Fajka w hołdzie dla historyka dr. Andrzeja Nieuważnego

Marek Adamkowicz
Spotkania z dr. Andrzejem Nieuważnym wspominał podczas konferencji fajczarskiej Mirosław Jurgielewicz Marek Adamkowicz
Pamięć nasza i życie nasze ulotne są jak dym. Mimo to staramy się wracać myślami do zdarzeń i ludzi, którzy już odeszli. Tak właśnie było na obchodach Międzynarodowego Dnia Fajczarzy, które w miniony weekend odbyły się w Gdańsku. Część programu poświęcono dr. Andrzejowi Nieuważnemu, historykowi z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, wybitnemu znawcy epoki napoleońskiej, który naukowo, ale też towarzysko związany był z Gdańskiem.

- Na gdańskiej konferencji fajczarzy Andrzej Nieuważny pojawił się po raz pierwszy w roku 2010 i od razu zafascynował nas swoją osobowością - wspomina Mirosław Jurgielewicz, fotograf i animator ruchu fajczarskiego. - Miał niezwykły dar opowiadania o historii. Jego wystąpienia zawsze były wielowątkowe. Przywoływał w nich nie tylko wydarzenia z przeszłości, lecz także pokazywał bogactwo naszego dziedzictwa kulturowego.

Toruński naukowiec był erudytą, to pewne. Ceniono go jednak i z innych powodów.

- Andrzej to był jedno wielkie dobro - mówi Mirosław Jurgielewicz. - Otwarty na innych, przyjacielski i zawsze przystępny. W każdej chwili można było się do niego przysiąść, o coś zapytać. Żałuję, że nie dopytałem Andrzeja o wiele rzeczy. Myślałem, że zrobię to jutro albo pojutrze, ale nagle okazało się, że owego pojutrze nie będzie.

Andrzej Nieuważny zmarł nagle 5 czerwca 2015 r. Zostawił po sobie lukę, której zapełnić nie sposób.

- Ostatnie lata były dla niego trudne, ale przyjeżdżając do Gdańska zawsze się odstresowywał - przyznaje Ewa Nieuważny, żona naukowca, która wraz dziećmi była gościem specjalnym konferencji.

Przyjaciele historyka przyznają, że chociaż trudno im się pogodzić z jego odejściem, to pomocne w podtrzymaniu więzi z nieobecnym są książki, które napisał. Pod ich urokiem są nawet osoby, które niezbyt interesują się czasami napoleońskimi. Napisane przystępnym językiem, skrzące anegdotą, przenoszą czytelnikach do burzliwych lat przełomu XVIII i XIX wieku. Można w nich odnaleźć wiele tropów gdańskich i pomorskich. Wystarczy sięgnąć chociażby teksty w zbiorze artykułów „Napoleon i Gdańsk. Pierwsze Wolne Miasto Gdańsk 1807-1813/14”, katalog wystawy „Życie miasta w cieniu wojny i polityki, czyli Wolne Miasto Gdańsk 1807-1813/14”, tudzież książkę „Napoleoński marszałek i alzacka praczka”, którego bohaterem jest książę Gdańska François Joseph Lefebvre oraz jego żona Cathérine, zwana Madame Sans-Gêne , czyli... Panią Bez Żenady.

Podczas konferencji zaprezentowano ostatnią książkę dr. Nieuważnego „Zapomniana wojna. Front wschodni 1914-1918”, nad którą pracę przerwała śmierć autora, a także osobliwy „pomnik”, jakim uczcili go przyjaciele. To dedykowana Andrzejowi Nieuważnemu fajka kolekcjonerska, wykonana przez Bartka Antoniewskiego i Marka Parola jako wyraz pamięci i szacunku.

Oprócz wspominków na temat zmarłego historyka, w części edukacyjnej obchodów Międzynarodowego Dnia Fajczarzy znalazły się wystąpienia Tomasza Chołuja na temat fajki w sztuce oraz Andrzeja Januszajtisa, który przygotował prelekcję o zabytkach Gdańska jako świadectwach portowej świetności miasta. Ponadto można było obejrzeć wystawę fajek glinianych z XVII-XX wieku. Zaprezentowano na niej obiekty pochodzące ze zbiorów gdańskiego kolekcjonera Krzysztofa Jesionowskiego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie