Fame MMA 9 NA ŻYWO. 10 elektryzujących pojedynków. Górą Arab, Blonsky, Kubańczyk, Kamiszka oraz Ponczek

(raf)

Wideo

Zobacz galerię (35 zdjęć)
Gala Fame MMA 9 za nami. Muzycy, youtuberzy i szeroko pojęte postacie internetu znów stanęły do walki w oktagonie. Niektórzy przygotowywali się solidnie od kilku miesięcy, inni dopiero niedawno postawili na sportowy tryb życia. W oktagonie ciężkie chwile przeżywali Sylwester Wardęga, Kamila "Zusje" Smogulecka czy Patryk "Kizo" Woziński. Zabrakło awizowanego wcześniej Pawła "Popka Monstera" Mikołajuwa, który kilka dni przed galą doznał złamania kości ręki.

Fame MMA 9 relacja NA ŻYWO

Za nami ciekawa gala Fame MMA 9. Zawodnicy pokazali, że coraz lepiej przygotowani są do rywalizacji w mieszanych sztukach walki. Nie brakowało nieoczekiwanych zwrotów akcji, ale i dosyć jednostronnych walk. Gala Fame MMA 10 zaplanowana została na połowę kwietnia.

- Jest mi trochę przykro, że przegrałem. Kompletnie nie wiedziałem, jak się odnajdę w boksie. W tych trzech rundach okazało się, że Arab miał ten sam game plan, co ja na niego. Chłop mocno bije - przyznał Patryk Woziński.

- Myślę, że Patryk zawalczył gorzej, niż umie. W trzeciej rundzie musiałem zaznaczyć troszkę. Ciągle się wyczuwaliśmy, z respektem dla swojej masy - powiedział "Arab".

Jednogłośną decyzją sędziów zostaje Gabriel "Arab" Al-Sulwi!

Koniec! Nie było wyraźnego zakończenia. Trzecia runda zdecydowanie najciekawsza. To chyba najbardziej wyrównana walka w całej gali. Czekamy na werdykt sędziów.

Przed nami trzecia runda.

Przez te 6 minut nie było czystego trafienia. Obydwaj dobrze pracują w defensywie. Momentami aż nadto się na tym skupiają.

Druga runda nieco lepsza, chociaż wciąż nie jest to walka, która porywa. Więcej czasu na przygotowania miał oczywiście "Kizo", więc to po nim należałoby się spodziewać więcej.

Dwaj 26-latkowie mogą z pewnością pokazać coś więcej ze swojego bokserskiego repertuaru. Za chwilę druga runda.

Czują do siebie respekt. To widać. Pierwsza runda jest przez to dosyć... nudna.

Zaczęli!

"Kizo" jest wyższy o 4 cm (ma 185 cm wzrostu). Obydwaj mają taki sam zasięg i ważą po 100 kg.

Obydwaj są już w oktagonie. Za chwilę walka wieczoru gali Fame MMA 9.

Tymczasem "Kizo" wychodzi w rytm hitu Maanamu - "Boskie Buenos".

Ta walka odbędzie się na zasadach bokserskich. To efekt kontuzji "Popka Monstera", który wypadł z karty walk na kilka dni przed samą galą.

"Arab" też ma poczucie humoru. Wychodzi do utworu... "Kiza".

A tymczasem walka wieczoru Fame MMA 9 - Patryk "Kizo" Woziński - Gabriel "Arab" Al-Sulwi.

Organizatorzy zdradzili już, że walką wieczoru Fame MMA 10 będzie starcie Norman Parke - Kasjusz "Don Kasjo" Życiński.

Coraz bliżej do wyczekiwanego, ostatniego akcentu gali Fame MMA 9. Wiadomo, że walka wieczoru miała wyglądać inaczej, ale kontuzja "Popka Monstera" wszystko w tej kwestii zmieniła.

- Widzę na lewe oko. Ciężko coś powiedzieć. Przepraszam całą Watahę. Teraz wydaje mi się, że to nie dla mnie. Nie wiem, czy wróci energia. Nie odpłynąłem, ciągle byłem świadomy. Nie czuję jednak, że w tej walce coś bym mógł zmienić, więc nie mam żalu do sędziego. Psychicznie źle się nastawiłem - powiedział Sylwester Wardęga.

- Nie spodziewałem się, że Sylwek będzie walczył z mańkuta. Dziękuję wszystkim. Mam nadzieję, że pokazałem, że jeszcze tutaj coś zwojuję. Czuję się pewniej. MMA to piękny sport i polecam każdemu go zacząć. Myślę, że po tej walce Marcin Dubiel zastanowi się, czy chce rewanżu - powiedział Kacper Błoński.

2 minuty i 43 sekund trwała walka, w której górą był dużo młodszy Kacper Błoński.

To była deklasacja. Aktywność Kacpra Błońskiego popłaciła. Zakończył walkę przez duszenie. Sędzia musiał interweniować, bo Wardęga nie chciał odklepać i "zasnął" na chwilę.

Koniec!!!

Błoński ma wielką przewagę zasięgu, co wykorzystuje. W stójce pracuje mocno, bije mocno. Wardęga ma już poszatkowane lewe oko. Opuchlizna jest coraz większa.

Błoński trafił kilkoma ciosami. Wardęga spokojnie, próbuje powalenia.

Runda pierwsza. Zaczęli!

76 kg ważył Wardęga, a Blonsky 77,5 kg.

Co-main event Fame MMA 9 już niedługo się rozpocznie.

Do oktagonu zmierza już Kacper Błoński, czyli zwycięzca walki wieczoru Fame MMA 8.

Wardęga przybrany w słowiańskie symbole. Przed nim debiut i nie wiadomo, czego można się w takiej sytuacji spodziewać.

Legenda polskiego You Tube'a - Sylwester Wardęga - zmierza do oktagonu. Jego dzisiejszy rywal jest wyższy o 16 cm. Nie ma więc w tym aspekcie powodów do optymizmu.

Muzyczny przerywnik trwa, a za kilka minut powinien rozpocząć się ciekawy pojedynek Sylwester Wardęga - Kacper "Blonsky" Błoński.

A teraz kolejna przerwa. "Żabson" niedaleko oktagonu.

- Ból czułem. Co mogłem czuć? Poczułem też siłę Kuby. Kopnięcia były potężne. Nikt mnie tak nigdy nie kopnął - przyznał Marcin Malczyński.

- Emocje nie do opisania. Miałem cel, aby zrobić to dla mojego małego przyjaciela, który zmarł w ubiegłym roku na nowotwór. Zrobiłem to, czego trenerzy ode mnie chcieli. Przeszedłem przemianę fizyczną i psychiczną. Przechodziłem kontuzje, cały czas było coś. Nie wiem, czy dalej będę walczył w 84 kg. Może zejdę niżej, aby mieć dwa pasy - mówił Jakub "Kubańczyk" Flas.

56 sekund trwała ta walka. "Kubańczyk" zaskoczył Malczyńskiego. To była egzekucja. Zabiera pas rywalowi!

Sędzia szybko przerwał walkę, bo jest podejrzenie kontuzji.

Koniec!!! Jakub "Kubańczyk" Flas potężnymi kopnięciami doprowadził do końca.

Zaczęli!

Marcin Malczyński to mistrz Fame MMA w wadze średniej. On również idzie już w kierunku oktagonu.

Jakub "Kubańczyk" Flas zmierza do oktagonu. Dzisiaj powalczy o pas, z Marcinem Malczyńskim.

Jeszcze trochę przerwy. Sześciu zawodników sposobi się do występów. Trzech z nich będzie wieczorem miało okazję do świętowania.

Najbliższe starcie z karty walk to: Jakub "Kubańczyk" Flas - Marcin Malczyński.

Zbliżamy się do najmocniej reklamowanych walk gali Fame MMA 9.

W oktagonie pojawiła się Marta Linkiewicz. Ona powalczy o pas federacji z Kamilą Wybrańczyk. Fame MMA 10 już 17 kwietnia. Face to face już zaliczony.

- Czułam się na siłach, żeby przetrwać jeszcze drugą rundę. Z tą kobietą przegrać to nie wstyd. Mam harta ducha, ale jestem cieniutka. Trenować? Czasem coś we mnie podupada - powiedziała nakręcona mimo przegranej Zusje.

- Ja się stresowałam, że ja się nie stresowałam. Artur się bardziej denerwował i miałam go dosyć. Cieszę się. Fajne przeżycie. Nie wiedziałam, że takie emocje tutaj są. "Zusje" ma giętkie ręce, więc nie udało się z balachą. Udało się za to duszonko. Traktuję to jako przygodę. Cieszę się, bo to nowe emocje, które się przyjęły - powiedziała Kamila Wybrańczyk.

Ależ to była energiczna runda. Wybrańczyk założyła dźwignię na łokieć rywalki, ale ta zdołała się wyrwać. Potem było duszenie od tyłu, co też do czasu "Zusje" potrafiła przetrwać. Dobra walka, w której faworytka nie zawiodła.

Kamila Wybrańczyk wygrywa przed czasem! "Zusje" odklepuje.

Ogromna przewaga Wybrańczyk i wielkie serducho "Zusje".

Druga runda rozpoczęta. Czy "Zusje" wykorzysta swoje lepsze warunki fizyczne?

Koniec pierwszej rundy. 34-letnia Kamila Wybrańczyk jest aktywna. Próbuje różnych sposobów. Zusje ma już kontuzję nosa.

"Kamiszka" próbuje low kicków. Stara się też prawymi sierpami dosięgnąć rywalkę.

Zaczynają walkę!

Kamila "Zusje" Smogulecka wychodzi... w stroju panny młodej.

Kamila "Kamiszka" Wybrańczyk jest faworytką. Trenowała przez pięć lat ju-jitsu. Narzeczona Artura Szpilki jest już w oktagonie.

Za chwilę druga walka kobieca tego wieczora: Kamila "Zusje" Smogulecka - Kamila "Kamiszka" Wybrańczyk.

Mała przerwa przed kolejnymi starciami.

- Trenerzy powiedzieli, że to była dobra walka. Ciężko coś powiedzieć, bo włożyłem w przygotowania wiele. Czuję, że boli mnie głowa od tylu kopnięć. Czuję, że zawiodłem - przyznał Patryk Domke.

- Był plan, żeby boksować, ile się uda. A jak nie, to coś zrobić na ziemi. Jednym ciosem Patryk mi szczękę przestawił. Możliwe, że mój nos do końca się nie zregenerował - powiedział Paweł Sikora.

Jednogłośną decyzją wygrywa Paweł “Ponczek” Sikora. Jest bardzo zmęczony, poobijany.

Koniec! Zakończyli w parterze. Jest mnóstwo krwi. Padli w objęcia - nie wiadomo, czy z wyczerpania, czy... z szacunku po takiej walce. Czekamy na werdykt sędziów.

Patryk "paTrykos" Domke w natarciu. Zasypał przeciwnika serią ciosów. Coraz więcej czerwieni na twarzach obu zawodników.

Trzecia runda może wiele wyjaśnić. To także piękny pojedynek. Pojawiła się krew.

Mają bardzo dużo energii. Próbują jednym ciosem zdobyć przewagę. To są naprawdę bardzo silne uderzenia.

Drugą rundę czas zacząć.

Sikora operuje w środku oktagonu i próbuje niezwykle mocnymi ciosami rozsypać gardę rywala. Domke z kolej dużo na nogach, dużo się rusza, próbuje mocnymi low kickami. Ciekawy ten początek.

Obydwaj dzisiaj debiutują. Zdecydowanego faworyta upatruje się w "Ponczku". Zaczęli!

Paweł “Ponczek” Sikora błysnął humorem jeszcze przed walką. Wchodzi w takt piosenki "Rudy rydz". Wszak czekający na niego w oktagonie "paTrykos" to zawodnik o rudych włosach.

Szósta walka Fame MMA 9 na horyzoncie. W oktagonie spotkają się Paweł “Ponczek” Sikora i Patryk "paTrykos" Domke.

To była walka dosyć wyrównana. Nie brakowało w niej jednak pasji, którą nadrabiane były techniczne braki.

"Hejter" trzecią galę z rzędu występuje w oktagonie. Przegrał jednak decyzją sędziowską. - Uważam, że trzecia runda i pierwsza była dla mnie - powiedział po meczu.

Filip Zabielski, decyzją sędziów, odnosi zwycięstwo!

Czekamy na werdykt sędziowski. Filip Zabielski w debiucie dał z siebie wszystko. Jest potwornie wycieńczony. Ledwo się porusza.

Koniec! Znowu bez wyraźnego rozstrzygnięcia. Ciosów była masa, obrony niewiele. Dużo też było akcji w parterze, w której wycieńczeni leżeli w uścisku.

"Hejter" rozkwasił nos rywala. Seria ciosów pięściarskich była celna. Inna sprawa, że Zabielski nie bronił się specjalnie. Teraz walka przeszła znowu do parteru.

Trzecią rundę zaczęli!

Runda nr 2 zakończona. Zawodnicy nie mają już sił. Są wycieńczeni. Nie mogli po decyzji sędziego wstać z ringu. Czekamy na trzecią rundę!

Już są w parterze. Piekielnie są zmęczeni. Wszystkie ruchy są bardzo powolne.

Druga runda zaczęła się. To jest boks bez obrony!!!

Wielkie zaangażowanie obu uczestników gali Fame MMA 9.

Ależ emocje! Technicznie walka na razie jest najsłabsza, ale obydwaj wkładają wiele serducha. Zabielski jest często na górze w parterze, ale niewiele z tego wynika. Miał jednak "na widelcu" Hejtera, którego trafił w pięściarskim stylu dwa-trzy razy.

Zabielski waży 77 kg, a Hejter 74 kg. Zaczynają pierwszą rundę!

Mariusz "Hejter" Słoński już zmierza do oktagonu. Będzie z pewnością faworytem. Jest rozluźniony na razie.

Filip Zabielski to tiktoker, który miał dwa tygodnie do walki. Wszedł do karty walk za "Rafoniksa", który skręcił nogę. Jego przewagą na razie jest tylko... waga. Nie ma bowiem informacji, że trenował coś na poważnie.

Piąte starcie już wkrótce: Mariusz "Hejter" Słoński - Filip Zabielski.

To było starcie najmłodszych uczestników gali Fame MMA 9.

- Ja nie czuję, żebym przegrał. Dwa razy mnie trafił, raz poczułem cios. Trzymałem dystans. Nie czuję się przegranym, czuję się wygranym. Idę się bawić, bo 18. urodziny spędziłem w sali i nie napiłem się nawet alkoholu. Teraz idę uczcić swoją "18" - przyznał Mikołaj “VanDal” Rdzanek.

- Na samym początku przeciwnik chciał mnie przestraszyć. Trener powiedział, żeby zachować spokój. Udało się wygrać - powiedział Jakub "Kuba Post" Postaremczak.

Jakub "Kuba Post" Postaremczak wygrał niejednogłośną decyzją sędziów!

29:28 dla "Kuby Posta". 29:28 dla "VanDala". 29:28 dla "Kuby Posta".

Koniec. Bardzo dziwna walka. Praktycznie cały czas w stójce. Dopiero na koniec "Kuba Post" zagonił "VanDala", który się przewrócił. Czekamy na decyzję sędziów.

Trzecia runda rozpoczęła się.

Druga, również dosyć statyczna runda. Dużo biegania po oktagonie, ale wciąż brakuje jednemu i drugiemu wyrazistego akcentu. "Kuba Post" chce zrobić użytek z mocnej pracy pięściarskiej. "Van Dal" ciągle stawia na niskie kopnięcia.

"Kuba Post" miał chwilę dla siebie, ponieważ dostał stopą w miejsce, w które mężczyźni bardzo nie lubią dostawać.

Druga runda powinna być lepsza. Młodszy "VanDal" jest bardzo rozluźniony.

Pierwsza runda za nami. "VanDal" próbował low kicków. Mierzyli się, trzymając dystans. Jedne ze słabszych 3 minut gali Fame MMA 9.

Walka nr 4 rozpoczęta.

81 kg "VanDala" kontra 76 kg "Kuby Posta".

To może być ciekawa walka.

Za chwilę czwarta walka. Przygotowani już są Jakub "Kuba Post" Postaremczak oraz Mikołaj “VanDal” Rdzanek.

- Zbijanie tak dużej wagi odczułam. Trenerzy są zadowoleni, ale ja nie. Czuję, że mogłam dać jeszcze więcej. Dziękuję bliskim za pomoc przy robieniu wagi. Wytrzymali przy mnie, a było dużo nerwów. Mam nadzieję, że będę miała okazję pokazania się, ale nie przy takiej niskiej wadze - przyznała Anna Andrzejewska.

- Game plan nie do końca nam wypalił, ale cieszę się ze zwycięstwa. Duże wydarzenie i duża presja. Anna była silna i tym mnie zaskoczyła. Nie miałyśmy okazji w parterze, aby przekonać się o różnicy wagi - wyznała "Way of Blonde".

Wygrała jednogłośną decyzją sędziów Karolina "Way of Blonde" Brzuszyńska! Ta decyzja nie jest zaskoczeniem.

Koniec walki. Werdykt sędziów będzie tutaj istotny. "Way of Blonde" unikała starć, kontrolowała to, co się działo. Andrzejewska próbowała atakować, ale zabrakło jej siły, aby zadać decydujący cios.

Trzecią rundę czas zacząć. Czy Andrzejewska rzuci wszystko na jedną szalę?

Kolejna runda rozwinęła się dla Brzuszyńskiej. Miała inicjatywę. Próbowała zapinać gilotynę na stojąco. Kilkadziesiąt sekund osłabiała rywalkę, ale rozczepiły się pod koniec rundy i bokserskie umiejętności pokazała też Andrzejewska.

Druga runda rozpoczęta.

Czy Anna Andrzejewska po takiej "ścince" wagi będzie w stanie pokazać coś więcej?

Zaczęły! Zdecydowana przewaga należała do "Way of Blonde". Popisała się m.in. piekielnym prawym prostym.

Pierwsza z dwóch kobiecych walk tego wieczoru rozpocznie się za chwilę.

Anna "Anna IFBB Pro" Andrzejewska także zmierza już w kierunku pola walki. Łodzianka walczy "u siebie". Musiała zrzucić do walki aż 16 kg i zabrakło jej niewiele, aby to wypełnić. Zeszła do wagi 57,7 kg.

"Way of Blonde" ma czarny pas w taekwondo. Będzie to jej druga walka w formie MMA. Pierwszą wygrała.

Karolina "Way of Blonde" Brzuszyńska jako pierwsza wychodzi do oktagonu. Zmierzy się dzisiaj z Anną Andrzejewską.

W końcu sprawy nabierają tempa. Za chwilę dojdzie do trzeciej walki gali Fame MMA 9.

Trwa prezentacja zawodników, których oglądać będzie można w dalszej części tego wydarzenia.

- Nie po to trenuję, żeby się nie bić. Wrócę jednak do walk do youtuberach, ludzi na moim poziomie. Nie żałuję, że wziąłem tę walkę. Dużo się nauczyłem. Wyglądam jak wojownik teraz - żartował "Mortalcio", który ma na twarzy wiele śladów po tym starciu, które wziął w rezerwie na dwa tygodnie przed galą.

- Byłem zbyt spokojny przed tą walką. Zastanawiałem się, dlaczego mam bić Patryka. Jaja ma większe, niż reszta krzykaczy. Zrobiłem trochę wagi, z czystej grzeczności dla "Mortalcia" - powiedział po walce Krystian Wilczak.

"Krycha" miał bardzo dużą przewagę. Cały czas prowadził, naciskał. W końcu dosiadł "Mortalcia" i obsypywał go gradem ciosów. W 2 minucie i 48 sekundzie sędzia zdecydował się przerwać tę nierówną walkę.

Krystian “Krycha” Wilczak wygrywa tym razem przed czasem końca rundy!

Runda druga właśnie się rozpoczęła.

Pierwsza runda na korzyść Krystiana Wilczaka. 28-latek dużo lepszy od 21-letniego Barana, który był w opałach w drugiej części tej rundy. Posypał się grad ciosów i gong kończący rundę uchronił "Mortalcia".

Rozpoczęła się walka numer 2!

Zdecydowanym faworytem jest "Krycha".

Wilczak ma rekord w MMA 2-1, a Baran 1-0. Kto będzie dzisiaj lepszy? Kto się poprawi?

Urazu doznał pierwotny rywal "Krychy", czyli Alieksandr "Sasza" Mużejko. Konieczne więc były zmiany w karcie walk Fame MMA 9.

Za chwilę druga walka tego wieczora. Krystian “Krycha” Wilczak - Patryk "Mortalcio" Baran.

Oleh "Oleg" Riaszeńcew dostał gratulacje za dobrą walkę. Przyznał, że trzy tygodnie temu nabawił się kontuzji - wypadł mu dysk, co mocno zaburzyło odpowiednie przygotowania i dlatego "zabrakło mu tlenu".

- Starałem się realizować plan, który nakreślił mi mój fantastyczny narożnik. Załapałem doświadczenia. Ludzie nie mają siły wygenerować przez ileś sekund mocy, więc moc zacisku spada. Miałem chwile zwątpienia, ale nie odklepałem przy balasze - powiedział wygrany "Ryba".

Polak był w tarapatach. Na punkty przegrywał, ale zdołał odwrócić kartę. Przekręcił się w parterze i zastosował duszenie. Musiał się co prawda poprawić, ale w 53 sekundzie trzeciej rundy wygrał przez duszenie!

Patryk “Ryba” Karaś wygrał!

Zaczęli trzecią rundę. Na razie Ukrainiec ma dużą przewagę.

Ależ emocje! Walka przeniosła się do parteru, gdzie rozpoczął się morderczy "taniec". "Ryba" był na górze, ale "Oleg" skutecznie się odgryzał. Były próby gilotyny, ale dotrzymali do końcowego gongu.

Czas na drugą, 3-minutową rundę. Czy coś się zmieni?

W pierwszej rundzie bokserskie umiejętności Riaszeńcewa na dużo wyższym poziomie. "Ryba" próbuje niskimi kopnięciami, trzymając rywala na dystans. Dostał jednak kilka razy ciosy pięściami i przez chwilę go to zastopowało.

Pojedynek nr 1 w wadze piórkowej właśnie się rozpoczyna.

“Ryba” przedstawiany jest jako zawodnik uniwersalny, specjalista od wujitsu. Właśnie zmierza do oktagonu.

Ukrainiec z Zaporoża jest specjalistą w boksie, który z sukcesami walczył w amatorskim sporcie. W wieku 14 lat był mistrzem Ukrainy.

Zaczynamy. Pierwsza zakontraktowana walka Oleh "Oleg" Riaszeńcew - Patryk “Ryba” Karaś.

Fame MMA 9 z dużymi nazwiskami w karcie walk

Pierwsza konferencja prasowa przed Fame MMA 9 przebiegała dosyć spokojnie. Najwięcej spięć było na linii Krystian “Krycha” Wilczak - Aleksander “Sasza” Muzheiko. "Sasza" trenuje pod okiem "Don Kasja" i przygotowuje się do starcia w Sako Gdańsk. W oktagonie obydwaj będą mieli okazję udowodnić, kto jest mocniejszy fizycznie.

Druga konferencja zapowiadająca galę Fame MMA 9 odbyła się w niedzielę, 28 lutego 2021 roku.

Federacja poinformowała, że w czwartek, 4 marca operację ręki przeszedł Paweł "Popek Monster" Mikołajuw. Raper doznał kontuzji - wieloodłamowego złamania kości śródręcza. Zastąpi go Gabriel "Arab" Al-Sulwi, który będzie walczył z gdańskim raperem Patrykiem "Kizem" Wozińskim.

Kiedy odbędzie się gala Fame MMA 9?

Gala MMA, w której przygotowanych zostało 10 pojedynków, zaplanowana została na sobotę, 6 marca 2021 roku od godziny 20.00.

Fame MMA 9 pełna karta walk

  • Patryk "Kizo" Woziński - Gabriel "Arab" Al-Sulwi (na zasadach boksu)
  • Sylwester Wardęga - Kacper "Blonsky" Błoński
  • Jakub "Kubańczyk" Flas - Marcin Malczyński
  • Kamila "Zusje" Smogulecka - Kamila "Kamiszka" Wybrańczyk
  • Mariusz "Hejter" Słoński - Filip Zabielski
  • Karolina "Way of Blonde" Brzuszyńska - Anna Andrzejewska
  • Jakub "Kuba Post" Postaremczak - Mikołaj “VanDal” Rdzanek
  • Paweł “Ponczek” Sikora - Patryk "paTrykos" Domke
  • Krystian “Krycha” Wilczak - Patryk "Mortalcio" Baran
  • Oleh "Oleg" Riaszeńcew - Patryk “Ryba” Karaś

Fame MMA 9 gdzie oglądać online

Gala Fame MMA 9 będzie wyjątkowa, bo dojdzie podczas niej do dwóch walk kobiet. To wydarzenie będzie można oglądać ponownie w systemie PPV. Ile kosztuje dostęp do streamu Fame MMA 9? Najtańsza opcja kosztuje 19,99 złotych. Dostęp sprzedawany jest za pośrednictwem oficjalnej strony famemma.tv.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie