Euro 2016, Polska-Portugalia. Michał Chrapek: Peszko daje dobre zmiany

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Fot. Karolina Misztal
Michał Chrapek mówi o ostatnim sparingu z APOEL-em Nikozja, przygotowaniach do sezonu i grze reprezentacji Polski na Euro 2016.

Zagrałeś w pierwszej połowie sparingu z APOEL-em Nikozja, w tym bardziej rezerwowym składzie. Zadowolony?
Pod względem gry pierwsza połowa nie wyglądała najgorzej. Za dużo strat mieliśmy i do tego mógłbym się przyczepić. Trochę nam tej piłki brakuje, bo głównie mieliśmy treningi biegowe. Z biegiem czasu gra z piłką będzie wyglądała lepiej. Każdy dzień mamy zaplanowany, wiemy jaką pracę mamy wykonywać i do pierwszego meczu będziemy w pełni przygotowani.

Coś to dla Ciebie oznacza, że zagrałeś w tym drugim składzie?
Kompletnie nic. Wykonuję robotę na boisku i czekam na pierwszy mecz w lidze.

Jak podchodzisz do transferów Lechii na środek pomocy?
Całkowicie normalnie. Po sezonie zawsze są jakieś zmiany i to jest dla mnie normalna sprawa.

Dużo było ciężkiej pracy w ostatnim okresie?
Na pewno nogi są mocno naładowane, bo naprawdę ciężko trenowaliśmy, ale jesteśmy tutaj po to, żeby właśnie ciężko pracować, a nie marudzić.

Reprezentacja awansując do ćwierćfinałów mistrzostw Europy już napisała nową historię w polskiej piłce nożnej...
Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę ze Szwajcarią i od początku było widać, że chcemy ten mecz wygrać. W drugiej połowie trochę się cofnęliśmy, a Szwajcarzy pokazali jakość i strzelili bramkę-marzenie. Do tej pory nie straciliśmy gola na mistrzostwach i graliśmy bardzo dobrze w obronie, ale przeciwko nam padł gol tego turnieju. Możemy to chłopakom wybaczyć.

Teraz mecz z Portugalią, która na tym turnieju nie wygląda jakoś specjalnie dobrze. Trochę na temat tego meczu rozmawiacie z Marco i Flavio Paixao?
Akurat mam pokój obok Marco i jak już się ułożyła drabinka turniejowa, to przymierzaliśmy właśnie taki ćwierćfinał. Będzie bardzo dużo emocji. Napinam się z Michałem Makiem, tak jak Marco z Flavio. Jest między nami mały meczyk, ale wszystko w formie żartów. Zobaczymy jak będzie. Portugalia może nie gra bardzo dobrze tego turnieju i nie wygląda na faworyta, ale musimy mieć dużo szacunku do tego zespołu. Ma bardzo dużo jakości z przodu i tam każdy zawodnik może wygrać mecz. Wiadomo jaki jest Cristiano Ronaldo, jeden z dwóch, trzech najlepszych piłkarzy świata. Czasami nie widać go na boisku, a z niczego nagle potrafi strzelić trzy bramki. Musimy mieć dużo szacunku do tego rywala, grać swoje i możemy przejść Portugalię.

Z piłkarzy Lechii na boisku na razie pojawia się tylko Sławomir Peszko. Po meczu ze Szwajcarią powiedział, że dobrze że Krychowiak strzelił karnego, bo on był następny w kolejce.

Rozmawialiśmy nawet, że Sławek na pewno podszedłby do karnego, bo to chłopak, który ma niesamowitą psychikę. Jest odporny na na presję. Dla niego to nie jest na pewno prosta sprawa, kiedy wchodzi na boisko przy dobrym wyniku i trzeba go utrzymać. Domyślam się, że takie miał zadania taktyczne. Zbyt mało grał, żeby go oceniać. To, że wszedł na kilka minut, złapał żółtą kartkę, to mówienie teraz, że dał słabą zmianę - nie ma sensu. Ja uważam, że jego zmiany były dobre.

Euro 2016. Jakub Wawrzyniak: Mam nadzieję, że w hierarchii jestem wyżej od wiceprezesa Koźmińskiego

Agencja Informacyjna Polska Press

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie