Europejski rynek energetyczny w obliczu transformacji

Partnerem cyklu jest PKN ORLEN
Wyzwania stojące przed rynkiem energetycznym determinują działania wiodących koncernów naftowych: to już nie tylko wzmacnianie pozycji w tradycyjnych segmentach, ale także wchodzenie na nowe rynki, zapewniające dywersyfikację źródeł przychodów i zysków. Taką strategię obrał także PKN ORLEN, budując koncern multienergetyczny.

Przemysł oparty o bezpośrednie czerpanie i proste przetwarzanie zasobów Ziemi stał się przeżytkiem. Dzisiaj coraz częściej mówi się o stopniowym odejściu od tradycyjnych paliw. Dlatego spółki inwestują w rozwój paliw alternatywnych, zarówno w transporcie, jak i energetyce. Zachodzące, dynamiczne zmiany kierują branżę energetyczną na nowe ścieżki. Prowadzące do tworzenia multienergetycznych koncernów, opartych na różnych technologiach i różnych, tradycyjnych i alternatywnych, źródłach energii. Stosujących głębszą rafinację ropy naftowej w celu otrzymania zaawansowanych produktów dla nowych branż i sektorów.

W ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat popyt na paliwa płynne na ternie UE znacznie się zmniejszy. Wpływ na to będzie miało wiele czynników, w tym cele UE redukcji emisji CO2 – czytamy w raporcie „Rafinerie 2050”, opracowanym przez organizację Concawe, oddział European Petroleum Refiners Association.

Analitycy Concawe przewidują rosnący popyt na produkty petrochemiczne przy jednoczesnym rozwoju gospodarki obiegu zamkniętego, co przyczyni się do zmniejszenia popytu na ropę naftową i paliwa. Jak głęboki może być to spadek? Scenariusze dla transportu w roku 2050, opracowane przez komisję Komisji Europejską i Międzynarodową Agencję Energetyki, przewidują np. zmniejszenie o 50 proc. zapotrzebowania na olej napędowy do pojazdów drogowych i zmniejszenie o 60 proc. popytu na benzyny. Spadki dotyczyć będą także oleju opałowego.

W kierunku wydajności i generowania kapitału

To fundamentalne zmiany, na które sektor energetyczny musi być przygotowany. Sprostać wyzwaniu mogą jedynie silni gracze, zdolni do generowania kapitału na wielomiliardowe inwestycje. Dlatego w Europie postępuje konsolidacja w branży naftowej oraz skupianie się na najbardziej rentownych aktywach.

Gospodarka globalna zmniejsza uzależnienie od paliw kopalnych, czego efektem jest ograniczenie ich konsumpcji. Świat coraz szerzej zwraca się ku paliwom alternatywnym, rozwija zieloną energetykę, stara się efektywniej wykorzystywać surowce. Odpowiedzią koncernów paliwowych jest łączenie się w większe organizmy, przejmowanie podmiotów uzupełniających podstawową działalność, budowanie skali, a także wchodzenie w nowe segmenty rynku – czytamy w raporcie „Polski Koncern Multienergetyczny - Długa droga do fuzji”, autorstwa ekspertów Warsaw Enterprise Institute.

Powstają narodowe i ponadnarodowe koncerny, a mniejsze rafinerie, jako mało efektywne, wypadają z rynku. Są zamykane, bo nie miały potencjału, by sprostać wyzwaniom technologicznym i konkurencyjnym.

ksiazka-historia-wojenna

Z danych organizacji Concawe wynika, że w 2009 r. na terenie Europy działało 111 rafinerii o zdolnościach przerobu 765 mln ton surowca rocznie. Z tego 93 stanowiły rafinerie nakierowane na produkcję paliw. Po dekadzie redukcji zostało 89 rafinerii, z czego tylko 74 produkuje paliwa transportowe, olej opałowy oraz LPG do ogrzewania i wytwarzania energii oraz petrochemii. Ich moce spadły do przerobu 633 mln ton ropy rocznie. Najwięcej rafinerii w tym czasie zlikwidowano we Francji (8), we Włoszech (6) i Wielkiej Brytanii (6).

W kierunku bezpieczeństwa energetycznego

Polskie rafinerie w Płocku i Gdańsku należą do najnowocześniejszych w Europie. Wykorzystują technologie głębokiej rafinacji, gwarantującej szeroki wachlarz wysokomarżowych produktów. Jednak łatwiej będzie im konkurować z europejskimi potentatami tylko wtedy, kiedy skonsolidują swój potencjał ze wsparciem branży energetycznej i gazowej.

Orlen, połączony z Lotosem, PGNiG i Energą, będzie mocnym graczem na europejskim rynku, przewyższającym pod względem swoich aktywów nie tylko podmioty w naszym regionie Europy, ale również o zbliżonym potencjale do koncernów w innych częściach kontynentu – to kolejna konkluzja z raportu ekspertów Warsaw Enterprise Institute. Połączony koncern będzie generował przychody rzędu 200 mld zł, czyli około 40 mld euro. To wielkość porównywalna do hiszpańskiego koncernu Repsol. Tak zintegrowany koncern będzie miał większe możliwości rozwoju inwestycyjnego i mocniejszą pozycję negocjacyjną. Zdaniem analityków silny multienergetyczny koncern oznacza również wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Ministerstwo Aktywów Państwowych, PKN ORLEN, PGNiG i Grupa LOTOS potwierdziły strukturę połączenia spółek. PKN ORLEN, jako lider procesu, stworzy koncern, który będzie realnie wspierać rozwój kraju i tworzenie nowych miejsc pracy. Polska gospodarka potrzebuje właściwego zarządzania jednym złożonym łańcuchem produkcyjnym o dużym potencjale do dalszego wzrostu i wykorzystania przewag.

Realizacja transakcji i osiągnięcie efektu skali przełożą się bezpośrednio na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Polski. Połączony koncern wzmocni pozycję w negocjacjach cenowych z kontrahentami z USA, krajów Bliskiego Wschodu czy Rosji w zakresie dostaw surowców. Z kolei wymiana doświadczeń w handlu ropą naftową, gazem ziemnym i energią elektryczną, zarówno na poziomie hurtowym, jak i detalicznym, umożliwi wypracowanie najlepszych praktyk i wzrost zysków w perspektywie długoterminowej. Optymalizacja kosztów w tych obszarach przełoży się bezpośrednio na większą stabilność cen energii, w tym paliw.

Niewątpliwie beneficjentami stworzenia multienergetycznego koncernu będą klienci. Połączenie kompetencji umożliwi wypracowanie rozszerzonej oferty handlowej w zakresie paliw, gazu i energii. To także duży potencjał do dalszego rozwoju programu lojalnościowego VITAY, opartego o szereg kolejnych, kompleksowych usług dla klientów.

Śladem największych

Na światowym i europejskim rynku operacje konsolidowania aktywów naftowych i energetycznych dokonuje się już od ponad 20 lat. Najbardziej spektakularną transakcją było połączenie w 1998 roku amerykańskich koncernów Exxon i Mobil, wartych prawie 90 mld dolarów. Wiele innych fuzji miało narodowy charakter. W 2000 r. francuski TotalFina przejął kontrolę nad koncernem Elf. W 2006 roku Statoil i Norsk Hydro – dwa największe koncerny norweskie - poinformowały, że chcą się połączyć. Rok później doszło do transakcji wartej 28 mld dolarów. W 2016 r. Statoil przejął z kolei kontrolę nad Dansk Fuels.

Hiszpański koncern paliwowy Repsol już w latach 80. ubiegłego wieku przejmował lokalne firmy. W sąsiedniej Portugalii największa firma Galp to połączone przedsiębiorstw Sacor, Cidla, Sonap, Petrosul i Petrogal. Transakcje pozwoliły na budowę w tych dwóch krajach narodowych podmiotów, które mają potencjał do rozwoju nowoczesnych technologii w energetyce.

Firmy energetyczne znajdują się obecnie w procesie reorganizacji aktywów i zmian strategii. Pozbywają się mniej perspektywicznych biznesów i przeprowadzają akwizycje w nowych, "zielonych branżach". W 2018 r. Statoil zmienił nazwę na Equinor, chcąc w ten sposób pozycjonować koncern jako zrównoważoną firmę, posiadająca aktywa naftowe, gazowe, fotowoltaiczne i wiatrowe. Podobnie działają Shell, BP i Total, które są już aktywne w branży gazowej, energetyki offshore, fotowoltaice oraz w segmencie biopaliw. Mniejsi gracze, jak włoski ENI czy hiszpański Repsol, także mocno inwestują w niskoemisyjną energetykę.

Wymienione koncerny są w stanie podjąć wyzwania transformacji, ponieważ dzięki zwiększaniu poprzez fuzje skali działalności, zapewniły sobie odpowiednią siłę kapitałową. A transformacja na rynku energetycznym będzie wymagać inwestycji wartych setki miliardy. PKN ORLEN w strategii tylko do 2030 roku zakłada inwestycje wielkości 140 mld zł. Dwie trzecie tej kwoty pochłoną inwestycje w energetykę odnawialną i nowoczesną petrochemię. Połączenie z Lotosem i PGNiG zwiększy możliwości inwestycyjne, obniży koszty finansowania i zapewni bezpieczeństwo działalności poprzez zróżnicowany portfel produktowy.