Europejscy politycy przyjechali do ECS na konferencję z okazji 70 rocznicy zakończenia wojny ZDJĘCIA

Dariusz SzreterZaktualizowano 
Europejscy politycy wzięli udział w konferencji w ECS, zorganizowanej z okazji 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej. Po zakończeniu panelu złożyli kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców Przemek Świderski
W obecności m.in. prezydentów Komorowskiego i Poroszenki oraz Donalda Tuska historycy dyskutowali nad dziedzictwem II wojny światowej z perspektywy 70 lat jakie minęły od jej zakończenia.

W pierwszej części historycy dyskutowali nad dziedzictwem II wojny światowej z perspektywy 70 lat, jakie minęły od jej zakończenia. Szczególnie żywy oddźwięk wywołały wystąpienia prof. Timothy'ego Snydera z USA oraz prof. Jurija Afanasjewa z Rosji.

Pierwszy z nich mówił o odpowiedzialności państw za pamięć historyczną.

- Niekiedy pamięć prowadzi do przemocy, a ta przemoc utrwala się w pamięci - przestrzegał. - Bez pamięci nie ma historii, ale historia i pamięć to nie to samo. Potrzebne są rzetelne metody przechodzenia od pamięci do historii. Do tego niezbędna jest swoboda debaty i nieskrępowany dostęp do archiwów.

Właśnie taka swoboda wypowiedzi zaskoczył słuchaczy prof. Afanasjew, który wystąpił z bezkompromisową krytyką Putinowskiej Rosji, jej społeczeństwa oraz jego stosunku do własnych dziejów.

- W Rosji od wieków trwa tworzenie mitów, które mają ukryć ideologię nacjonalistyczną i imperializm – mówił.

Za jeden z takich mitów uznał „Ruś Kijowską”, który to termin, wymyślono w XIX wieku, by wyeliminować nazwę „Ukraina”.

W panelu politycznym, który w czwartek wieczorem zamknął dwudniowe seminaria historyczne w ECS,wzięli udział prezydenci, ministrowie i parlamentarzyści 14 krajów unijnych oraz Ukrainy, a także sekretarz generalny ONZ i przewodniczący Rady Europejskiej. Podsumowywali oni doświadczenia, jakie zakończenie II wojny światowej przyniosło reprezentowanym przez nich krajom.

Najgoręcej przyjęty został prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który w emocjonalnym wystąpieniu zaapelował o solidarność europejska z jego ojczyzną.

- To symboliczne , że jestem w Gdańsku, miejscu, które przypomina jak kruchy jest świat. Zarówno w 1939, jak i w 2015 – mówił. - Unia Europejska okazała się najlepszym remedium, na to co wywołało wojnę. Ale pamiętajmy, ze proces integracji nie jest zakończony. Także mój kraj zasłużył na to, by cieszyć się tymi wszystkimi wolnościami, jakie zapewnia zjednoczona Europa.

Najwięcej zrozumienia dla sytuacji Ukrainy wyrazili prezydenci Litwy i Estonii.

- Nasze obawy były ignorowane, teraz okazało się, że były usprawiedliwione- mówił Toomas Hendrik Ilves. - Co zrobimy wobec tego wyzwania? Czy będziemy wierni wspólnym wartościom, czy będziemy próbowali zrobić jakiś deal z agresorem? Przed nami podobny wybór jaki był przed Europą w latach 30.

Nieco inaczej nawiązał do wojennego doświadczenia prezydent Czech Milosz Zeman, który hitlerowskie Niemcy przyrównał do Państwa Islamskiego.

- Oba oparte są na nienawiści, na przeciwstawieniu „rasy panów”, podludziom, którym odmawia się nawet prawa do życia – przekonywał. - Tak jak kiedyś o agresji Hitlera mówiło się, że to lokalny konflikt w centralnej Europie, tak dziś próbuje się wmówić, że ISIS to lokalny problem na Bliskim Wschodzie. Pamiętajmy, ze wszyscy którzy tu siedzimy, możemy stać się ofiarami międzynarodowego terroryzmu - przestrzegał. - Nie chcemy świata, gdzie dzieli się ludzi na panów i podludzi, chcemy by wszyscy ludzie byli braćmi.

Interesujący punkt widzenia na sposób funkcjonowania UE przedstawił szef parlamentu duńskiego.

- Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Unia odbiera suwerenność rządom krajowym. To nie tak, przynajmniej w przypadku małych krajów jak mój. Przez stulecia byliśmy zdani na łaskę i niełaskę naszych silniejszych sąsiadów, a teraz po raz pierwszy zyskaliśmy możliwość demokratycznego wpływu na decyzje tych państw.

Krótkie wystąpienie Donalda Tuska nawiązywało do nieprzypadkowego miejsca, w którym odbyło się spotkanie.

- Gdańsk to miasto, gdzie wszystko jest możliwe - mówił. - Mój dziadek mógł przez całą wojnę siedzieć w obozie koncentracyjnym, by pod koniec wojny zostać wcielonym do Wehrmachtu. Niemcy przez 500 lat budowali potęgę tego miasta by zniszczyć je niemal doszczętnie w kilkadziesiąt godzin, w marcu 1945 roku. A Polacy odbudowali je w kilkanaście lat. Tu robotnicy ze wsparciem grupki intelektualistów rzucili wyzwanie potędze Związku Radzieckiego. Nie jestem w stanie przewidzieć co przyniesie przyszłość. Słowa takie jak: wojna, kryzys, krew, śmierć coraz częściej pojawiają się w języku, którego używa się w Brukseli. Wierzę jednak, że Europa, inaczej niż w 1939, może być odpowiedzialna za cały kontynent, a nie każde państwo za siebie z osobna. Sprawiedliwy, uczciwy, nie musi znaczyć słaby. Europa budzi zazdrość, ale musi tez budzić respekt – zakończył.

Były prezydent Niemiec, Horst Köhler, opowiedział swoją rosobistą historię. Pochodzi z rodziny Niemców besarabskich, których - na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow - wysiedlono z włączonej do ZSRR Mołdawii. W 1942 roku jego rodziców osiedlono w Skierbieszowie, na Zamojszczyźnie.

- Pół godziny wcześniej z tego domu pod lufami karabinów wypędzono stamtąd polskich właścicieli. W tym domu się urodziłem w 1943 roku. Ale dla mojej mamy to nie był radosny czas. Drżała o życie naszej rodziny, gdyż w okolicznych lasach pełno było polskich partyzantów.

Później rodzina Köhlera ewakuowała się do Niemiec wschodnich, a w 1953 udało im się uciec na zachód.

- Jestem synem Europy, synem wygnańców - mówił. - Musimy słuchać swoich historii, aby takie wydarzenia nigdy więcej się nie powtórzyły.

Po zakończeniu panelu jego uczestnicy złożyli kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców.

(źródło TVN 24/x-news)


W czwartek wieczorem na Westerplatte odbyły się główne uroczystości 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej [ZDJĘCIA]

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdańszczanin

Całą noc się wozili z obstawą nic ich nie obchodzili mieszkańcy.A gdy niemcy i tzw. sojusznicy się wypieli to kto by pomógł polce, widać jakimi pachołkami Polska jest w Uni.Ośmieszono nas i wykorzystują nas a rząd temu przyklaskuje.Historia się powtarza otwórzcie oczy.

Dodaj ogłoszenie