ex aequo z jego filmem - "Elżbieta Zawacka. Miałam szczęśliwe życie". Półgodzinne wyznanie tej 96-letniej kurierki AK, która przed kamerą ze swadą opowiada o swoich heroicznych wyczynach, to najpiękniejsza "gadająca głowa" polskiego dokumentu.

    Wstrząsającą historię rodziny Borychowskich ze wsi Borychów w gminie Repki przedstawił w filmie "Sny stracone, sny odzyskane" Arkadiusz Gołębiewski. W roku 1950 Marian Borychowski udzielił schronienia czterem nieskładającym broni partyzantom. Funkcjonariusze UB aresztowali go wraz z żoną, a w nocy zabrali ich troje dzieci. Borychowski został zamęczony w roku 1951. Żonę skazano na 10 lat więzienia. Umierając w 1984 r., nie doczekała oczyszczenia z zarzutów. Sędziwe dzisiaj dzieci Borychowskich przypominają przed kamerą Gołębiewskiego tamte tragiczne przejścia (film w Gdyni do nagrody nie pretendował, autor jest dyrektorem festiwalu).

    Ekipa TV Solidarność: Zostały tylko filmy i żal

    Dziełem osobnym jest "Prowokacja bydgoska. 14 dni", film Jacka Petryckiego i Grzegorza Eberhardta (Nagroda im. Janusza Krupskiego). Zapis niesłychanie burzliwych obrad Komisji Krajowej NSZZ Solidarność z wiosny roku 1981. Nieocenione filmowe taśmy odnaleziono po 27 latach w archiwum, zapuszkowane w pojemniku oznaczonym... "Cukrownia".

    Całego programu omówić nie sposób. Ale warto wspomnieć film poświęcony śp. Annie Walentynowicz - "Doceniałam każdy przeżyty dzień" Jędrzeja Lipskiego i Piotra Mielecha. Film był w swoim czasie emitowany przez telewizję o północy. Na festiwalu pojawiła się plansza - filmy pokazywane w Gdyni za dnia, telewizja pokazuje w nocy!

    Rodzynkiem gdyńskiego przeglądu były krótkie filmy zrealizowane przez uczniów szkół średnich w kraju i za granicą. Jeden z nich nakręcony w Atenach pt. "Polo-Grecy", otrzymał nagrodę Anioła Wolności. Twórcy poddają ankiecie dwóch mieszkających w Atenach Polaków, a także dwóch Greków, którzy od dziecka wychowywali się w Polsce. Cykl pytań obejmuje hasła - stan wojenny, komunizm, demokracja, wolność, ojczyzna, patriotyzm. Ojciec jednego z interlokutorów był greckim komunistą, a syn zakładał w Warszawie NZS na AWF-ie.

    Temat jednego z dwóch festiwalowych paneli brzmiał: Czy warto być bohaterem? Jak wiadomo, głupich pytań nie ma. W dyskusji zaś padło wiele niegłupich, tyle że krańcowo sprzecznych odpowiedzi.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo