Fatalna ocena Polski w światowym rankingu. Na naszych drogach łatwo można zginąć

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Współczynnik śmiertelności na polskich drogach wynosi 9,38 osób na 100 tys. mieszkańców. W Szwecji jest to 3,14
Współczynnik śmiertelności na polskich drogach wynosi 9,38 osób na 100 tys. mieszkańców. W Szwecji jest to 3,14 Fot. Jarosław Jakubczak
Udostępnij:
Polska plasuje się na 8. miejscu w rankingu najgorszych krajów na świecie dla kierowców. Tak przynajmniej wynika z danych porównywarki ubezpieczeniowej Compare the Market Australia.

Zobacz wideo: Nowe mandaty od straży miejskiej - mają większe uprawnienia

Australijczycy badali 25 wybranych krajów na całym świecie i to na ich tle nasz kraj został tak negatywnie oceniony. Wzięli pod uwagę takie czynniki, jak jakość dróg, ich zatłoczenie, stosunek wydatków na szeroko rozumiany rozwój motoryzacji do dochodu w gospodarce narodowej oraz liczbę i ciężkość wypadków.

Najgorzej jest w Rosji

- Nasze badania pokazują, że Dania jest najlepszym miejscem do jazdy samochodem, a następnie USA i Holandia. Zdecydowana większość spośród dziesięciu najgorszych krajów, co może być zaskoczeniem, znajduje się w Europie, a Rosja zajmuje pierwsze miejsce – komentuje Stephen Zeller, ekspert ds. ubezpieczeń samochodowych w Compare the Market Australia.

Rosja znalazła się na samym szczycie niechlubnego rankingu ze względu na najgorszą jakości dróg spośród porównywanych krajów, z powodu największych zatorów komunikacyjnych i wysokiego wskaźnika śmiertelności na drogach – na 100 tys. mieszkańców ginie każdego roku średnio 12 osób.

To też może Cię zainteresować

Brazylia zajęła drugie miejsce, ale ma jeszcze wyższy od Rosji wskaźnik śmiertelności (16,05 na 100 tys. osób). Kraj ten ma również wysokie koszty jazdy, wysoki poziom zatłoczenia i słabą jakość dróg.

Meksyk nie jest daleko w tyle za Brazylią, plasując się na trzecim miejscu. Pomimo najlepszej jakości dróg spośród trzech najniżej ocenianych krajów, ma drugi najwyższy stosunek wydatków państwa na rozwój motoryzacji do dochodu ludności (ze wszystkich 25 krajów w rankingu).

Polska znalazła się na 8. pozycji najgorszych państw na świecie - po RPA, Irlandii, Grecji i Węgrzech. W naszym kraju współczynnik śmiertelności wynosi 9.38, średni poziom zatłoczenia określono na 28 proc., stosunek wydatków państwa – 21 proc., jakość dróg 4,1 punktu.

Na podium Dania, USA, Holandia

Z kolei 10 najlepszych krajów do jazdy to: Dania, USA, Holandia, Portugalia, Francja, Finlandia, Kanada, Szwecja, Niemcy, Australia.
Dania jest najlepszym krajem dla kierowców, chociaż niekoniecznie ma najlepszy stosunek wydatków na motoryzację do dochodów ludności. Zatłoczenie i jakość dróg są powyżej średniej. Dania ma również jeden z niższych wskaźników śmiertelności drogowej wynoszący 3,70.

Na drugim miejscu są Stany Zjednoczone, mimo że mają jeden z najwyższych wyników śmiertelności drogowej na liście, wynoszący 12,67. Mimo to przystępne koszty motoryzacyjne w USA, niski poziom zatłoczenia i dobra jakość dróg pomogły krajowi zająć drugie miejsce.

Drogi coraz lepsze, głowy nadal szalone

- Trudno mi ocenić, czy ten ranking słusznie plasuje Polskę na ósmym miejscu od końca. W ostatnich latach wzrosły wydatki na inwestycje infrastrukturalne i zdecydowanie poprawiła się jakość dróg, co niejako wyciąga nasz kraj w górę, ale nic nie zmieniło się w mentalności polskich kierowców, co skutkuje tym, że jak zabijali się na drogach tak zabijają – stwierdza Jerzy Kociszewski, wiceprezes stowarzyszenia Kierowca.pl, bydgoski szkoleniowiec z ogromnym doświadczeniem (od 1985 r.). - Podstawowym czynnikiem wpływającym na wysoką śmiertelność jest nadmierna prędkość. Ten kto jedzie z dozwoloną maksymalną prędkością, natychmiast jest wyprzedzany i to często, gdy nie ma do tego warunków – na zakrętach i wzniesieniach, na podwójnej ciągłej linii. Ale gdy tylko Polak wyjedzie za granicę, od razu zwalnia i jedzie zgodnie z przepisami? Nie mogę tego pojąć!

Jerzy Kociszewski uważa, że szaleństwo na polskich drogach wynika z faktu, iż łamanie norm społecznych (czyli w tym przypadku przepisów ruchu drogowego) nie spotyka się z adekwatną odpowiedzią policji – tej jest zdecydowanie za mało i łamanie prawa uchodzi piratom najczęściej na sucho.

To też może Cię zainteresować

Czy sytuację uzdrowi zapowiadana przez rząd na 1 stycznia przyszłego roku radykalna podwyżka mandatów? Trudno jednoznacznie stwierdzić, że tak. Kary będą wysokie, ale o ich nieuchronności znów mowy nie będzie. I może być też tak, że kierowca w końcu przyłapany na wykroczeniu, i tak nie zapłaci mandatu, bo uzna, że jest za wysoki. Dopiero wtedy zaczną się prawdziwe problemy ze ściąganiem należności do budżetu państwa.

Wciąż ginie za dużo ludzi

Tegoroczne statystyki wypadków drogowych w naszym regionie nieco poprawiły się, ale nadal ginie zdecydowanie za dużo ludzi.

Jak informuje nas mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy - od początku roku do 4 listopada odnotowano 650 wypadków (w tym samym okresie roku ubiegłego 714), zginęły 104 osoby (109), rany odniosło 707 (750).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Fatalna ocena Polski w światowym rankingu. Na naszych drogach łatwo można zginąć - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jacek Górny
Niezła manipulacja. Wybrali 25 krajów świata. Drugie miejsce zajęło USA a współczynnik zabitych na drogach jest wyższy niż w Polsce!
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie