Europejski Gdańsk

Jarosław Zalesiński
Zauważyłem, że zawsze, kiedy pytałem historyków, czy Gdańsk od zarania był "miastem wolności", puszczali do mnie oko, że to niezupełnie tak było, najdelikatniej to określając. Niezgodność z rzeczywistością budowanego od paru już dekad mitu Gdańska jako miasta wolności nie przeszkadzałaby mi jednak aż tak bardzo, gdyby nie to, że mit ten wydaje mi się coraz bardziej bezskuteczny. Mam niedobre wrażenie, że ma on coraz mniejszą siłę oddziaływania, tak "do wewnątrz", jak i "na zewnątrz".

Zauważyłem, że zawsze, kiedy pytałem historyków, czy Gdańsk od zarania był "miastem wolności", puszczali do mnie oko, że to niezupełnie tak było, najdelikatniej to określając. Niezgodność z rzeczywistością budowanego od paru już dekad mitu Gdańska jako miasta wolności nie przeszkadzałaby mi jednak aż tak bardzo, gdyby nie to, że mit ten wydaje mi się coraz bardziej bezskuteczny. Mam niedobre wrażenie, że ma on coraz mniejszą siłę oddziaływania, tak "do wewnątrz", jak i "na zewnątrz".

Chcesz więcej?

Kup prenumeratę cyfrową i ciesz się nieograniczonym dostępem do najlepszych artykułów w jednym miejscu

Subskrybuj

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk

Przyszłość nie na mitach lecz na mądrej i sprawiedliwej organizacji życia społeczno-gospodarczego trzeba wspierać. Niestety tak się nie stało po
roku 1989, od którego rozpoczął się kolejny rozbiór Polski tym razem bezkrwawo ale bardzo boleśnie dla tych którzy znależli się z dala od przysłowiowego już żłobu ( bezmyślna prywatyzacja, grabież mienia publicznego, hasło -"pierwszy milion trzeba ukraść",ponad 100 m2 mieszkanka ( w Warszawie ) za około 2000 zł - za całość a nie za m2!
I tak dalej i dalej i aby to wszystko ładnie przykryć to wymyślono jakieś tam mity. Szary człowiek, nie rzadko tracący pracę lub jej nie ma, na tym wszystkim wyszedł jak przysłowiowy Zabłocki na mydle - w zamian pracy ma po prostu mit, mit uzewnętrzniony w szczególności w postaci wznoszonego za grube pieniądze ECS-u!

Dodaj ogłoszenie