EuroBasket 2013. Adam Waczyński w reprezentacji z przebłyskami, ale poniżej oczekiwań

Paweł Durkiewicz
Adam Waczyński był jedynym zawodnikiem reprezentującym cztery pomorskie kluby ekstraklasy na mistrzostwach Europy w Słowenii. Reprezentacja Polski mocno rozczarowała, a skrzydłowy Trefla Sopot spisał się mniej więcej tak, jak cała reszta ekipy – miewał pojedyncze dobre momenty, ale generalnie zaprezentował się znacznie poniżej oczekiwań.

W pierwszym meczu z Gruzją (67:84) "Waca" wyszedł w pierwszej piątce i w ciągu 18 minut na parkiecie zdobył 3 punkty oraz po 2 zbiórki i asysty. W grze skrzydłowego Trefla widać było dużą nerwowość, podobnie jak u większości naszych zawodników. Brakowało mu odwagi i boiskowego "zęba", z jakiego znają go kibice w Trójmieście.

W kolejnym spotkaniu, z Czechami (68:69), zanotował lepsze statystki (9 punktów i 4 zbiórki w 26 minut), mimo że wszedł na boisko z ławki rezerwowych. O ile jednak nasz zawodnik kilkakrotnie zaimponował w ataku, tak w defensywie widać było brak doświadczenia na imprezach tej rangi. Przykładem była chociażby ostatnia akcja Czechów, w której przypisany w obronie Waczyńskiemu rutynowany skrzydłowy Lubos Barton trafił rzut z dystansu, który odebrał naszej drużynie zwycięstwo. W tej sytuacji "Waca" niepotrzebnie próbował udzielać pomocy pod koszem, pozostawiając pilnowanego przez siebie gracza.

W kolejnych dwóch występach Waczyński grał już mniej - z Chorwacją (70:74) zaliczył 2 punkty i 2 zbiórki w 12 minut, z kolei w klęsce z Hiszpanią (53:89) w ciągu 5 minut zdążył tylko raz sfaulować.

W pożegnalnym meczu ze Słowenią (71:61) gracz Trefla zdobył 6 punktów w ciągu 16 minut na parkiecie. Wszystkie swoje "oczka" uzyskał w czwartej kwarcie, kiedy to dwukrotnie celnie przymierzył z dystansu, pomagając biało-czerwonym wyjść na bezpieczne prowadzenie w decydującym fragmencie starcia.

Koszykarz sopockiego klubu z pewnością nie może być z siebie zadowolony, jednak swoim zaangażowaniem i kilkoma dobrymi akcjami w ataku pokazał, że zasługuje na kolejne powołania do reprezentacji i pełnienie w niej istotnej roli. Po turnieju w Słowenii polskim kibicom pozostaje wierzyć, że przy okazji następnych międzynarodowych zawodów Polacy - a wśród nich "Waca" - spiszą się lepiej.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie